piątek, 18 kwietnia 2014

"Dziewczyny z Portofino" Grażyna Plebanek



W końcu udało mi się przeczytać książkę, którą wybraliście dla mnie z mojego 12 miesięcznego stosiku w marcu. I faktycznie czytać w marcu ją zaczęłam, ale spędziłam nad nią bardzo dużo czasu i właśnie dziś rano skończyłam. Czemu tak długo to trwało? Bo to nie jest książka do czytania szybkiego, bez zastanawiania się, traktowania zdań po łebkach...To książka, której poświęcić trzeba całą swoją uwagę, by nie przegapić w niej niczego!
Czytanie takich książek jakoś dziwnie mnie uspokaja. Wycisza, układa mi poplątane w głowie myśli. Pozwala na zaglądnięcie w głąb siebie i zastanowienie się nad tym co było, co jest i co będzie.
Z "Dziewczynami z Portofino" odbyłam tym razem podróż w przeszłość. Podróż naprawdę ciekawą...

niedziela, 13 kwietnia 2014

"Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę" Agnes Martin-Lugand


Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę. A i owszem!
Choć szczęśliwi ludzie robią też zupełnie inne rzeczy, które ich uszczęśliwiają. Szczęśliwi ludzie spełniają też swoje marzenia.
Marzenia macie, prawda?
Agnes Martin-Lugand najwyraźniej też marzenie miała. Napisać książkę, opublikować ją i cieszyć się jej spektakularnym sukcesem. Czy się udało spełnić to marzenie?
Udało się, książkę napisała, wydała - własnym sumptem w internecie i o dziwo (nie bez powodu to "o dziwo!" napisałam) owa książka osiągnęła sukces.
Czy uszczęśliwiła tym kogoś? Pewnie tak, mnie jednak kompletnie nie! Dlaczego? Postaram się wyjaśnić dalej...

wtorek, 1 kwietnia 2014

"Co nowego?" Kwiecień!


Tak to już kwiecień. To naprawdę nie primaaprilis, choć za jakieś 40 minut właśnie to będzie ten dzień (notkę piszę chwilę przed północą), choć wrzuciłam ją już właśnie 1 kwietnia! Jednak nie zamierzam Was tu dziś nabierać, robić Wam śmiesznych żartów. Cóż...niestety nie. Dziś chcę Was zwieść na pokuszenie!
Dziś jak co miesiąc chcę podzielić się z Wami tym co zainteresowało mnie w zapowiedziach wydawnictw na miesiąc kwiecień. I sporo tego... sporo...

niedziela, 30 marca 2014

"Samolot bez niej" Michel Bussi


Co za okładka! - taka była moja pierwsza myśl gdy zobaczyłam książkę w zapowiedziach.
Co za temat, który porusza... rewelacja, coś totalnie dla mnie - pomyślałam po zapoznaniu się z notą wydawcy.
Muszę ją przeczytać! - podjęłam decyzję.

Co za okładka! - powiedziałam, gdy wyciągnęłam książkę z koperty i mogłam na żywo zobaczyć jak ważka mieni się tysiącami kropeczek, a nazwisko autora połyskuje jak mini tęcza. Ci którzy ją widzieli już na żywo na pewno wiedzą o czym mówię. 
To będzie wciągająca książka - pomyślałam i zaczęłam czytać...

Ciekawi jak wszystko potoczyło się dalej?

niedziela, 23 marca 2014

happines is...

Witam moi kochani książkoholicy!
Mogę się tak do Was zwracać, prawda?
Jeśli nie jesteście tego pewni spróbuję Wam udowodnić, że jesteście typowymi książkoholikami.
Jak?
W bardzo prosty sposób.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...