<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519</id><updated>2012-02-09T23:51:56.660+01:00</updated><category term='Wyd. INITIUM'/><category term='Wyd. G+J'/><category term='na 1'/><category term='na 3'/><category term='Wyd. Sonia Draga'/><category term='Wyd. REBIS'/><category term='Wyd. Nowy Świat'/><category term='Wyd. Muza'/><category term='Wyd. Oficynka'/><category term='2011'/><category term='Wyd. WAB'/><category term='Wyd. Literackie'/><category term='Wyd. Prószyński i S-ka'/><category term='polska'/><category term='Wyd. SOL'/><category term='2010'/><category term='Wyd. J.Santorski'/><category term='Wyd. Nasza Księgarnia'/><category term='Wyd. Kampuni'/><category term='Wyd. MIRA'/><category term='Wyd. Otwarte'/><category term='stosik'/><category term='na 5'/><category term='Wyd. Papierowy Motyl'/><category term='Wyd. Alfa'/><category term='Wyd. MG'/><category term='2012'/><category term='łańcuszek'/><category term='na 2'/><category term='Wyd. Novae Res'/><category term='Wyd. AMEA'/><category term='spotkania'/><category term='losowanie'/><category term='Wyd. Świat Książki'/><category term='obca'/><category term='Wyd. Dolnośląskie'/><category term='na 6'/><category term='Wyd. Latarnik'/><category term='Wyd. Espirit'/><category term='Wyd. Czarne'/><category term='Wyd. Znak'/><category term='na 4'/><category term='Wyd. Amber'/><title type='text'>achy-ochy....z książką...</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>171</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-4763338081271537109</id><published>2012-02-05T11:00:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T11:00:02.610+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Świat Książki'/><title type='text'>"Kwiaty na poddaszu" Virginia C. Andrews</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MMvHzzu9Ylg/Ty5PnyTiKuI/AAAAAAAABf4/nqn0y9F3M-E/s1600/kwiaty.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-MMvHzzu9Ylg/Ty5PnyTiKuI/AAAAAAAABf4/nqn0y9F3M-E/s320/kwiaty.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Trzeci dzień zbieram się do spisania tego wszystkiego co roiło się w mojej głowie podczas czytania tej książki. A roiło się dużo. Bo to książka, która wzbudza emocje, szarpie człowiekiem, powoduje, że człowiek nie wierzy w to co czyta, a z drugiej strony jest tego wszystkiego bardzo pewien. To książka, która potrafi być zarówno bardzo realna, jak i zupełnie nierealna.&lt;br /&gt;Bo jak uwierzyć w historię dzieci przetrzymywanych na poddaszu ogromnego domu przez parę dobrych lat? Jak uwierzyć w to, że taki los zgotowała im własna, rodzona matka? Jak dopuścić do siebie w ogóle taką możliwość? Wydaje się to niemożliwe.&lt;br /&gt;A z drugiej strony, w dzisiejszych czasach, gdzie otwierając dziś rano przeglądarkę internetową od razu natknęłam się na trzy historię maltretowanych, zabijanych i dręczonych dzieci, jak nie uwierzyć, że zło jest wśród nas? I to bardzo nie raz blisko i dosyć często udowadnia nam, że zawsze zbierze swój pokos. &lt;br /&gt;Wierzyć się nie chce, lecz trzeba.&lt;br /&gt;I tak jest z tą książką, wierzyć się w to wszystko co czytamy nie chce, lecz głos w naszej głowie mówi- uwierz, tak mogłoby być, i już. Czy się na to godzisz, czy nie.&lt;br /&gt;"Kwiaty na poddaszu" czyta się dobrze, choć to słowo absolutnie nie powinno być tu użyte. Dobrze czyta się tylko ze względu na język autorki, na to jak tę wstrząsającą historię nam przedstawiła.&lt;br /&gt;Poza tym czyta się okrutnie. Słowa bolą, opisywane zdarzenia ranią, a przemyślenia wywołują łzy. &lt;br /&gt;Nie pozostaje się obojętnym, wyrabia się sobie swoje zdanie i buntuje się wobec czytanej treści. Oczy otwierają się coraz szerzej, z kartki na kartkę dziwimy się coraz bardziej, pewnych rzeczy się domyślamy, a pewne nas zaskakują. Aż docieramy do końca książki i z prywatnymi odczuciami odkładamy ją na półkę. Ja odkładałam ją na półkę z myślą ""oby się to nigdy nie wydarzyło". I z poczuciem, że chciałabym poznać dalsze losy rodzeństwa Dollangangerów. By przekonać się czy z takiej tragedii można się podnieść i ułożyć sobie życie, czy to co przeżyliśmy determinuje nasze życie ostatecznie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-td9zmUggmRc/Ty5R9zk0wVI/AAAAAAAABgA/Ib0dEUGmkn8/s1600/czytam.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-td9zmUggmRc/Ty5R9zk0wVI/AAAAAAAABgA/Ib0dEUGmkn8/s400/czytam.jpg" width="353" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Cieszę się ogromnie, że dzięki &lt;a href="http://www.swiatksiazki.pl/kwiaty-na-poddaszu-virginia-c-andrews,p90083528.html" target="_blank"&gt;Wydawnictwu Świat Książki&lt;/a&gt;, "Kwiaty na poddaszu" zostały wznowione, mam nadzieję, że kolejne części tej książki wznawiane będą na bieżąco. Jednym słowem znowu mam na co czekać. A tych, którzy jeszcze "Kwiatów na poddaszu" w swoich rękach nie mieli zachęcam do zakupienia tej książki. Premiera już 15.02.2012. &lt;br /&gt;Moje pierwsze spotkanie z prozą pani Virginii C. Andrews oceniam na ogromną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Dobrze, że są takie książki. Otwierają nam oczy, trochę nami potrząsają i uwrażliwiają nas na krzywdę drugiego człowieka, zwłaszcza dziecka. Do tego czyta się je jednym tchem, lecz wcale szybko się ich nie zapomina. &lt;br /&gt;Mnie książka tak wciągnęła, że spędziłam na łóżku całe niedzielne popołudnie czytając ją zachłannie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;V.C. Andrews, &lt;i&gt;"Kwiaty na poddaszu"&lt;/i&gt;, Wyd. Świat Książki, Warszawa 2012, s. 384&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-4763338081271537109?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/4763338081271537109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/02/kwiaty-na-poddaszu-virginia-c-andrews.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4763338081271537109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4763338081271537109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/02/kwiaty-na-poddaszu-virginia-c-andrews.html' title='&quot;Kwiaty na poddaszu&quot; Virginia C. Andrews'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-MMvHzzu9Ylg/Ty5PnyTiKuI/AAAAAAAABf4/nqn0y9F3M-E/s72-c/kwiaty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8218254466776658982</id><published>2012-01-27T21:53:00.000+01:00</published><updated>2012-01-27T21:53:06.350+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 2'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Prószyński i S-ka'/><title type='text'>"Zapomniane" Cat Patrick</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gRKsVxqdSzU/TyMKnj3mj0I/AAAAAAAABfo/28savIydL5g/s1600/cat.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-gRKsVxqdSzU/TyMKnj3mj0I/AAAAAAAABfo/28savIydL5g/s320/cat.jpg" width="205" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Zapomniane" to książka do której trzeba podejść z dystansem. Dystans ten przyda się osobom, które są z tych bardziej "realnych", z tych które lubią czytać o konkretach i o historiach, które realnie mogłyby się wydarzyć.&lt;br /&gt;Historia wymyślona przez Cat Patrick zbyt dużych szans na wydarzenie się nie ma. No może nie w całości, lecz jej główny rdzeń raczej do realnych wydarzeń nie należy. Dlaczego?&lt;br /&gt;Niejaka London nie pamięta swojej przeszłości. Lecz nie do końca tak jak nie pamiętają swojej przeszłości ludzie z amnezją lub innymi chorobami tego typu. London nie pamięta przeszłości, lecz "pamięta" przyszłość. A właściwie można rzec, że przyszłość to dla London - wspomnienie. Cuda!&lt;br /&gt;I tu się wyżej wspomnianym osobom może chęć dalszego czytania o losach London wyłączyć. Tak też stało się ze mną. Jednak nie miewam zwyczaju porzucania rozpoczętej lektury (no chyba, że kompletnie nie mogę przez nią przebrnąć) więc czytania nie przerwałam i poznawałam dalej losy London.&lt;br /&gt;Razem z London poznałam jej matkę, przyjaciółkę, chłopaka..., środowisko w którym żyje. Razem z z nią "przypominałam" sobie o tym wszystkim każdego dnia o nich na nowo czytając notatki spisywane przez London. Ale nie tylko o to chodziło.&lt;br /&gt;Bohaterka staje przed sytuacjami, które wyzwalają w niej nieznane dla niej dotąd wspomnienia. Wspomnienia, które rozkręcają książkę. Bo w końcu zaczyna się coś dziać. Niewiele, ale jednak... choć zamysłem autorki nagły zwrot akcji miał być chyba momentem kulminacyjnym książki. Dla mnie jak pisałam wyżej - w końcu coś zaczęło się dziać, choć i bardzo szybko niestety przestało. Bo nagle nadeszło rozwiązanie i książka się skończyła.&lt;br /&gt;I to by było na tyle.Nic nadzwyczajnego, trochę pokręconych sytuacji, wątek dojrzewania i pierwszych miłości, wątek dramatyczny, a wręcz kryminalny - to wszystko przedstawione w bardzo prosty, szybki sposób. Nabrawszy do treści książki dystansu - można przetrawić. Lecz jak dla mnie jest to zbyt prosta książka, pisana językiem na siłę ustawianym pod nastolatków, książka którą miała spory potencjał, jednak jak dla mnie nie został on wykorzystany. Może to po prostu książka dla nastolatków, choć myślę, że i oni czegoś lepszego od tej historii będą oczekiwali.&lt;br /&gt;Za niespełnienie moich oczekiwań stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;**2**&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i malutki plusik za przepiękną okładkę - ale to akurat zasługa &lt;a href="http://www.proszynski.pl/" target="_blank"&gt;Wydawnictwa Prószyński&lt;/a&gt;, któremu dziękuję za mój egzemplarz książki. &lt;br /&gt;Za oknem siarczysty mróz, miasto przysypane śnieżnym cukrem pudrem w dosyć sporej ilości, a moich rękach "kula śnieżna" na punkcie której mam fioła i która ostatnio przy czytaniu towarzyszyła mi najczęściej...&lt;br /&gt;Może stąd to moje chłodne książki potraktowanie? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YbU68BTJ7gI/TyMOB-LjKSI/AAAAAAAABfw/MWTNhL0zYUE/s1600/ksiazki3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://3.bp.blogspot.com/-YbU68BTJ7gI/TyMOB-LjKSI/AAAAAAAABfw/MWTNhL0zYUE/s640/ksiazki3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;C. Patrick, &lt;i&gt;"Zapomniane"&lt;/i&gt;, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2012, s. 311&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8218254466776658982?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8218254466776658982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/zapomniane-cat-patrick.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8218254466776658982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8218254466776658982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/zapomniane-cat-patrick.html' title='&quot;Zapomniane&quot; Cat Patrick'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-gRKsVxqdSzU/TyMKnj3mj0I/AAAAAAAABfo/28savIydL5g/s72-c/cat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8102265135412473391</id><published>2012-01-24T10:14:00.000+01:00</published><updated>2012-01-24T10:14:16.039+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Latarnik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Poczet Królowych Polskich" Marcin Szczygielski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sEJPL3TpGpk/Tx5upVHNB1I/AAAAAAAABfY/WMZDARwWjRE/s1600/poczet.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-sEJPL3TpGpk/Tx5upVHNB1I/AAAAAAAABfY/WMZDARwWjRE/s320/poczet.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ponad rok temu przeczytałam moja pierwszą książkę pana Marcina Szczygielskiego. Książkę, która mi się spodobała, lecz jakoś wyjątkowo mnie nie zaskoczyła - kupując ją wiedziałam czego mogę się spodziewać, już sam tytuł dużo sugerował. Do tego dużo o niej słyszałam, czytałam ją więc z pewnym nastawieniem.&lt;br /&gt;Tym razem tytuł "Poczet Królowych Polskich" nie sugerował mi nic, jednak jak tylko usłyszałam o książce wiedziałam, że muszę ją przeczytać! Kompletnie nie wiedząc ( i z premedytacją omijając jakiekolwiek wiadomości na jej temat) czego mogę się tym razem spodziewać książkę zakupiłam i ... zaczęłam czytać już w tramwaju.&lt;br /&gt;I najchętniej jechałabym tym tramwajem w siną dal...byleby nie musieć przestać czytać!&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Wciągające aż do bólu. Zaskakujące - tak! Kompletnie nie takiej książki się po autorze spodziewałam, choć charakterystyczne elementy dla autora i w tej książce są przemycone. Historia, która porusza, wzrusza (bo to nie to samo), denerwuje i szokuje. Otacza swoim klimatem, wciąga w kreowany świat, aż ciężko z niego wyjść. Jest do bólu realna, a zarazem nierealna. Jak to możliwe? Nie wiem... może to właśnie jest ta magia literatury...&lt;br /&gt;Książka, którą można odczytywać w dwójnasób. Jako trzypokoleniową sagę o bohaterkach połączonych więzami krwi i nie tylko oraz jako powieść z kluczem - rozwiązywanie zagadek staje się na tyle ekscytujące, że czytelnik od strony do strony szuka, węszy i domyśla się. Mnie oba warianty przypadły do gustu. Sagi uwielbiam, a rozwiązywaniem zagadek też nie pogardzę. Do tego fikcja mieszająca się z prawdą, obyczajowe prowokacje mieszające się z prozą życia, współczesność poplątana z przeszłością, historia widziana na tle współczesności, dająca trochę inne spojrzenie na tę historię.&lt;br /&gt;I do tego elementy biografii aktorki, którą autor jest oczarowany- Iny Benity- aktorki przedwojennej, o której ślad zaginął, aktorki która dla autora była inspiracją do napisania tej książki. Rewelacja! Na ani jednej stronie się nie nudziłam. Zrozumiałam tytuł, zrozumiałam treść, właściwie można powiedzieć, że przez moment nawet nią żyłam, zatem czytanie to była prawdziwa przyjemność - to za co książki po prostu kocham&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4L6JFnDI8NU/Tx5zID65vjI/AAAAAAAABfg/eDHI9G-ny8c/s1600/poczet.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-4L6JFnDI8NU/Tx5zID65vjI/AAAAAAAABfg/eDHI9G-ny8c/s400/poczet.jpg" width="296" /&gt;&lt;/a&gt;Polecam! Tym którzy lubią sagi, tym którzy lubią szarady i powieści z kluczem, tym którzy lubią prozę Marcina Szczygielskiego i tym, którzy jej nie lubią- może tym razem się do autora przekonają.&lt;br /&gt;Ta książka daje na to naprawdę duże szanse!&lt;br /&gt;Za to wszystko stawiam ogromną &lt;b style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/b&gt;. Tym razem upewniłam się, że Marcin Szczygielski potrafi zaskoczyć, nie pisze szablonowo (przynajmniej w tej książce) i skoro potrafił mnie zainteresować dam szanse jego innym książkom. Których w sumie już się doczekać nie mogę, szkoda tylko, że ich nie mam... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na deser dwa cytaty... mnie urzekły...&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: orange;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;"... życie składa się z czekania. Czy raczej&amp;nbsp; może serii mniejszych i większych czekań. Czeka się bezustannie na coś lub na kogoś. Czasami niecierpliwie, niekiedy z lękiem. Bywa, że nawet nieświadomie."&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: orange; font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;"Z taką łatwością budujemy w sobie wiarę w niezmienność rzeczy tylko i wyłącznie na podstawie tego, że dotąd pozostawały niezmienne. Rachunek prawdopodobieństwa jest najbardziej kruchą z kalkulacji, czerpać z niego otuchę i spokój to tak samo jak planować wspinaczkę do chmur po drabinie z dymu."&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;M. Szczygielski, &lt;i&gt;"Poczet Królowych Polskich"&lt;/i&gt;, Wyd. Latarnik, Warszawa 2011, s. 524&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8102265135412473391?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8102265135412473391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/poczet-krolowych-polskich-marcin.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8102265135412473391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8102265135412473391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/poczet-krolowych-polskich-marcin.html' title='&quot;Poczet Królowych Polskich&quot; Marcin Szczygielski'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-sEJPL3TpGpk/Tx5upVHNB1I/AAAAAAAABfY/WMZDARwWjRE/s72-c/poczet.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-3013466037627724667</id><published>2012-01-16T09:56:00.000+01:00</published><updated>2012-01-16T09:56:46.570+01:00</updated><title type='text'>książki już mają swój domek...</title><content type='html'>Moje ukochane książki właśnie wczoraj opuściły szare, obskurne kartony i wylądowały na pojemnej półeczce.&lt;br /&gt;Postanowiłam Wam je więc pokazać, bo kiedyś &lt;a href="http://recenzje-leny.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Lena&lt;/a&gt; mnie zaprosiła do zabawy w pokazywanie biblioteczek domowych. Wtedy akurat byłam na etapie pakowania książek do kartonów i raczej nie było czego pokazywać, a teraz aż mnie nosiło by Wam moje cudo pokazać.&lt;br /&gt;Szafka bardzo pojemna, do tego ułożyłam książki w dwóch rzędach na każdej prawie półce więc się trochę pochowały.&lt;br /&gt;Systemu układania jakiegoś specjalnego nie miałam. Lekki misz-masz. Zresztą zobaczcie sami:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WQuifWZQBbw/TxPlEUNOOmI/AAAAAAAABes/7ybuxO7QO_g/s1600/biblioteczka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-WQuifWZQBbw/TxPlEUNOOmI/AAAAAAAABes/7ybuxO7QO_g/s400/biblioteczka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(bardzo przepraszam za jakość zdjęcia, aparat jest jeszcze w jednym z kartonów nierozpakowanych) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przy okazji układania książek uaktualniłam swoją wirtualną półkę na lubimyczytac.pl&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wystawiłam sporo książek do sprzedaży lub wymiany, zerknijcie może coś Was zainteresuje:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;http://lubimyczytac.pl/polka/79457/wymienie-sprzedam/lista&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;A teraz wracam do czytania, bo mam jeszcze chwilkę przed pracą:)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;"Poczet Królowych Polskich" bardzo mnie zainteresował! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-3013466037627724667?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/3013466037627724667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/ksiazki-juz-maja-swoj-domek.html#comment-form' title='Komentarze (63)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3013466037627724667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3013466037627724667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/ksiazki-juz-maja-swoj-domek.html' title='książki już mają swój domek...'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WQuifWZQBbw/TxPlEUNOOmI/AAAAAAAABes/7ybuxO7QO_g/s72-c/biblioteczka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>63</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-6167254646916429901</id><published>2012-01-11T19:50:00.002+01:00</published><updated>2012-01-11T20:09:17.568+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. MG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Oplątani Mazurami" Katarzyna Enerlich</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-y4WhK6goHWg/Tw3XiLPIXxI/AAAAAAAABec/z3VsvgkG3HI/s1600/opl%25C4%2585tani.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-y4WhK6goHWg/Tw3XiLPIXxI/AAAAAAAABec/z3VsvgkG3HI/s1600/opl%25C4%2585tani.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak już pewnie nie raz tu pisałam nie można powiedzieć o mnie żebym była fanką opowiadań.&lt;br /&gt;Jednak czasem jakoś tak się składa, że i opowiadania trafiają w moje ręce. I wtedy jest raz lepiej, a raz gorzej.&lt;br /&gt;Tym razem opowiadania trafiły do mnie nieprzypadkowo, autorkę już znałam wcześniej z rewelacyjnej książki, którą&lt;b&gt; &lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/01/czas-w-dom-zaklety-katarzyna-enerlich.html" target="_blank"&gt;tu&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;wychwalałam, miałam ochotę na kolejną jej książkę, no i... okładka...tak nigdy się z tego nie wyleczę - pewne okładki po prostu tak mnie do siebie przyciągają, że przez moment nie ważne jest co się za nimi kryje.&lt;br /&gt;Zatem nieprzypadkowo zakupiłam w Matrasie (który ceną też mnie namówił) tę cieniutką książeczkę - opowiadania pani Katarzyny Enerlich "Oplątani Mazurami".&lt;br /&gt;I dałam jej się porwać ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu.&lt;br /&gt;Osiemnaście opowiadań, każde po kilka stron, nie czytane lecz wręcz pochłaniane zaskakiwały swoją dosadnością, tym co autorka w tak cudownych słowach czytelnikowi przekazuje i właśnie sposobem tego przekazu. Po prostu rewelacja! Mogłyby się te opowiadania tak przede mną mnożyć nieskończenie. Każdym mogłabym delektować się inaczej, lecz z podobnym skutkiem - pełną satysfakcją z czytanych słów.&lt;br /&gt;Jak dla mnie szok! Żeby aż tak porwały mnie opowiadania? Mnie którą ta krótka forma wręcz irytuje? Udało się to pani Kasi jakoś magicznie. Oplątała mnie po prostu!&lt;br /&gt;Bo jak można być obojętnym na tyle treści w tak krótkiej wypowiedzi, jak można nie zachwycić się sposobem opowiadania autorki o bliskich jej sercu miejscach, jak można tych miejsc razem z autorką nie pokochać, no przynajmniej nie polubić lub choć przynajmniej nie chcieć ich na własne oczy zobaczyć? Jak można nie zafascynować się bohaterami owych opowiadań? Nie można! &lt;br /&gt;Uwierzcie mi jak przeczytacie choć jedno opowiadanie z tej książki to będziecie oplątani, nie tylko opowiadaniami, Mazurami także. A niedosyt będzie dotyczył tylko tego, że po osiemnastu pięknych opowieściach będziecie musieli zamknąć książkę. Choć przecież zawsze możecie ją otworzyć od nowa.... &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2HZ_vX6qoHI/Tw3YwRSXPxI/AAAAAAAABek/ocd-XmQKoDA/s1600/FotoFlexer_Photo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="305" src="http://3.bp.blogspot.com/-2HZ_vX6qoHI/Tw3YwRSXPxI/AAAAAAAABek/ocd-XmQKoDA/s400/FotoFlexer_Photo.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Myślę, że to będzie jedna z nielicznych książek do których mam ochotę po jakimś czasie wrócić...&lt;br /&gt;I pewnie wtedy znowu owinę się w koc, zaparzę sobie dobrej herbaty i ... dam się porwać opowieścią o Mazurach i ludziach z nimi związanych...lub w nich zakochanych... &lt;br /&gt;A może z książką w plecaku wybiorę się właśnie w te okolice?&lt;br /&gt;Ocena tutaj sama się woła o postawienie, duża &lt;b style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/b&gt;, a na kolejne książki pani Kasi cieszę się jeszcze bardziej... jakoś czuję, że znowu będę zachwycona. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodam jeszcze tylko że opowiadania te były wcześniej publikowane w pismach "Bluszcz" i "Natura i Ty". O czym zostajemy powiadomieni na okładce. Jednak myślę, że zebranie ich w jedną książkę to był naprawdę dobry pomysł- inaczej bym ich nie przeczytała przecież. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;K. Enerlich, &lt;i&gt;"Oplątani Mazurami"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo MG, 2011, s. 125&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-6167254646916429901?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/6167254646916429901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/oplatani-mazurami-katarzyna-enerlich.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6167254646916429901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6167254646916429901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/oplatani-mazurami-katarzyna-enerlich.html' title='&quot;Oplątani Mazurami&quot; Katarzyna Enerlich'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-y4WhK6goHWg/Tw3XiLPIXxI/AAAAAAAABec/z3VsvgkG3HI/s72-c/opl%25C4%2585tani.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-3417137082586757619</id><published>2012-01-09T22:49:00.001+01:00</published><updated>2012-01-09T23:18:27.311+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Literackie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Marzenia i tajemnice" Danuta Wałęsa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ITg8t3HT3CY/Twtdv7X8JvI/AAAAAAAABeU/j3Bo63ZqEvc/s1600/walesa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-ITg8t3HT3CY/Twtdv7X8JvI/AAAAAAAABeU/j3Bo63ZqEvc/s320/walesa.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wałęsa.&lt;br /&gt;Myślimy....Lech.&lt;br /&gt;A od niedawna myślimy też Danuta.&lt;br /&gt;Przynajmniej ja tak będę myślała, po przeczytaniu książki o pani Danucie Wałęsie.&lt;br /&gt;O wspomnieniach tej kobiety, o jej życiu, o jej bliskich i dalszych znajomych, o tym jak odnajdywała się wśród ludzi, którzy na hasło "Wałęsa" myślą przede wszystkim o Lechu.&lt;br /&gt;Mam pewien problem z opisaniem tej książki. Bo jak tu pisać o książce o której większość z Was zapewne słyszała już niejedno. Sama zresztą sporo o książce słyszałam zanim ją przeczytałam. Oglądałam parę wywiadów poruszających temat powstania tej książki z panią Danutą Wałęsą, z panem Lechem Wałęsą, a nawet słyszałam wypowiedź jej syna na tenże temat.&lt;br /&gt;Bardzo dużo się o niej mówiło, mówi i pewnie jeszcze trochę mówiło się będzie. Tak to już jest, gdy powstają książki o kimś znanym lub o wydarzeniach, które poruszyły wszystkimi. A tu jest i to, i to.&lt;br /&gt;Bo pani Danuta opowiada nam nie tylko o sobie, ale i o wydarzeniach w których uczestniczyła,a które wpłynęły na nasze życie także. W spisaniu tych wspomnień pomógł jej dziennikarz Piotr Adamowicz.&lt;br /&gt;Wyszła z tego całkiem ciekawa lektura, która miała na celu ukazanie pani Danuty jako normalnego człowieka, ze słabościami, ale i z ogromnymi zaletami. Do tego książka ta to też spora pigułka wiedzy na temat Wydarzeń lat 80tych i 90tych.&lt;br /&gt;Choć nie ma tutaj suchych faktów - raczej wydarzenia historyczne są tłem. Sporym tłem. Bo czyż gdyby losy Polski nie potoczyły się tak jak się potoczyły mielibyśmy pana Lecha Wałęsę za prezydenta, a panią Danutę Wałęsę za Pierwszą Damę (choć określenia tego nigdy pani Wałęsa nie lubiła). Myślę, że nie, a Państwo Danuta i Lech Wałęsowie byliby zwykłymi ludźmi o których książek się raczej nie pisze, a już na pewno nie mają aż takiej popularności. &lt;br /&gt;Kolejny wzbudzający sensację wątek tej książki to relacje pani Danuty i pana Lecha Wałęsów. Jak jest tak do końca i tak nie wiemy, zresztą po co? Jakoś jestem bliżej tezy, że nie powinno nas to interesować.&lt;br /&gt;Dla mnie państwo Wałęsowie to legenda mojego dzieciństwa, to transmisje z sejmu, gdzie oglądałam "pana z wąsami jak mój tata" i elegancka pani, która jest żoną prezydenta. To opowieści rodziców o tym jak było "za komuny" i próby przypomnienia sobie choć cupinki z tego o czym opowiadają, choć było się wtedy małym dzieckiem po prostu. To napis "Solidarność" na biało-czerwonych flagach i próby zrozumienia co to oznacza. To zmiany, które ułatwiły mi moje współczesne życie, choć nie sprawiły, że stało się proste.&lt;br /&gt;A gdy czyta się o "swojej legendzie" to człowiek albo tę legendę obala, albo się w niej utwierdza. Nie powiem Wam jednoznacznie ku któremu słowu jest mi bliżej. Powiem, że lektura zrobiła na mnie spore wrażenie, choć dostrzegam w niej zarówno dużo zalet i wad. Lecz staram się tę książkę potraktować po prostu jak książkę. Szczerą (mam nadzieję) opowieść kobiety o jej życiu. A że znanej kobiety, bardziej niż na przykład moja mama...cóż... to&amp;nbsp; tylko dodatkowy element.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tg_7cUnbOVg/TwtdpEBNKnI/AAAAAAAABeM/A9HapnR3spI/s1600/P090112_08.03_%255B01%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-tg_7cUnbOVg/TwtdpEBNKnI/AAAAAAAABeM/A9HapnR3spI/s400/P090112_08.03_%255B01%255D.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;Co do oceny to nie stawiam jej samej książce, stawiam ją raczej memu z książką obcowaniu. Temu jak mi się ją czytało, jak ją odbierałam i jakie wrażenie na mnie zrobiła. A wrażenie zrobiła dosyć dobre, choć wydawało mi się, że będzie lepsze. Stąd po prostu &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;****5****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. I pamiętajcie o tym, że abosultnie nie oceniam tu bohaterki książki- bo losów drugiego człowieka nie powinien oceniać drugi człowiek. &lt;br /&gt;Wiem jedno- książka ta zapoczątkowała we mnie jakąś manie czytania biografii i autobiografii. Zakupiłam już dwie, a marzy mi się chyba z piętnaście...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za książkę bardzo dziękuję....mojej kochanej MAMIE, która jest dla mnie wzorem i myślę, że o jej losach też powstałaby naprawdę piękna książka, którą ja na pewno chciałabym przeczytać! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;D. Wałęsa, P. Adamowicz, &lt;i&gt;"Danuta Wałęsa. Marzenia i tajemnice"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Literackie, 2011, s. 547&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-3417137082586757619?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/3417137082586757619/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/marzenia-i-tajemnice-danuta-waesa.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3417137082586757619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3417137082586757619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2012/01/marzenia-i-tajemnice-danuta-waesa.html' title='&quot;Marzenia i tajemnice&quot; Danuta Wałęsa'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ITg8t3HT3CY/Twtdv7X8JvI/AAAAAAAABeU/j3Bo63ZqEvc/s72-c/walesa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-734528622004827314</id><published>2011-12-29T09:18:00.004+01:00</published><updated>2011-12-29T09:36:51.956+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 3'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Znak'/><title type='text'>"Szukając Noel" Richard Paul Evans</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7ED0UWxrFlQ/TvweeKDi-cI/AAAAAAAABdY/xtN_pjOPvnQ/s1600/szukajac-noel-b-iext3927559.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-7ED0UWxrFlQ/TvweeKDi-cI/AAAAAAAABdY/xtN_pjOPvnQ/s320/szukajac-noel-b-iext3927559.jpg" width="227" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tym razem pan Evans nie trafił u mnie na dobry czas. Się znaczy czas mam ostatnio dobry, nawet bardzo dobry, ale książka "Szukając Noel" mimo, że dobra, dobrze przeze mnie nie została odebrana.&lt;br /&gt;Raczej mnie irytowała zamiast cieszyć. Czym mnie irytowała? Tym czym w innym czasie by mnie uraczyła. Przede wszystkim swoją przewidywalnością. Strona po stronie byłam pewna co zaraz będzie. Schematycznie do bólu.&lt;br /&gt;Oto i mamy niejakiego Marka Smarta, który poznaje niejaką Macy. Oboje mają za sobą nieciekawe przeżycia. Spotykają się w dosyć przewidywalny sposób i od razu zaczyna ich coś łączyć- jak dla mnie - za szybko, ale tak już pewnie musi być. Oboje poszukują swego "miejsca" na ziemi, choć w trochę innym znaczeniu. Macy -po latach życia w adopcyjnych rodzinach, usiłuje znaleźć swoją utraconą w dzieciństwie siostrę, Mark- po śmierci matki i paru innych niefortunnych zdarzeniach próbuje poukładać swoją codzienność. Czy tych dwoje może być razem? Czy pokonają przeszłość? Czy odzyskają to co dla nich ważne?&lt;br /&gt;Och..., odpowiedzi autor podsuwa nam pod nos, dosyć szybko i w trochę za oczywisty sposób. Choć jest w książce pewien moment w którym mamy chyba się zawahać i z niecierpliwością czekać na rozwiązanie. Na mnie ten moment jakoś wyjątkowo nie zadziałał.&lt;br /&gt;Mimo tego, że średnio tym razem odebrałam powieść Evansa wiem, że nie jest to zła książka. Myślę nawet, że takich książek też potrzebujemy.&lt;br /&gt;Może po to by uwierzyć w pozytywne zakończenia, może by na chwilę zapomnieć o szarości świata lub w tej szarości dostrzec jej kolorowe odcienie, a może by się przy czytaniu totalnie zrelaksować.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xHfzeAKMLi0/TvwhnvWOZtI/AAAAAAAABdk/FVX8n65B1ns/s1600/noel.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-xHfzeAKMLi0/TvwhnvWOZtI/AAAAAAAABdk/FVX8n65B1ns/s400/noel.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To taka jakby bajka, w której musi być i trochę zła i dobra, ale dobro musi zwyciężyć. By dodać nam sił i wiary, w to, że po złych przeżyciach muszą nastąpić dobre. A jeśli nie następują to można sobie o nich poczytać.&lt;br /&gt;Książka dobra na końcówkę roku, na czas Bożego Narodzenia i czasu po nim. Myślę, że migocząca choinka wprowadzi nas w klimat książki, rzuci na strony książki bajkowy blask i może ten "lukier", który mnie się nie podobał - Wam wyda się strawny.&amp;nbsp; Ja strawność książki oceniam na &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;***3***&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, choć zdaję sobie sprawę, że w innym momencie życia mogłabym tę książkę ocenić o wiele wyżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze cytat muszę sobie dopisać, bo naprawdę dobry! &lt;br /&gt;&lt;b style="color: orange;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;"Dzieci nie pojawiają się na świecie z załączoną instrukcją obsługi. Samemu trzeba nauczyć się, jak radzić sobie z każdym z nich, a gdy ci to wreszcie zaczyna wychodzić, one postanawiają wyprowadzić się z domu."&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;R. P. Evans, &lt;i&gt;"Szukając Noel"&lt;/i&gt;, Wyd. Znak, Kraków 2011,s. 304&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-734528622004827314?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/734528622004827314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/szukajac-noel-richard-paul-evans.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/734528622004827314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/734528622004827314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/szukajac-noel-richard-paul-evans.html' title='&quot;Szukając Noel&quot; Richard Paul Evans'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-7ED0UWxrFlQ/TvweeKDi-cI/AAAAAAAABdY/xtN_pjOPvnQ/s72-c/szukajac-noel-b-iext3927559.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8072206675439279859</id><published>2011-12-28T10:18:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T10:18:14.796+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Rodzinnych ciepłych świąt" Magda Parus</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J5WjBx-VyP0/TvrYxoUU5BI/AAAAAAAABdA/gPTPNUYVXTg/s1600/rodzinnych.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-J5WjBx-VyP0/TvrYxoUU5BI/AAAAAAAABdA/gPTPNUYVXTg/s320/rodzinnych.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Święta, święta i po świętach. Najpierw przygotowujemy się do nich z wielkim zaangażowaniem, potem je celebrujemy, a gdy miną wracamy do naszej szarej codzienności.&lt;br /&gt;Frazes? Tak, lecz jakże prawdziwy.&lt;br /&gt;Jak i książka pani Magdy Parus. Dobitnie prawdziwa. Realna aż do bólu. I uwierzcie mi to nie kolejna książka wychwalająca czas Bożego Narodzenia, to też nie próba ukazania nam tego co w samych Świętach najważniejsze jest lub być powinno. To też na szczęście nie książka w stylu amerykańskich powieści o tym jak to w Święta się wszyscy ze sobą godzą, wspaniale dogadują i ciekawie spędzają czas, strojąc domy, gotując i piekąc. A... i obdarowując się prezentami. Choć to wszystko w pewnej formie i na stronach tej książki odnajdziemy. &lt;br /&gt;To książka, która motyw Wigilii, Świąt Bożego Narodzenia/Wielkanocy wykorzystuje do ukazania relacji jakie panują w rodzinie. Mamy bowiem siostry Kamilę i Lenę oraz ich rodziny.&lt;br /&gt;U Kamili "spędzamy" Wielkanoc. U Leny Wigilię.&lt;br /&gt;Poznajemy ich rodziny i relacje jakie w nich panują. Relacje zupełnie różne, jak to w życiu bywa. Dwie różne rodziny i zupełnie inne relacje panujące między ich członkami. Dzięki temu, że u Leny "spędzamy" parę Wigilii pod rząd mamy okazję też obserwować jak te relacje się zmieniają i do czego doprowadzają. A finał ten myślę, że bardzo zaskakuje.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-d-PSImXo62w/TvreA_eRVGI/AAAAAAAABdM/gNrj7P9KqdY/s1600/P281211_09.31_%255B02%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-d-PSImXo62w/TvreA_eRVGI/AAAAAAAABdM/gNrj7P9KqdY/s400/P281211_09.31_%255B02%255D.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;Mnie zaskoczył, choć wydawał się bardzo prawdopodobny. Gdzieś w głębi duszy miałam nadzieję, że taki nie będzie. Choć taki właśnie musiał być, by mną tak dogłębnie poruszyć. By książka mogła na mnie wywrzeć tak duże wrażenie i zmusić mnie do ważnych przemyśleń. Do zatrzymania się w szaleńczym pędzie ku świętowaniu, ku ozdabianiu, ku smakowaniu, ku obdarowywaniu i byciu obdarowywaną. Bym mogła uświadomić sobie, że ta cała powierzchowność świętowania może i jest przyjemna, może i ją lubię (tego nie ukrywam, bo zapach choinki z lasu to jeden z moich zapachów ulubionych,a migoczące lampki uwielbiam), ale najważniejsze jest dbanie o dobre relacje z bliskimi przez cały czas i wiarę w to co te Święta niosą - czyli miłość, w każdej postaci. &lt;br /&gt;Bardzo się cieszę, że tę książeczkę przeczytałam właśnie przed Świętami Bożego Narodzenia. W pewnym stopniu sprowadziła mnie na ziemię, lekko otworzyła oczy i pokazała, że mam się z czego cieszyć, bo Święta spędzam z osobami, które kocham i tak jak być powinno. A jak być powinno, to już sobie sami po przeczytaniu tej książki odpowiecie.&lt;br /&gt;Oceniam więc moje spotkanie z tą pozycją na pełną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i polecam, nie tylko w świąteczny czas. Owszem on czytanie książki wzbogaci, a może na odwrót ??? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;M. Parus, &lt;i&gt;"Rodzinnych ciepłych świąt"&lt;/i&gt;, Wyd. MUZA, Warszawa 2011, s. 184&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8072206675439279859?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8072206675439279859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/rodzinnych-ciepych-swiat-magda-parus.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8072206675439279859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8072206675439279859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/rodzinnych-ciepych-swiat-magda-parus.html' title='&quot;Rodzinnych ciepłych świąt&quot; Magda Parus'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-J5WjBx-VyP0/TvrYxoUU5BI/AAAAAAAABdA/gPTPNUYVXTg/s72-c/rodzinnych.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1869030971495235762</id><published>2011-12-23T17:26:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T17:26:23.127+01:00</updated><title type='text'>życzę...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIM&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-n4JFE6LIzR4/TvSrTEB2ivI/AAAAAAAABc0/HRDNhpDKOLk/s1600/WSZYSTKIEGO.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-n4JFE6LIzR4/TvSrTEB2ivI/AAAAAAAABc0/HRDNhpDKOLk/s400/WSZYSTKIEGO.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;WSPANIAŁYCH CHWIL W CZASIE TYCH ŚWIĄT.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;RADOŚCI, UŚMIECHÓW SZCZERYCH, PARU ŁEZ MIŁEGO WZRUSZENIA.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;ACHÓW I OCHÓW NAD PREZENTAMI...&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;ODPOCZYNKU PRZY BLISKICH, Z KOLĘDĄ WPADAJĄCĄ W UCHO, MIGOCZĄCYMI LAMPKAMI NA CHOINCE.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;NADE WSZYSTKO ZAŚ ŻYCZĘ WAM WIARY W TO BOŻE NARODZENIE I NADZIEI KTÓRA SIĘ RODZI W NASZYCH SERCACH.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Wam, że jesteście...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1869030971495235762?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1869030971495235762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/zycze.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1869030971495235762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1869030971495235762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/zycze.html' title='życzę...'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-n4JFE6LIzR4/TvSrTEB2ivI/AAAAAAAABc0/HRDNhpDKOLk/s72-c/WSZYSTKIEGO.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8433598997164653904</id><published>2011-12-22T22:19:00.000+01:00</published><updated>2011-12-22T22:19:21.324+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. SOL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Matka wszystkich lalek" Monika Szwaja</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-perBOLAxhmk/TvOc1B5v6qI/AAAAAAAABb8/bBYJNJiV40c/s1600/matka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-perBOLAxhmk/TvOc1B5v6qI/AAAAAAAABb8/bBYJNJiV40c/s320/matka.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Matka wszystkich lalek". Już sam tytuł brzmi tajemniczo, prawda? Do tego okładka, która też wiele nie wyjaśnia (a mnie osobiście wręcz odstrasza niestety) i bardzo znane nazwisko autorki - Monika Szwaja. Autorka, która kojarzyła mi się raczej z powieściami o miłości lub ze sporym wątkiem miłosnym w tle.&lt;br /&gt;Przyznam się więc, że decydując się na przeczytanie tej książki miałam pewne o niej wyobrażenie.&lt;br /&gt;I niepotrzebnie.&lt;br /&gt;Bo autora nie można szufladkować. Bo to po pierwsze moja druga dopiero książka tej autorki (wcześniej czytałam "Zupę z ryby Fugu") i właściwie nie mam czego do "szuflady" włożyć , bo po drugie właśnie takim szufladkowaniem sami sobie robimy krzywdę, albo oczekując od autora/ki czegoś co będzie można włożyć do tej określonej szufladki, albo wręcz odwrotnie - porzucając autora/kę w obawie, że znowu przeczytamy to czego czytać nie chcieliśmy.&lt;br /&gt;I tak z tym pewnym wyobrażeniem o książce zaczęłam czytać trochę się na nią "blokując". A to się zaczynałam czepiać, że za szybko akcja się toczy, że w "normalnym" życiu nie byłoby tak sielankowo, że naciągnięte niektóre wątki... i .... w pewnym momencie skapitulowałam!&lt;br /&gt;O nie, wcale nie przestałam czytać! Nie, nie...nie....&lt;br /&gt;Po prostu skapitulowało moje do książki uprzedzenie i historia, a właściwie dwie historie w niej przedstawione porwały mnie kompletnie i bezwarunkowo! Czytałam z wypiekami na twarzy, szybciutko przerzucając strony, by dowiedzieć się co będzie dalej i dlaczego. To chyba świadczy więc o tym, że naprawdę nie warto mieć uprzedzeń do książek, warto zaś dać się porwać fabule i się jej nie czepiać. &lt;br /&gt;Mieć z czytania po prostu dobrą zabawę, niekoniecznie prostą, ale i nie wymagającą ogromnego myślenia.&lt;br /&gt;No dobrze, a o czym tak z wypiekami na twarzy czytałam?&lt;br /&gt;O Klarze/Claire, o "Matce Wszystkich lalek"- i nic Wam nie zdradzę tu więcej, pisnę tylko, że autorka zaskoczyła mnie wprowadzeniem wątku II Wojny Światowej - wątku wcale nie prostego, a w tej książce tak opisanego, że jego realność mrozi krew w żyłach i wywołuje szczere łzy, o splataniu się ludzkich losów, o kobietach, ich wyborach, o mężczyznach, o nadziejach na szczęście i o trudach jakie napotykamy na życiowej drodze. W tle zaś mamy piękne Karkonosze (moja kochana Jelenia Góra się gdzieś tam przewija), Bretanię, Niemcy, trochę wątku miłosnego (podanego w naprawdę smaczny sposób, choć i trochę lukru jest, ale przeżyłam), trochę codzienności i trochę przeszłości.&lt;br /&gt;Czy to już nie brzmi dla Was zachęcająco? Bo chciałabym Was do lektury najnowszej książki pani Moniki zachęcić gorąco! Dajcie się porwać tej książce, bez względu czy lubicie styl autorki czy nie...&lt;br /&gt;Myślę, że może Was zaskoczyć, a nawet zauroczyć. Mnie zauroczyła na pewno! &lt;br /&gt;Zauroczona więc stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i wiem, że po książki pani Moniki będę od czasu do czasu sięgać. I te starsze i te które mam nadzieję jeszcze napisze i którymi nie da się totalnie zaszufladkować. Bo choć trochę pewnie cech wspólnych jej książki mają, to można to przekłuć na sukces - czasem warto czytając poczuć się "jak u siebie". &lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jrBm92yO9xE/TvOcxIT47KI/AAAAAAAABb0/nBFevSbaTIg/s1600/P221211_21.11_%255B01%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-jrBm92yO9xE/TvOcxIT47KI/AAAAAAAABb0/nBFevSbaTIg/s400/P221211_21.11_%255B01%255D.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Moi drodzy wielkimi krokami zbliżają się już tak ważne dla mnie Święta Bożego Narodzenia. Choć jakoś w tym roku mam mały problem z złapaniem nastroju świątecznego to i tak się nie poddaję - w końcu spadł śnieg (przysypał świat cukrem pudrem wspaniałym) - staram się w moim nowym (jeszcze nie do końca ogarniętym) mieszkaniu wprowadzić elementy świąteczne. Stąd i ta urocza mini-choinka na zdjęciu obok, a książka "Matka wszystkich lalek" to w sumie doskonały prezent pod taką choinkę. Zresztą i choinka była prezentem. :D Uroczym i pięknym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;M. Szwaja, &lt;i&gt;"Matka wszystkich lalek"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo SOL, Warszawa 2011, s. 350&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8433598997164653904?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8433598997164653904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/matka-wszystkich-lalek-monika-szwaja.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8433598997164653904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8433598997164653904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/matka-wszystkich-lalek-monika-szwaja.html' title='&quot;Matka wszystkich lalek&quot; Monika Szwaja'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-perBOLAxhmk/TvOc1B5v6qI/AAAAAAAABb8/bBYJNJiV40c/s72-c/matka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-92540103680116431</id><published>2011-12-14T22:10:00.000+01:00</published><updated>2011-12-14T22:10:26.578+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='losowanie'/><title type='text'>Wyniki losowania z Wydawnictwem ZNAK</title><content type='html'>Pora na wyniki losowania z Wydawnictwem ZNAK.&lt;br /&gt;Otóż jestem w głębokim szoku, że tyle osób się zgłosiło! Oczywiście szok ten z tych pozytywnych. Oby takich więcej. Jednak jak zawsze nie mogę nagrodzić (wylosować) wszystkich, więc wylosowałam 2 osóbki. To znaczy w sumie nie ja wylosowałam, lecz niezawodny RANDOM.ORG.&lt;br /&gt;Ja przeliczyłam wszystkie osoby, które się do losowania zgodnie z jego zasadami zgłosiły (tj. osoby, które zgłosiły się do godziny 19.00 dn.13.12.2011r. oraz osoby anonimowe, które podały do siebie jakiś kontakt)- zgłosiło się 57 osób.&lt;br /&gt;A Random wybrał numerki : &lt;b&gt;37 i 47&lt;/b&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DlUVzmUeHy4/TukQX0D2ZRI/AAAAAAAABbk/nCDuyDF3bWE/s1600/losowanie+nr+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="365" src="http://3.bp.blogspot.com/-DlUVzmUeHy4/TukQX0D2ZRI/AAAAAAAABbk/nCDuyDF3bWE/s400/losowanie+nr+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tmQwBDdfPf0/TukQIZaH6YI/AAAAAAAABbc/fyNt_gT6Ua8/s1600/losowanie+nr+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="365" src="http://1.bp.blogspot.com/-tmQwBDdfPf0/TukQIZaH6YI/AAAAAAAABbc/fyNt_gT6Ua8/s400/losowanie+nr+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pod nimi zaś kryją się :&lt;br /&gt;&lt;div style="color: orange;"&gt;&lt;b&gt;37-&amp;gt; Magda-m.buba@interia.pl&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: orange;"&gt;&lt;b&gt;47-&amp;gt; Ann - z (jak odkryłam) &lt;a href="http://tuczytam.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Tu czy tam &lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;Proszę zatem te osoby o jak najszybsze podanie mi swoich adresów i tytułu wybranej książki !&lt;br /&gt;Gratuluję!&lt;br /&gt;A dla pozostałych mam jeszcze&lt;b&gt; kod rabatowy ze zniżką 30%&lt;/b&gt; do&lt;a href="http://www.znak.com.pl/" target="_blank"&gt; Księgarni Wydawnictwa ZNAK&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Kod jeszcze chwilkę ważny bo do 15 grudnia (włącznie).&lt;br /&gt;Kod: &lt;b&gt;achyochy&lt;/b&gt; - należy wpisać przy zamawianiu książek ze strony Wydawnictwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-92540103680116431?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/92540103680116431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/wyniki-losowania-z-wydawnictwem-znak.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/92540103680116431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/92540103680116431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/wyniki-losowania-z-wydawnictwem-znak.html' title='Wyniki losowania z Wydawnictwem ZNAK'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-DlUVzmUeHy4/TukQX0D2ZRI/AAAAAAAABbk/nCDuyDF3bWE/s72-c/losowanie+nr+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-686234522980662044</id><published>2011-12-12T19:42:00.001+01:00</published><updated>2011-12-12T19:42:28.840+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='losowanie'/><title type='text'>przedświąteczne losowanie ze ZNAKiem :)</title><content type='html'>Przyszła i pora na konkurs z Wydawnictwem Znak. &lt;br /&gt;Co prawda miałam go ogłosić rano, ale okoliczności pewne mi przeszkodziły.&lt;br /&gt;Robię to jednak teraz i od teraz &lt;b&gt;do ..hm... jutra (13.12.2011) do 19.00&lt;/b&gt; można się zgłaszać do losowania.&lt;br /&gt;A co będę losowała? A książki, ku Waszemu NIE zaskoczeniu :)&lt;br /&gt;Spośród chętnych wylosuję dwie osoby. Osoby te będą sobie mogły wybrać jedna z książek przeze mnie wcześniej prezentowanych.Pod tytułami podlinkowane są moje wcześniejsze notki - więc można poczytać w razie, gdybyście nie byli pewni, którą chcecie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XgBJyVuzXUg/TuZIlkQeEHI/AAAAAAAABbE/rWLu36cdL0I/s1600/ho%25C5%2582ownia.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-XgBJyVuzXUg/TuZIlkQeEHI/AAAAAAAABbE/rWLu36cdL0I/s200/ho%25C5%2582ownia.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ivf1pPW1mc0/TuZInApUmWI/AAAAAAAABbU/XmUcB2hZXa0/s1600/podr%25C3%25B3%25C5%25BCe.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ivf1pPW1mc0/TuZInApUmWI/AAAAAAAABbU/XmUcB2hZXa0/s200/podr%25C3%25B3%25C5%25BCe.jpg" width="153" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sAvL0KJl0ck/TuZImT_4ATI/AAAAAAAABbM/NsjMZvmWbPk/s1600/obiecajmi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-sAvL0KJl0ck/TuZImT_4ATI/AAAAAAAABbM/NsjMZvmWbPk/s200/obiecajmi.jpg" width="136" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/ksiazka-ktora-przyciaga.html" target="_blank"&gt;"Bóg, kasa i rock'n'roll"&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/obiecaj-mi-richard-paul-evans.html" target="_blank"&gt;"Obiecaj mi"&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/podroze-mae-i-duze-czyli-jak-zostalismy.html" target="_blank"&gt; "Podróże małe i duże"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem&lt;b&gt; zapraszam do zgłaszania się w komentarzach&lt;/b&gt;. Nie trzeba teraz deklarować którą książkę chcecie- możemy to ustalić po wylosowaniu wygranej osoby. Osoby, które wylosuję już z góry proszę o szybki kontakt. Im wcześniej do mnie się zgłosicie, tym szybciej książki do Was dotrą.&lt;br /&gt;Powodzenia Wam życzę i jeszcze raz zachęcam do sięgnięcia po te książeczki, dla mnie czytanie ich było ogromną frajdą!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-686234522980662044?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/686234522980662044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/przedswiateczne-losowanie-ze-znakiem.html#comment-form' title='Komentarze (65)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/686234522980662044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/686234522980662044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/przedswiateczne-losowanie-ze-znakiem.html' title='przedświąteczne losowanie ze ZNAKiem :)'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-XgBJyVuzXUg/TuZIlkQeEHI/AAAAAAAABbE/rWLu36cdL0I/s72-c/ho%25C5%2582ownia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>65</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-228190537196770075</id><published>2011-12-12T09:11:00.001+01:00</published><updated>2011-12-12T09:12:41.172+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Znak'/><title type='text'>"Bóg, kasa i rock'n'roll" Szymon Hołownia, Marcin Prokop</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v_mtCZX9koY/TuWxuwZQNEI/AAAAAAAABa0/BUrX8rcAfug/s1600/ho%25C5%2582ownia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-v_mtCZX9koY/TuWxuwZQNEI/AAAAAAAABa0/BUrX8rcAfug/s320/ho%25C5%2582ownia.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Książka, która przyciąga. Po pierwsze ciekawą okładką - i choć wiem, że nie wolno oceniać książki po okładce to i tak muszę napisać, że już ta okładka obiecuje wiele...&lt;br /&gt;Po drugie przyciąga nazwiskami jej autorów- bo któż z nas nie zna Marcina Prokopa i Szymona Hołowni? No któż?&lt;br /&gt;Przyciąga też swoją zawartością- poruszanymi przez autorów tematami: Boga, kościoła, wiary, pieniędzy, muzyki i idola. Tematami gorącymi jak wrzątek i elektryzującymi myślę, że większość naszego społeczeństwa.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;"Bóg, kasa i rock'n'roll" to rozmowa dwóch bardzo inteligentnych mężczyzn, mężczyzn jakby z dwóch innych światów, potrafiących pokonać te różnice i mogących prowadzić ze sobą naprawdę produktywny dialog.&lt;br /&gt;Dialog, którego nie sposób nie chcieć poznać, któremu oprzeć się nie można i który czyta się tak, jakby się go słuchało- bezpośrednio od jego autorów. Dialog, który kipi inteligencją, wiedzą, chęcią zrozumienia poglądu rozmówcy, dystansem i ogromnym humorem. Coś takiego po prostu staje się ucztą dla czytelnika.&lt;br /&gt;I nie ważne czy jesteśmy z obozu Hołowni, czy z obozu Prokopa- ja po trochu stałam się członkiem i jednego i drugiego obozu. Argumenty Szymona Hołowni dotyczące&amp;nbsp; kościoła i wiary w Boga- przemówiły do mnie niemal zupełnie, ale próby ich podważenia przez Marcina Prokopa też do mnie przemawiały. I jak tu nie wejść jedną drogą do jednego obozu, drugą do drugiego? Po prostu z dialogów obu Panów zaczerpnęłam to co do mnie przemawiało najbardziej, to co zgadzało się z moim pojmowaniem poruszanych przez nich tematów.&lt;br /&gt;Lecz nie chodzi , jak mi się wydaje, w tej książce o to by przystępować do któregoś z "obozów", chodzi o to by poznać zdania autorów, by zobaczyć, że te zdania mogą koło siebie egzystować, a ich autorzy mimo różnic mogą się akceptować, ba nawet przyjaźnić. Wszystko w zdrowych proporcjach - bez usilnego nawracania lub od wiary odciągania. Po prostu przedstawienie swoich argumentów, w kulturalny sposób, sposób, który nas czytelników mobilizuje do zastanowienia się nad swoją wiarą, nad swoimi poglądami, nad wartościami, które uznajemy - w świetle naszego współczesnego życia.&lt;br /&gt;Książka - jak wspomniałam wyżej -uczta dla czytelnika, mobilizująca do myślenia, sprawiająca frajdę z możliwości z obcowania ze zdaniami sławnych panów (dla niektórych pewnie nawet autorytetów lub idoli), bez zbędnego zadęcia i blichtru sławy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yu11nhbZGpc/TuW0xOSzsAI/AAAAAAAABa8/UjhH4T0vFZk/s1600/P121211_07.21.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-yu11nhbZGpc/TuW0xOSzsAI/AAAAAAAABa8/UjhH4T0vFZk/s320/P121211_07.21.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę gorąco polecam! Po choinkę prezent rewelacyjny!&lt;br /&gt;Prezent, za który wystawiam ogromną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i mam nadzieję, że dialog autorów zostanie jeszcze kiedyś rozwinięty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A że czytałam ją najczęściej siedząc na mojej nowej podłodze- tam też i została sfotografowana. Tak jak i moja nowa podłoga, tak i książka podobała mi się bardzo. Prosta w formie, a jakże treściwa. :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby ktoś chciał z nią posiedzieć pod choinką na przykład to o godzinie 11 pojawi się u mnie konkurs, w którym do wygrania między innymi ta książka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli nie macie pomysłu jaki prezent bliskim pod choinkę sprawić, a moje argumenty zachęcające do tej książki do Was nie przemówiły dostatecznie mocno to zachęcam ze skorzystania z &lt;a href="http://www.prezent.znak.com.pl/"&gt;WYSZUKIWARKI PREZENTÓW ZNAKU&lt;/a&gt; - sama sprawdziłam i z czystym sumieniem mogę polecić- naprawdę fajna sprawa! Dodatkowo możecie za pomocą tego "urządzonka" sami opublikować na stronie FB książki, które chcecie dostać- czasem warto podpowiedzieć bliskim o czym się marzy...ja podpowiedziałam, zobaczymy czy załapią po świętach.&lt;br /&gt;A tak prywatnie czujecie już atmosferę świąt? Ja tak średnio, ale zaplanowałam już jaka książka mnie w nią wprowadzi- szczegóły wkrótce:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Sz. Hołownia, M. Prokop, &lt;i&gt;"Bóg, kasa i rock'n'roll"&lt;/i&gt;, Wyd. ZNAK, Kraków 2011, s. 334&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-228190537196770075?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/228190537196770075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/ksiazka-ktora-przyciaga.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/228190537196770075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/228190537196770075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/ksiazka-ktora-przyciaga.html' title='&quot;Bóg, kasa i rock&apos;n&apos;roll&quot; Szymon Hołownia, Marcin Prokop'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-v_mtCZX9koY/TuWxuwZQNEI/AAAAAAAABa0/BUrX8rcAfug/s72-c/ho%25C5%2582ownia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-5059340247802084307</id><published>2011-12-04T19:34:00.005+01:00</published><updated>2011-12-05T07:05:44.710+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Podróże małe i duże czyli jak zostaliśmy światowcami" Wojciech Mann, Krzysztof Materna</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mQAy2R91ilw/Ttu1ldltlGI/AAAAAAAABak/LIuBL2Q-JW8/s1600/podr%25C3%25B3%25C5%25BCe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-mQAy2R91ilw/Ttu1ldltlGI/AAAAAAAABak/LIuBL2Q-JW8/s320/podr%25C3%25B3%25C5%25BCe.jpg" width="245" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wojciech Mann i Krzysztof Materna- dwóch przezabawnych i bardzo charakterystycznych panów. Znają ich pewnie wszyscy, lubią liczni, a teraz dzięki tej książce mogą poznać ich relacje z podróży, które kiedyś odbywali- razem lub osobno.&lt;br /&gt;Książka całkiem przyjemna. Bardzo w stylu obu Panów. Opowiadają nam o swoich podróżach, które odbywali w czasach PRL-u. Co łatwym nie było, jednak im się udawało.&lt;br /&gt;Opowiadają o tym razem i osobno, raz jeden, raz drugi, a czasem na przemian.&lt;br /&gt;Opowiadają o tym wszystkim ze sporą dawką humoru, czasem z przymrużeniem oka, a czasem zupełnie serio.&lt;br /&gt;Po prostu wspominają. Na przykład swoją podróż sławnym "Stefanem Batorym", pracę w Stanach Zjednoczonych, wakacje w Acapulco czy wrażenia z wyścigów Formuły 1 w Budapeszcie itp.&lt;br /&gt;Jednak absolutnie nie można powiedzieć, że jest to książka podróżnicza. Owszem jest o podróżach, owszem jest parę ciekawostek na temat odwiedzanych przez Panów miejsc, lecz opowieść autorów traktuje o tym jak oni te miejsca odbierali, co w nich robili i dlaczego się w nich znaleźli. Jak stawali się "światowcami"- a w tamtych czasach spokojnie mogli siebie tak nazywać. &lt;br /&gt;Do tego książka ta rewelacyjnie ukazuje ich relacje względem siebie, ale też i innych. Bo oprócz miejsc, które odwiedzili wspominają też ludzi, których na swej drodze spotkali. Swoich przyjaciół i ludzi poznanych przypadkowo. I to dla mnie było właśnie ciekawe.&lt;br /&gt;Docenić też muszę sposób wydania owej książki. Po pierwsze twarda solidna oprawa, po drugie dużo ciekawych zdjęć- min. z archiwum autorów- ilustrujących to o czym czytamy oraz ciekawa szata graficzna. Naprawdę ciekawie wydane, w miarę ciekawe wspomnienia autorów. &lt;br /&gt;Polecam - przede wszystkim fanom Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny. Ale nie tylko. Ja na przykład obu Panów znam, fanką jestem taką umiarkowaną, a z czytania tej książki miałam dużo przyjemności. Może dlatego, że sporo jej autorzy poświecili USA, a to kraj, którym się trochę fascynuję, a może dlatego, że czyta się błyskawicznie, mają wrażenie, że autorzy piszą dla nas i do nas.&amp;nbsp;Niczego więcej nie oczekiwałam, bo do tego typu książek podchodzę z  dawką rezerwy. Tym razem, ani się nie rozczarowałam, ani specjalnie się  nie zachwyciłam.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IYyNTiWdXYM/Ttu7xohaHfI/AAAAAAAABas/mN3LvnODcEU/s1600/P011211_17.17_%255B01%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-IYyNTiWdXYM/Ttu7xohaHfI/AAAAAAAABas/mN3LvnODcEU/s400/P011211_17.17_%255B01%255D.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;Stawiam więc &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, z zastrzeżeniem, że to słaba piątka, podciągnięta przez sposób wydania.&lt;br /&gt;Zdjęcie książki wśród kartonów- to mi ostatnio towarzyszyło najczęściej przy czytaniu książki.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widzicie wróciłam. Piszę do Was już prosto z mojego nowego biurka.&lt;br /&gt;Spod ogromu kartonów się już prawie wygrzebałam, choć przeprowadzka i "udomawianie" swojego mieszkania to nie prosta sprawa, i tak jestem tym zachwycona. I choć końca nie widać...to i tak się cieszę. &lt;br /&gt;Wkrótce mam też dla Was konkurs- właściwie już na dniach- w którym do wygrania między innymi ta książka. Szczegóły niebawem.&lt;br /&gt;Przypominam Wam też, że tę i inne książki z &lt;a href="http://www.znak.com.pl/"&gt;Wydawnictwa ZNAK&lt;/a&gt; możecie kupić 30% taniej, przy użyciu kodu rabatowego (kod: achyochy).&amp;nbsp; &lt;br /&gt;A teraz wracam do kolejnego duetu - tym razem Hołownia i Prokop na tapecie. I szepnę Wam już, że jest wyśmienicie- tak jak się spodziewałam, że będzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;W. Mann, K. Materna, &lt;i&gt;"Podróże małe i duże czyli jak zostaliśmy światowcami"&lt;/i&gt;, Wyd. ZNAK, Kraków 2011, s. 208. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-5059340247802084307?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/5059340247802084307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/podroze-mae-i-duze-czyli-jak-zostalismy.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5059340247802084307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5059340247802084307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/12/podroze-mae-i-duze-czyli-jak-zostalismy.html' title='&quot;Podróże małe i duże czyli jak zostaliśmy światowcami&quot; Wojciech Mann, Krzysztof Materna'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-mQAy2R91ilw/Ttu1ldltlGI/AAAAAAAABak/LIuBL2Q-JW8/s72-c/podr%25C3%25B3%25C5%25BCe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8893591634333118594</id><published>2011-11-26T14:02:00.000+01:00</published><updated>2011-11-26T14:02:09.441+01:00</updated><title type='text'>dzień zero:)</title><content type='html'>KOCHANI :)&lt;br /&gt;nastał upragniony dzień zero, przeprowadzam&amp;nbsp; się&lt;br /&gt;w końcu na swoje...&lt;br /&gt;znikam stąd na chwilę , ale wrócę&lt;br /&gt;przez jakiś czas pewnie nie będę miała internetu.&lt;br /&gt;Musze poukładać (dosłownie i w przenośni) swój świat...i wrócę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8893591634333118594?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8893591634333118594/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/dzien-zero.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8893591634333118594'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8893591634333118594'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/dzien-zero.html' title='dzień zero:)'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1886816225813464004</id><published>2011-11-19T21:13:00.001+01:00</published><updated>2011-11-19T21:17:25.095+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Znak'/><title type='text'>"Obiecaj mi" Richard Paul Evans</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xoBnzTtICm4/TsgIBG2kx0I/AAAAAAAABaU/fGduqT3SUg0/s1600/obiecajmi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-xoBnzTtICm4/TsgIBG2kx0I/AAAAAAAABaU/fGduqT3SUg0/s320/obiecajmi.jpg" width="218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dziś skończyłam czytać książkę, która pozwoliła mi się przy sobie zrelaksować, pozwoliła mi dać się porwać przedstawionej w niej historii i tą historią magiczną mnie zauroczyła. Dawno już nie byłam tak zauroczona zwykłą książką, dawno już książka o miłości (bo o tym przede wszystkim opowiada "Obiecaj mi") tak bardzo mnie nie zainteresowała i wzbudziła we mnie duży zachwyt. Taką zwykłą historią o miłości, która ma w sobie tyle magi i nieprawdopodobieństwa, że nie powinnam w sumie nazywać jej zwykłą.&lt;br /&gt;Swoją drogą dosyć dawno też czytanie książki nie sprawiło mi tyle przyjemności i odprężenia. Cieszę się więc, że ową lekturą się nie rozczarowałam, a jej autora po raz kolejny mogę pochwalić za to, że potrafi pisać o kobietach i dla kobiet naprawdę wspaniale. Lekko nierealnie, lecz naprawdę na dobrym poziomie.&lt;br /&gt;I z każdą jego książką przekonuję się do niego coraz bardziej.&lt;br /&gt;"Obiecaj mi" to historia Beth. Kobiety, której poukładane z pozoru życie rozsypuje się w pył, a wszelkie obietnice, które ktoś jej kiedyś złożył wydają się być głupim żartem. Musi zmierzyć się ze zdradą, opuszczeniem, chorobą bliskich i codziennością która nie wydaje się być już tak przyjazna jak kiedyś. Czy wtedy można mieć jeszcze nadzieję? Nadzieję na poprawę? Nadzieję w możliwość zaufania drugiemu człowiekowi? Nadzieję na miłość?&lt;br /&gt;Można! A nawet jeśli się jej nie ma to czasem ktoś w magiczny sposób może spowodować, że znowu zaczniemy ją mieć. Tylko kto i jak? I czy obietnice złożone przez tę osobę będą dotrzymane i tak ważne dla Beth jak powinny być?&lt;br /&gt;O tym przeczytacie w książce i nie tylko o tym... na blisko 300 stronach mam nadzieję, że i Wy odnajdziecie coś dla siebie. Obiecać Wam tego nie mogę, ale obiecuję, że warto spróbować.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-M0ZEZCpKpDo/TsgLV625NcI/AAAAAAAABac/K3sEffxEras/s1600/P191111_20.19_%255B02%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-M0ZEZCpKpDo/TsgLV625NcI/AAAAAAAABac/K3sEffxEras/s400/P191111_20.19_%255B02%255D.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;Ja mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że "Obiecaj mi" to pozycja przy której odpoczęłam, wzruszyłam się, zdenerwowałam i uśmiechnęłam. Tego akurat potrzebowałam. Przy blasku i cudnym zapachu świec, z książką w ręku odbyłam podróż do trochę nierzeczywistej krainy ..., i tylko brakowało mi gorącej kąpieli z dużą ilością piany...lecz jestem już sobie sama winna. Czasem pochłonięcie książki zanim wanna napełni się wodą nie pozwala na zrealizowanie planu. A plan był właśnie taki: kąpiel, świece i książka. Jednak po prostu się w niej zaczytałam...&lt;br /&gt;Taki efekt daje dobra lektura. Bardzo dobra. Książka której stawiam porządną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawsze będzie można powalczyć o książkę (i nie tylko o nią) u mnie niebawem w zorganizowanym tu (dzięki panu Tomkowi ze Znaku) losowaniu. Ale o nim za jakiś czas.&lt;br /&gt;Tymczasem jeśli Was zachęciłam do przeczytania jej, to możecie ją nabyć na &lt;a href="http://www.znak.com.pl/"&gt;stronie ZNAKU&lt;/a&gt;, z 30% zniżką. Wystarczy wpisać kod rabatowy &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;achyochy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; przy dokonywaniu zakupów i jest taniej. Na tę i inne pozycje. Choć jak widzicie tę polecam Wam szczególnie.&lt;br /&gt;Z kodu można korzystać wielokrotnie, do 15 grudnia włącznie.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że komuś się przyda!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;R. P. Evans, &lt;i&gt;"Obiecaj mi"&lt;/i&gt;, Wyd. ZNAK literanova, Kraków 2011, s. 296&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1886816225813464004?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1886816225813464004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/obiecaj-mi-richard-paul-evans.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1886816225813464004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1886816225813464004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/obiecaj-mi-richard-paul-evans.html' title='&quot;Obiecaj mi&quot; Richard Paul Evans'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-xoBnzTtICm4/TsgIBG2kx0I/AAAAAAAABaU/fGduqT3SUg0/s72-c/obiecajmi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-7054663520962624602</id><published>2011-11-18T20:32:00.000+01:00</published><updated>2011-11-18T20:32:09.482+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Oficynka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 3'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Strzeż się psa. Psi kryminał" Izabela Szolc</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZffpcUjTAgE/TsavkhwIUMI/AAAAAAAABZ0/HlCq4alnLMg/s1600/strze%25C5%25BC.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZffpcUjTAgE/TsavkhwIUMI/AAAAAAAABZ0/HlCq4alnLMg/s1600/strze%25C5%25BC.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Albrecht.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Canis lapus&lt;/i&gt;. Pies domowy.&lt;br /&gt;Pies św. Huberta. Bloodhound.&lt;br /&gt;Pies szukający zaginionych dzieci, tropiący kryminalistów i zbiegłych niewolników. &lt;br /&gt;Główny bohater książki Izabeli Szolc "Strzeż się psa. Psi kryminał".&lt;br /&gt;Książki specyficznej, jak i sam bohater.&lt;br /&gt;Bo Albrecht (cóż za urocze imię), dla przyjaciół Al, jest i głównym bohaterem książki i jej narratorem. Dzieli się z nami spostrzeżeniami na temat postrzegania przez siebie świata ludzi i psów oraz rozwiązuje zagadkę kryminalną. Psią zagadkę. W którą zamieszani są ludzie. &lt;br /&gt;Na co dzień Albrecht żyje sobie ze swoją właścicielką Laurą w małej kawalerce, wiedzie dosyć dobry żywot, problemów nastręczają mu tylko podboje miłosne Laury. Ale i to nie rujnuje jego życia. Ma co jeść, ma gdzie się wybiegać, ma swoich psich przyjaciół, psie radości i problemy.&lt;br /&gt;Ot, poznajemy kilka dni życia psa, z perspektywy samego psa właśnie. &lt;br /&gt;Choć wcale znowu to nie takie "ot". Bowiem przemyślenia Albrechta są zupełnie poważne, momentami wręcz filozoficzne, a wątek kryminalny wydaje się być dosyć mocno skomplikowany.&lt;br /&gt;Jednak&amp;nbsp; Albrecht wykazuje się też sporym poczuciem humoru, dystansem i ogromną wiedzą na tematy kulturalne i nie tylko. Niebywałe jak na psa. Jak widać Albrecht jest psem lekko ekscentrycznym i zarazem, co dziwne, zupełnie normalnym. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ptuc8LePelA/TsaxNjY3edI/AAAAAAAABZ8/SNkbs11cyFc/s1600/pies.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ptuc8LePelA/TsaxNjY3edI/AAAAAAAABZ8/SNkbs11cyFc/s400/pies.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;Czy Wam się Albrecht spodoba? Nie wiem, jednak myślę, że warto spróbować go poznać, wrażenia niezapomniane. Mnie samej Al przypadł do gustu, choć gdy myślę o książce jako o całości przede wszystkim na końcu języka mam słowo "dziwna". Ale czasem coś co dziwne też wywołuje u mnie pozytywne emocje i całkiem dobry odbiór. Zmuszą mnie to do głębszego zastanowienia się właśnie nad tym odbiorem. A myślenia przecież nigdy za dużo! &lt;br /&gt;Książka "Strzeż się psa. Psi kryminał" dostaje więc &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;***3***&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. Postanawiam jednak kiedyś wrócić do rozważań Albrechta i może uda mi się odkryć dlaczego książka wydaje mi się dziwna. A wtedy może i ocena wzrośnie.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Jeszcze chciałabym Wam wspomnieć, że tantiemy z tej książki pani Izabela Szolc w całości przeznaczyła na fundację &lt;i&gt;"Viva!"&lt;/i&gt;, a sama książka ma być hołdem dla psiej inteligencji- i myślę, że jest! &lt;br /&gt;Ja zaś za swój egzemplarz dziękuję &lt;a href="http://oficynka.pl/katalog/strzezsiepsa/"&gt;Wydawnictwu Oficynka&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;I. Szolc, &lt;i&gt;"Strzeż się psa. Psi kryminał&lt;/i&gt;", Wyd. Oficynka, Gdańsk 2011, s. 168. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-7054663520962624602?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/7054663520962624602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/strzez-sie-psa-psi-krymina-izabela.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7054663520962624602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7054663520962624602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/strzez-sie-psa-psi-krymina-izabela.html' title='&quot;Strzeż się psa. Psi kryminał&quot; Izabela Szolc'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ZffpcUjTAgE/TsavkhwIUMI/AAAAAAAABZ0/HlCq4alnLMg/s72-c/strze%25C5%25BC.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-2354308896956087210</id><published>2011-11-15T20:58:00.001+01:00</published><updated>2011-11-15T20:59:21.279+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. MIRA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 2'/><title type='text'>"Labirynt kłamstw" Tess Gerritsen</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qCbJRCC7d3Q/TsK9rtrnK8I/AAAAAAAABZU/ip4BXwsmCEo/s1600/labirynt-klamstw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-qCbJRCC7d3Q/TsK9rtrnK8I/AAAAAAAABZU/ip4BXwsmCEo/s320/labirynt-klamstw.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Niestety skłamałabym jeśli napisałabym, że ta książka mi się podobała. Wystarczająco dużo kłamstw kryje się pod samym książki tytułem.&lt;br /&gt;Moje pierwsze spotkanie z Tess Gerritsen wypadło kiepsko. Co mnie bardzo dziwi, gdyż znam pewną osobę, która tę autorkę mi polecała. I de facto można powiedzieć, że osóbka zna się na rzeczy...&lt;br /&gt;Może zaczęłam od nieodpowiedniej książki. A właściwie książek. Bo "Labirynt kłamstw" to dwie książki w jednej. Najpierw mamy "Telefon o północy", następnie "Bez odwrotu". Wydawnictwo Mira postanowiło wznowić pierwszych osiem powieści sensacyjno-kryminalnych autorki. Powieści sensacyjno-kryminalnych z wątkiem romansowym.&lt;br /&gt;I to ten wątek romansowy w obu książkach mi przeszkadzał najbardziej i to on chyba zadecydował od moim złym odbiorze tomu "Labirynt kłamstw". Zbyt słodko, irracjonalnie ("kocham cię" mówione po dwóch dniach znajomości), bezsensownie i groteskowo (według mnie) opisane sceny miłosne. Cóż to nie dla mnie. Nie dla mnie spijanie sobie z dziobków, gdy za oknem zawierucha bomb i kul z pistoletów, gdy z każdej strony może nadejść niebezpieczeństwo, a bohaterowie nagle postanowili sobie wyznać miłość. I te poświęcenia dla miłości, do osoby, którą poznało się "dwadzieścia minut" temu. No coś strasznego. I choć nie raz z takim wątkiem w powieściach kryminalnych się spotkałam to tutaj raziło mnie to ogromnie i nie potrafiłam sobie wytłumaczyć pewnych zachowań bohaterów.&lt;br /&gt;Natomiast sam wątek sensacyjno-kryminalny niczego sobie. "Telefon o północy" to połączenie afery szpiegowskiej z odkrywaniem kolejnych kłamstw, w których żyła główna bohaterka. Odkrywa ona bowiem, że jej mąż nie był tym za kogo się podawał, a ona sama nagle jest w ogromnym niebezpieczeństwie.&lt;br /&gt;"Bez odwrotu"- to znacznie lepsza historia o tym jak jedno wydarzenie może zmienić nasze życie, jak dzięki jednemu wydarzeniu możemy zostać wciągnięci w afery i sprawy o których może nam się tylko śnić.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-hzdJCWvDu4o/TsLDS8il9CI/AAAAAAAABZc/ar7oG3h3MHE/s1600/labirynt.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-hzdJCWvDu4o/TsLDS8il9CI/AAAAAAAABZc/ar7oG3h3MHE/s400/labirynt.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;Catherine Weaver nawet nie zdaje sobie sprawy, że dzięki temu, że uratowała komuś życie, może własne życie stracić. A wszystko to powiązane jest z nielegalną produkcją broni biologicznej. &lt;br /&gt;I tak się to kręci. No cóż po raz kolejny powtórzę nie dla mnie ta książka, a miałam wobec niej tak duże nadzieje...&lt;br /&gt;Stawiam więc tylko &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;**2**&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, lecz mam nadzieję, że może Wam uda się znaleźć w tych historiach coś dla siebie. Ja jak widać niczego dla siebie interesującego nie dostrzegłam. I tak bywa... &lt;br /&gt;Szkoda mi ogromnie, że musiałam tę książkę przedstawić w tak ciemnych barwach, ale tak jak mówiłam...i tak bywa. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;T. Gerritsen, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Labirynt kłamstw&lt;/i&gt;, Wyd. MIRA, Warszawa 2011, s. 443&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-2354308896956087210?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/2354308896956087210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/labirynt-kamstw-tess-gerritsen.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2354308896956087210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2354308896956087210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/labirynt-kamstw-tess-gerritsen.html' title='&quot;Labirynt kłamstw&quot; Tess Gerritsen'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-qCbJRCC7d3Q/TsK9rtrnK8I/AAAAAAAABZU/ip4BXwsmCEo/s72-c/labirynt-klamstw.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-5668170547184959226</id><published>2011-11-09T18:09:00.000+01:00</published><updated>2011-11-09T18:09:59.421+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><title type='text'>Targi i spotkanie (skrót) plus stosik na osłodę</title><content type='html'>Od paru dni zbieram się do spisania relacji z Targów Książki w Krakowie. I zebrać się nie mogę.&lt;br /&gt;Bo cóż o nich napisać? Że panował wszechobecny zaduch, że ścisk był ogromny i że mimo to uwielbiam atmosferę Targów? W tym roku podeszłam do nich znacznie spokojniej niż w tamtym roku. Nie miałam parcia na autografy autorów, nie zbierałam zakładek i ulotek od wydawnictw, nie kupowałam jak szalona i szczerze powiedziawszy nie zwiedziłam zbyt wielu stoisk. Mimo to jestem zadowolona, choć lekki niedosyt czuję (lecz niedosyt ten mam tylko z własnej winy i już). Mam też dzięki temu plan na przyszłoroczne Targi. &lt;br /&gt;Więc o Targach tyle.&lt;br /&gt;Po sobotnim buszowaniu po hali targowej odbyło się spotkanie blogerów. Ja jestem z niego bardzo, bardzo, bardzo zadowolona. Nie dość, że frekwencja dopisała (naprawdę spodziewałyśmy się z Claudette że będzie nas mniej) to do tego osoby przybyłe na spotkanie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Świetnie jest poznać osoby, których blogi czyta się właściwie każdego dnia, świetnie jest w końcu kojarzyć blog nie tylko z jego grafiką, ale i z twarzą oraz osobowością jego autora.&lt;br /&gt;A gdy do tego ta osoba jest przesympatyczna i chciałoby się z nią nie tylko blogowo zaprzyjaźnić to już jest w ogóle bal....:)&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9zqqNeJbhmY/TrqzPC5ePOI/AAAAAAAABY4/9d5axtlATRc/s1600/spotkanieblog.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://1.bp.blogspot.com/-9zqqNeJbhmY/TrqzPC5ePOI/AAAAAAAABY4/9d5axtlATRc/s400/spotkanieblog.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;zdjęcie zapożyczone od Claudette :) &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Zatem jestem naprawdę zachwycona Wami - tymi którzy przybyli. I jak pisałam wcześniej mnie się bardzo podobało. A tym którzy ze spotkania naszego nie są do końca zadowoleni pozostaje mi życzyć by za rok też dali nam szansę i spróbowali się otworzyć na nas, a nie oceniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RyoE9yy_o-I/Trqxb0ud0NI/AAAAAAAABYo/AzFCHbfgPAU/s1600/P091111_16.00_%255B02%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-RyoE9yy_o-I/Trqxb0ud0NI/AAAAAAAABYo/AzFCHbfgPAU/s320/P091111_16.00_%255B02%255D.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Na osłodę pokażę Wam jeszcze dwa stosiki, które uzbierałam od września. Jak zawsze mnie zachwycają. I jak zawsze wiem, że szybko ich nie przeczytam, ale wcale mnie to nie martwi. Grunt to mieć co czytać!&lt;br /&gt;U mnie książek nigdy dość! I już!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część oczywiście nabyłam sama, część od Wydawnictw- za co serdecznie dziękuję!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S7sGNCAei5g/TrqxhboPIfI/AAAAAAAABYw/0enSVsKyTLc/s1600/P091111_16.01_%255B01%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-S7sGNCAei5g/TrqxhboPIfI/AAAAAAAABYw/0enSVsKyTLc/s400/P091111_16.01_%255B01%255D.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że osłodziłam Wam ten jesienny wieczór i wracam do czytania.&lt;br /&gt;Pozdrawiam Was serdecznie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-5668170547184959226?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/5668170547184959226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/targi-i-spotkanie-skrot-plus-stosik-na.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5668170547184959226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5668170547184959226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/targi-i-spotkanie-skrot-plus-stosik-na.html' title='Targi i spotkanie (skrót) plus stosik na osłodę'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9zqqNeJbhmY/TrqzPC5ePOI/AAAAAAAABY4/9d5axtlATRc/s72-c/spotkanieblog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-3238037323630778290</id><published>2011-11-08T09:28:00.000+01:00</published><updated>2011-11-08T09:28:24.879+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Nasza Księgarnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Cukiernia pod Amorem. Hryciowie" Małgorzata Gutowska-Adamczyk</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8FEeHyKQU3Y/Trjl3y7etUI/AAAAAAAABYc/p4AKsZpCfm4/s1600/cukiernia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-8FEeHyKQU3Y/Trjl3y7etUI/AAAAAAAABYc/p4AKsZpCfm4/s320/cukiernia.jpg" width="208" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam gdy czytanie książki jest dla mnie przygodą. I nie koniecznie chodzi mi o jakieś czytelnicze podróże, jakieś szybkie zwroty akcji czy zapierające dech w piersiach wydarzenia. Czasem przygodą staje się czytanie o zwykłych losach ludzi na tle zmieniającej się historii, losach zwykłych, które wcale takimi zwykłymi nie są, a czytanie o nich to jakby w nich uczestniczenie.&lt;br /&gt;Tak właśnie odbieram serię pani Małgorzaty Gutowskiej -Adamczyk "Cukiernia pod Amorem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zapoznaniu się z losami Zajezierskich i Cieślaków czas przyszedł na bliższe spotkanie z Hryciami oraz rozwiązanie zagadki tajemniczego pierścienia. Bo "Hryciowie" to niestety ostatni tom "Cukierni pod Amorem". Niestety bo chętnie przeczytałabym jeszcze z trzydzieści. &lt;br /&gt;I szczerze... chyba podobał mi się najbardziej. Może przez to, że w losy bohaterów już wrosłam, że zaprzyjaźniłam się z nimi i bardzo mnie intrygowali ?&lt;br /&gt;A może dlatego, że autorka odpowiedziała w tym tomie na wiele pytań, które krążyły w mojej głowie, ale i parę zostawiła bez odpowiedzi lub z odpowiedzią dwuznaczną. Dlatego absolutnie nie mogę czuć niedosytu- wszystko ułożyło mi się w zgrabną całość i zaspokoiło moje wymagania w (o dziwo!) stu procentach! &lt;br /&gt;Do tego przekonałam się, że pani Małgosia jest dla mnie autorem kompletnym, który potrafi tak wciągnąć czytelnika w stworzony przez siebie świat, że świat realny przestaje istnieć, a żyjemy losami jej bohaterów. Bo czyż normalnym jest, że na kolejne tomy "Cukierni pod Amorem" czekałam jak na datę własnego ślubu?&lt;br /&gt;Czy normalnym jest, że jak dostawałam w swoje łapki kolejne tomy to rzucałam wszystko i czytałam, czytałam, czytałam....wcale nie chcąc skończyć czytania. Delektowałam się każdym wątkiem, wyobrażałam sobie każdą postać ze szczegółami i zachwycałam się każdym opisem tła wydarzeń.&lt;br /&gt;I czy normalnym jest, że gdy skończyłam ostatni tom to miałam i łzy w oczach, i ogromny uśmiech na twarzy - bo zarazem żałowałam, że skończyłam i cieszyłam się, że wyjaśniło się w książce tak wiele - wywołując u mnie uczucie dopełnienia ?!&lt;br /&gt;Nie z każdą książką tak mam, właściwie mogę rzec, że z niewieloma!&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Tak to wszystko przekonało mnie, że wśród wielu autorów pani Małgorzata Gutowska-Adamczyk będzie tym o którym będę zawsze mówiła, że ma klasę i dar - dar stworzenia historii od podstaw, dar wciągnięcia czytelnika w świat swoich powieści dogłębny i umiejętność takiego opowiadania o losach ludzi, jakbyśmy ich mieli obok siebie i jakbyśmy ich znali od dawna. Bo czyż nie znajdziemy wśród cech bohaterów "Cukierni" cząstki siebie? Ja znalazłam. Nie wyjawię Wam z kim było mi najbardziej po drodze, to pozostanie moją słodką tajemnicą.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qpRPAx0EUMY/TrjlaeK1yWI/AAAAAAAABYU/kM6etHPRQ1M/s1600/ksiazki2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-qpRPAx0EUMY/TrjlaeK1yWI/AAAAAAAABYU/kM6etHPRQ1M/s320/ksiazki2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A Wam radzę, jeśli jeszcze nie wstąpiliście do "Cukierni pod Amorem" to zaopatrzcie się w pyszną szarlotkę (lub inny wypiek, u mnie tym razem królowała mamina szarlotka) i dajcie się porwać autorce! Warto! Przywiązanie gwarantowane!&lt;br /&gt;Oczywiście moją swoistą laurkę dla tej książki (i nie boję się użyć tu słowa "laurka" bo to opinia szczera i w pełni oddająca moje zachwyty) musi zakończyć ocena! Jak się domyślacie pełna, solidna &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. Za to, że "Cukiernia pod Amorem. Hryciowie" jeszcze bardzie podniosła rewelacyjny poziom serii oraz zainteresowała mnie jak pisałam wyżej najbardziej!&lt;br /&gt;Nawet sobie nie wyobrażacie jak się cieszę mogąc wystawić taką notę! Na koniec rzeknę więc "ach" i "och" dla podkreślenia moich zachwytów i wiernie będę czekała na kolejne książki autorki, bo myślę, że czymś jeszcze nas zaskoczy! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Gutowska-Adamczyk,&lt;i&gt; "Cukiernia pod Amorem. Hryciowie"&lt;/i&gt;, Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2011, s. 504&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-3238037323630778290?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/3238037323630778290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/cukiernia-pod-amorem-hryciowie.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3238037323630778290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3238037323630778290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/cukiernia-pod-amorem-hryciowie.html' title='&quot;Cukiernia pod Amorem. Hryciowie&quot; Małgorzata Gutowska-Adamczyk'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8FEeHyKQU3Y/Trjl3y7etUI/AAAAAAAABYc/p4AKsZpCfm4/s72-c/cukiernia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-358237031904439118</id><published>2011-11-01T12:08:00.001+01:00</published><updated>2011-11-01T12:18:17.274+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. SOL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 4'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Okno z widokiem" Magdalena Kordel</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GnRFvtVgYM0/Tq_J_HYSZqI/AAAAAAAABX4/pxz7jLppOtc/s1600/okno.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-GnRFvtVgYM0/Tq_J_HYSZqI/AAAAAAAABX4/pxz7jLppOtc/s1600/okno.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Widok z "Okna z widokiem" należy do tych od których może nie nie można oderwać wzroku, ale na pewno jest to widok bardzo urokliwy i budzący ciepłe uczucia. Autorka roztacza przed nami wizję bardzo urokliwej miejscowości, w której żyją normalni ludzie z normalnymi problemami. Życie po prostu.&lt;br /&gt;I choć może w życiu nie wszystko układa się tak gładko jak w "Oknie z widokiem" to czyż zawsze musimy podkreślać złe strony naszej egzystencji, a tymi dobrymi nie możemy się zachwycać bezkarnie? Możemy!&lt;br /&gt;I może się nam o tym jeszcze całkiem przyjemnie, lecz wcale nie za słodko czytać.&lt;br /&gt;Przykładem jest ta książka. Oczywiście w "Oknie z widokiem" wszystko zaczyna się od problemów. Główna bohaterka - Róża- wyjeżdża na wieś do swojej babci nie bez powodu- ucieka przed tym co wydarzyło się w jej życiu. Jest pewna, że w swojej rodzinnej miejscowości odpocznie, choć na chwilę zapomni o problemach i poukłada sobie wszystko jak należy. Tak też i się stanie!&lt;br /&gt;Lecz po drodze wydarzy się naprawdę dobra historia o której sobie poczytamy. Bo to nie tylko książka o "odnajdywaniu spokoju na wsi", lecz całkiem zabawna historia tej wsi, ludzi w niej mieszkających i ludzi do niej przyjeżdżających. I choć czasem absurdalność wydarzeń jest męcząca to warto wziąć poprawkę na swój odbiór i pozwolić się sobie samemu przy książce dobrze bawić. Pozwolić sobie w uwierzenie, że taka historia może być prawdziwa, a jeśli nawet nie jest to czy nie byłoby pięknie gdyby była? &lt;br /&gt;Nie czytałam wcześniej książek pani Magdaleny Kordel, ale jeśli są podobne do "Okna z widokiem" to na pewno po nie sięgnę. W momencie, gdy świat będzie wydawał mi się zły i będzie mi brakowało wiary w pozytywne zakończenia.Bo mam wrażenie, że książki tej autorki mają właśnie na celu podniesienie nas na duchu i naładowanie nas pozytywną energią. Tak też mówi sama autorka we wstępie do czytelnika &lt;i&gt;"cóż ja mogę poradzić na to (...), że lubię szczęśliwe zakończenia i wierzę w nie?".&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LmlkXnPXtP8/Tq_RbCGMyaI/AAAAAAAABYA/009G77d8rIM/s1600/kordel.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-LmlkXnPXtP8/Tq_RbCGMyaI/AAAAAAAABYA/009G77d8rIM/s400/kordel.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;Pani Magdo i bardzo dobrze! W życiu nie można tylko układać czarnych scenariuszy! Nawet ja, raczej życiowa realistka-pesymistka uwierzyłam w przedstawioną przez panią historię i dobrze się przy niej bawiłam. Za co dziękuję.&lt;br /&gt;A książkę wstawiam na półkę z oceną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;****4****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;- co wcale nie oznacza, że książka jest tylko dobra, jest bardzo dobra, lecz nie aż tak jak te na piątkę.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że zachęciłam Was do sięgnięcia po tę książkę, czasem warto sięgnąć po książkę, po którą wydawałoby się nie sięgnelibyśmy nigdy. &lt;br /&gt;Całkiem dobra książka kryje się za firanką okładki. A sama okładka bardzo urocza i delikatna- znowu mogę z czystym sumieniem pochwalić &lt;a href="http://www.wydawnictwosol.pl/"&gt;Wydawnictwo SOL&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Kordel, &lt;i&gt;"Okno z widokiem"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo SOL, Warszawa 2011, s. 302&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-358237031904439118?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/358237031904439118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/okno-z-widokiem-magdalena-kordel.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/358237031904439118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/358237031904439118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/11/okno-z-widokiem-magdalena-kordel.html' title='&quot;Okno z widokiem&quot; Magdalena Kordel'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-GnRFvtVgYM0/Tq_J_HYSZqI/AAAAAAAABX4/pxz7jLppOtc/s72-c/okno.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-6146772729883676118</id><published>2011-10-30T19:46:00.004+01:00</published><updated>2011-10-30T19:50:52.267+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spotkania'/><title type='text'>SPOTKANIE  -TARGI KSIĄŻKI W KRAKOWIE</title><content type='html'>&lt;h6 class="uiStreamMessage" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:1}" style="font-family: inherit; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="messageBody translationEligibleUserMessage" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;Wszyscy  drodzy blogerzy i książkoholicy, jak wiecie za niecały tydzień  rozpoczynają się &lt;b&gt;Targi Książki w Krakowie&lt;/b&gt;. Jeśli znudzi się Wam  buszowanie między stoiskami targowymi, poczujecie konieczność  odsapnięcia, napicia się dobrej kawy, a przy okazji porozmawiania o  książkach i nie tylko to mamy dla Was (my, czyli: Kaś i Claudette)  propozycję nie do odrzucenia :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkich przybyłych na Targi  zapraszamy na &lt;b&gt;spotkanie blogerów&lt;/b&gt; książkowych, które odbędzie się w  sobotę, &lt;b&gt;5 listopada b.r. o godzinie 16:30 w kawiarni &lt;/b&gt;&lt;b&gt;TriBeCa Coffee przy  Rynku Głównym 27.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h6&gt;&lt;h6 class="uiStreamMessage" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:1}" style="font-family: inherit; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="messageBody translationEligibleUserMessage" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;W kawiarni tej mamy już zarezerwowany stolik,  znajduje się ona w pobliżu Ratusza oraz pomnika-Głowy, niedaleko ulic  Św. Anny i Wiślnej, dla zorientowanych też tuż obok Piwnicy pod Baranami  i kawiarni Vis-a-vis :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W razie jakichkolwiek pytań proszę o  kontakt, najlepiej na maila: landrusk@gmail.com.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h6&gt;&lt;h6 class="uiStreamMessage" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:1}" style="font-family: inherit; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="messageBody translationEligibleUserMessage" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;Pozdrawiam i jeszcze raz  serdecznie zapraszamy!!!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h6&gt;&lt;h6 class="uiStreamMessage" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:1}" style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="messageBody translationEligibleUserMessage" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;(identyczny post ukarze się na &lt;/span&gt;&lt;a href="http://demi-sec.blogspot.com/" style="font-family: inherit;"&gt;blogu Claudette&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;- na który Was serdecznie zapraszam, jeśli jeszcze tam nie zawędrowaliście - Claudette kochana dziękuję za możliwość wykorzystania twych słów!!!) :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h6&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-6146772729883676118?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/6146772729883676118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/spotkanie-targi-ksiazki-w-krakowie.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6146772729883676118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6146772729883676118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/spotkanie-targi-ksiazki-w-krakowie.html' title='SPOTKANIE  -TARGI KSIĄŻKI W KRAKOWIE'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-966504334873119382</id><published>2011-10-28T09:31:00.002+02:00</published><updated>2011-10-28T09:32:50.990+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Znak'/><title type='text'>"Ksiądz Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego" Magdalena Grzebałkowska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mxXkurTb7Ro/TqpRuwj3kJI/AAAAAAAABW4/X1NrpUZqHbI/s1600/paradoks.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-mxXkurTb7Ro/TqpRuwj3kJI/AAAAAAAABW4/X1NrpUZqHbI/s320/paradoks.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Są takie książki, których czytanie sprawia tak ogromną przyjemność, że gdy pomyślimy, że może się ona skończyć to...odkładamy książkę... dawkujemy sobie ją po rozdzialiku, czytamy parę razy jedno zdanie, niespiesznie muskamy okładkę, wąchamy papier z którego jest zrobiona. Podsumowując- celebrujemy każdą chwilę z książką.&lt;br /&gt;Jedną z takich książek w moim życiu była ( i w sumie nadal jest, bo to książka do której będę wracać, choćby po to, żeby ją przeglądać, muskać i wąchać) książka Magdaleny Grzebałkowskiej "Ksiądz Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego".&lt;br /&gt;Czytałam ją bardzo długo, lecz o dziwo nie przeszkadzało mi to tylko mnie cieszyło. Zresztą to taka książka nad którą warto się pochylić w zadumie i celebrować każde zdanie. Czytanie sprawiało mi tak dużą przyjemność, że wręcz się denerwowałam gdy ubywało kartek. Zatem mogę z czystym sumieniem rzec, że jest to jedna z "tych" książek. &lt;br /&gt;Jednak pisanie o takiej książce już nie jest łatwe. Mam co do tej książki tyle uczuć, tyle mam wrażeń z jej przeczytania, że nie sposób ubrać tego wszystkiego w odpowiednie słowa. Bo zwykłe określenia mogą nie oddać tego zachwytu, który mi towarzyszył przy poznawaniu biografii księdza Twardowskiego, przy poznawaniu go z trochę innej strony niż dotychczas go znałam. &lt;br /&gt;Myśląc o ks. Janie Twardowskim nie sposób pozbyć się z głowy pierwszej myśli, zdania...&lt;i&gt;"Śpieszmy się kochać ludzi..." i &lt;/i&gt;w sumie dlaczego mamy się tej myśli pozbywać?&lt;br /&gt;Bo to poeta nie tylko tej myśli. Bo to nie tylko &lt;i&gt;Ksiądz od Biedronek&lt;/i&gt;, nie tylko od wierszy dla dzieci, nie tylko od postrzegania go jako księdza od sentymentalnych wierszyków. I owszem zawsze z tym cytatem będzie kojarzony, ale warto też zwrócić uwagę na inne aspekty jego osoby. Na te aspekty, które zwróciła uwagę pani Magdalena Grzebałkowska. &lt;br /&gt;Autorka pokazuje księdza Jana jako może nie zwykłego człowieka, ale właśnie jako człowieka przede wszystkim. Człowieka z zaletami i z wadami, z problemami i troskami, z nieporadnością, a z drugiej strony z ogromną życiową mądrością.&lt;br /&gt;Nie bez powodu tytuł książki to &lt;i&gt;Ksiądz Paradoks&lt;/i&gt;, bowiem autorka ukazuje wiele cech poety, które się de facto wykluczają, lecz u niego potrafiły iść w parze i to właśnie tworzyło jego osobowość.&lt;br /&gt;Pani Magda Grzebałkowska wykonała naprawdę dobrą pracę! Jestem pod wrażeniem jej uporu, jej chęci stworzenia tej książki, wbrew przeciwnościom, które zewsząd&amp;nbsp; na nią spadały.&lt;br /&gt;Bowiem gdy czytamy jej książkę mamy wrażenie, że nie było jej łatwo zdobywać wiadomości o swoim bohaterze. Wręcz zarzucano jej, że napisanie tej biografii się nie uda. Mimo to dotarła do wielu osób, które w życiu księdza Twardowskiego odegrały jakąś rolę i udało jej się zdobyć wiele wiadomości, które pomagają nam dostrzec coś więcej&amp;nbsp; niż tylko &lt;i&gt;księdza, który pisał wiersze&lt;/i&gt;. Dostrzegamy właśnie dzięki niej po prostu CZŁOWIEKA, pełnego sprzeczności, wymykającego się schematom, w których wypadałoby mu żyć. &lt;br /&gt;I to w tym wszystkim podobało mi się chyba najbardziej. Bo nie czytałam tylko o sławnym księdzu-poecie, lecz także o zwykłym człowieku, z jego ułomnościami i zwykłą codziennością. Tak jak chciałabym móc go poznać. Nie tylko od tej sławnej strony, lecz od tej zwykłej, codziennej też. &lt;br /&gt;Pani Magdaleno bardzo dziękuję za tę możliwość. &lt;br /&gt;I choć pewnie nie powinno się oceniać biografii w jakiejś tam &lt;i&gt;achoochowej &lt;/i&gt;skali, to i tak pozwalam sobie postawić ogromną &lt;b style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/b&gt;, za te wszystkie emocje, które we mnie książka wywołała, za zachwyt, który niczym nie został zmącony. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S94cKBu8Fws/TqpYW42dPRI/AAAAAAAABXA/LDAoSOzqq6I/s1600/ksiadz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://2.bp.blogspot.com/-S94cKBu8Fws/TqpYW42dPRI/AAAAAAAABXA/LDAoSOzqq6I/s400/ksiadz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zaś &lt;a href="http://www.znak.com.pl/"&gt;Wydawnictwu ZNAK&lt;/a&gt; chcę ogromnie podziękować za możliwość przeczytania tej wspaniałej książki, za to, że tak pięknie została ona wydana i za to, że ją mam u siebie na półce. &lt;br /&gt;Będzie to jedna z ważniejszych dla mnie książek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Grzebałkowska, &lt;i&gt;"Ksiądz Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego"&lt;/i&gt;, Wyd. ZNAK, Kraków 2011, s. 376&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-966504334873119382?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/966504334873119382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/ksiadz-paradoks-biografia-jana.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/966504334873119382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/966504334873119382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/ksiadz-paradoks-biografia-jana.html' title='&quot;Ksiądz Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego&quot; Magdalena Grzebałkowska'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-mxXkurTb7Ro/TqpRuwj3kJI/AAAAAAAABW4/X1NrpUZqHbI/s72-c/paradoks.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8072791571214034021</id><published>2011-10-23T14:32:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T14:32:23.402+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. SOL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Rzeka zimna" Magdalena Kawka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HOQgjLP6qt4/TqQCiFTuc7I/AAAAAAAABWk/kvt0T9HKs8U/s1600/rzekazimna.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-HOQgjLP6qt4/TqQCiFTuc7I/AAAAAAAABWk/kvt0T9HKs8U/s1600/rzekazimna.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Choć ostatnio czasu&amp;nbsp; u mnie na czytanie okrutnie mało to odłożyłam na bok wszystkie porozpoczynane lektury (a jeszcze niedawno zarzekałam się, że nie będę czytać kilku książek na raz! pac po łapkach powinnam sobie zrobić) i dałam się porwać nurtowi "Rzeki Zimna" Magdaleny Kawki.&lt;br /&gt;A nurt szybki, z paroma porządnymi zakrętami, z paroma przestojami, z głębinami i płyciznami- jak na rzekę przystało. I to wszystko naprawdę w pozytywnym słów owych znaczeniu! &lt;br /&gt;Do tego tematyka, która zawsze wzbudza we mnie ogromne zainteresowanie - tematyka ludzkich zaginięć- choć nie do końca tak rozwinięta jak się spodziewałam, bo książka w trochę innym kierunku poszła.&lt;br /&gt;Stąd właśnie te zakręty.&lt;br /&gt;Przestoje z kolei w każdej książce lubię - bo lubię się rozsmakowywać opisami sytuacji, opisami krajobrazów, opisami bohaterów... tak czasem mam.&lt;br /&gt;Głębiny dotyczyły zaś poruszanych w książce tematów - bo i temat zaginięć, i relacji między matką a córką, i trochę dotknięta tematyka uczuć w małżeństwie oraz, a właściwie przede wszystkim temat główny książki- którego tu nie wymienię, bo od razu zdradziłabym rozwiązanie zagadki.W każdym bądź razie autorce udało się zainteresować mnie nie tylko wątkiem kryminalnym, ale i obyczajowym. Ba... nawet do zastanowienia się głębszego nad pewnymi kwestiami autorka mnie zmobilizowała.&lt;br /&gt;Natomiast płycizny w rzece uwielbiam (głębokiej wody się boję), może i dlatego tak tutaj mi nie przeszkadzały- choć w pewnym momencie miałam ochotę "palnąć" główną bohaterkę za nieostrożność. Do tego dosyć szybko domyśliłam się rozwiązania (ale ja i tak też często miewam). &lt;br /&gt;Wszystko to jednak składa się na bardzo ciekawy kryminał obyczajowy - jak sobie pozwolę tę książkę nazwać. Kryminał, który z czystym sumieniem mogę polecić każdemu.&lt;br /&gt;I choć troszkę nie zrozumiałam idei samego tytułu- to mam wrażeniem, że tymi moimi zdaniami, sama go sobie właśnie wytłumaczyłam. Co tylko dodało jeszcze książce kolejnego plusa.&lt;br /&gt;Z panią Magdaleną Kawką mam zamiar się jeszcze przynajmniej raz spotkać (na półce czeka wygrana kiedyś "Alicja w krainie konieczności"), a pierwsze spotkanie oceniam na solidną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Dodam tylko jeszcze, że bardzo podoba mi się graficzna strona książki, duże litery, ciekawa okładka... naprawdę &lt;a href="http://www.wydawnictwosol.pl/"&gt;Wydawnictwo Sol&lt;/a&gt; się postarało. Prostotą też można wiele zdziałać!&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-67k1QDrjUaY/TqQE-RuLDQI/AAAAAAAABWs/QluViUkv69M/s1600/rzekazimna.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-67k1QDrjUaY/TqQE-RuLDQI/AAAAAAAABWs/QluViUkv69M/s400/rzekazimna.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Za oknem (pewnie nie tylko moim) szaro, zimno i mgliście. Tylko gorąca herbata i dobra książka zaczynają mnie mobilizować do życia, więc i to najczęściej koło mnie ostatnio. Stąd i szarzyzny na zdjęciu i aromatyczna herbata z cytryną. &lt;br /&gt;A teraz przypałętało się jeszcze jakieś przeziębienie, więc dziś żadnej kończyny spod koca i nosa z nad książki nie mam zamiaru wystawiać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może w końcu uda mi się nadrobić moje czytelnicze zaległości... ale wybaczcie, po prostu ostatnio najczęściej bywam w pracy i ....hipermarketach budowlanych... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Jak wiecie Targi Książki w Krakowie się zbliżają, razem z &lt;a href="http://demi-sec.blogspot.com/"&gt;Claudette&lt;/a&gt; organizujemy spotkanie blogerów w sobotę po Targach. Tak jak w tamtym roku porozmawiamy o książkach, blogach i o nas samych.&lt;br /&gt;Ja już się nie mogę doczekać!&lt;br /&gt;Więcej szczegółów wkrótce - mam nadzieję, że jesteście zainteresowani! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Kawka, &lt;i&gt;"Rzeka zimna"&lt;/i&gt;,Wydawnictwo SOL, Warszawa 2011, s. 317&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8072791571214034021?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8072791571214034021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/rzeka-zimna-magdalena-kawka.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8072791571214034021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8072791571214034021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/rzeka-zimna-magdalena-kawka.html' title='&quot;Rzeka zimna&quot; Magdalena Kawka'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-HOQgjLP6qt4/TqQCiFTuc7I/AAAAAAAABWk/kvt0T9HKs8U/s72-c/rzekazimna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-956096082136460819</id><published>2011-10-12T22:47:00.001+02:00</published><updated>2011-10-13T06:25:42.456+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. G+J'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Świat według reportera-Szwecja" Piotr Kraśko</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HQeJ_cqMq0A/TpXl8Htbt_I/AAAAAAAABWI/qHKumZp4Wd4/s1600/krasko.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-HQeJ_cqMq0A/TpXl8Htbt_I/AAAAAAAABWI/qHKumZp4Wd4/s320/krasko.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czasem zupełnie niepozorna książeczka, na którą normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi może okazać się strzałem w dziesiątkę. Może być zaskoczeniem, które pozytywnie zachęci nas do autora lub tak jak w tym przypadku zresztą też- serii książeczek, które przez autora pisywane są.&lt;br /&gt;Bowiem książeczka "Świat według reportera -Szwecja" to jedna z siedmiu dotychczas wydanych przez National Geographic książeczek. Nieustannie używam słowa "książeczka", nie bez powodu. Inaczej tego ująć nie można, bo to mała książeczka, która bardziej przypomina broszurkę, niż książkę. I choć nie dużo w niej treści, bo zaledwie 93 mini strony, to wzbudziła we mnie ogromne zainteresowanie nie tylko pisywanym przez autora krajem, ale też tym jak autor pisze. Bo Piotr Kraśko kojarzył mi się tylko z reporterem i dziennikarzem TVP1, i choć pisarzem nazwać go dalej nie można, to stworzył naprawdę fajną książeczkę, która zasługuje na uwagę.&lt;br /&gt;Moją uwagę przykuła przede wszystkim słowem "Szwecja" na okładce. Szwecja to jeden z moich wymarzonych kierunków podróży. Zawsze mnie tam ciągnęło, mimo raczej kompletnie nieprzyjaznej mi aury pogodowej. Mimo to zawsze ten kraj mnie fascynował. A po przeczytaniu spostrzeżeń pana Piotra moja chęć poznania choć ułamka tego miejsca, wzrosła do zenitu.&lt;br /&gt;Co jeszcze przykuło moją uwagę? Świetny styl pisania autora - opowiada on z ogromnym luzem o historii tego kraju, o jego tradycjach, o ludziach, którzy go zamieszkują, miejscach, które są godne uwagi i fenomenie tak małej społeczności o taki silnie wykształconym optymizmie. Porównuje też inne kultury, kraje (w tym oczywiście Polskę) z Szwecją - i według mnie Szwecja wypada tu naprawdę często ciekawiej. Przynajmniej z mojego punktu widzenia.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ks1Pr7rfl04/TpX6i64iq8I/AAAAAAAABWQ/7OY9ul4LnXk/s1600/kra%25C5%259Bko.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ks1Pr7rfl04/TpX6i64iq8I/AAAAAAAABWQ/7OY9ul4LnXk/s400/kra%25C5%259Bko.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A kolejne spojrzenia autora reporterskim okiem na inne kraje ciekawią mnie jeszcze bardziej. Zatem dążyć będę by i pozostałe mini książeczki w łapki dorwać. Na razie zaprenumerowaliśmy National Geographic- i myślę, że jest się z czego cieszyć :), a książka była dołączona do najnowszego numeru właśnie National Geographic. &lt;br /&gt;Zaś co do oceny to mogę postawić tylko &lt;b style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/b&gt;, jednak trzeba brać poprawkę na to, że jest to bardziej reportaż z podróży niż książka pełna przydatnych informacji o kraju. Mnie się niemniej czytało ją świetnie, w tempie zawrotnym (droga na spotkanie - bardzo miłe zresztą) i chcąc więcej, a to dobry znak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;P. Kraśko, &lt;i&gt;"Świat według reportera- Szwecja"&lt;/i&gt;, Wyd. G+J, Warszawa 2011, s. 93&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-956096082136460819?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/956096082136460819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/swiat-wedug-reportera-szwecja-piotr.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/956096082136460819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/956096082136460819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/swiat-wedug-reportera-szwecja-piotr.html' title='&quot;Świat według reportera-Szwecja&quot; Piotr Kraśko'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-HQeJ_cqMq0A/TpXl8Htbt_I/AAAAAAAABWI/qHKumZp4Wd4/s72-c/krasko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-7406956891482685128</id><published>2011-10-05T19:59:00.000+02:00</published><updated>2011-10-05T19:59:23.377+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Znak'/><title type='text'>Alessandro D'Avenia "Biała jak mleko czerwona jak krew"</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nisgGZQx3Mo/ToyZe9u3vGI/AAAAAAAABWE/5ivjXnfJLkg/s1600/DAvenia_Bialajakmleko_500px.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-nisgGZQx3Mo/ToyZe9u3vGI/AAAAAAAABWE/5ivjXnfJLkg/s320/DAvenia_Bialajakmleko_500px.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Już na samym wstępie chciałabym napisać, że jest to książka zaskakująca.   &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Na samym początku zaskoczył mnie sposób narracji. Książka jest jakby pamiętnikiem (choć do końca nim nie jest) lub zapisem zwierzeń młodego chłopaka. Chłopaka, który wydaje się nam typowym nastolatkiem. Leo&amp;nbsp; - chodzi do szkoły, miewa konflikty z rodzicami, zajmuje się tym czym zazwyczaj zajmują się nastolatkowie, a oprócz tego jest zakochany.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Niby nic dziwnego, jednak Leo opowiada o tym wszystkim w jakiś magicznie przyciągający sposób. Z kartki na kartkę dowiadujemy się więcej o Leo i otaczającym go świecie i zaprzyjaźniamy się z nim. Zaczynamy go rozumieć, zaczynamy mu „kibicować” i jesteśmy ciekawi co stanie się dalej.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;I tak jak to los lubi życie Leo i jego przyszłość, marzenia wystawione są na pewną próbę. Bowiem dziewczyna, w której Leo jest zakochany okazuje się być chora na śmiertelną chorobę. Jak Leo na to zareaguje, jakie będą jego dalsze kroki? Co się zmieni w jego życiu, kogo doceni, na kim się zawiedzie? &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Jak potoczą się jego losy, czy będzie miał na nie wpływ i co wyda mu się ważne? Tego wszystkiego dowiadujemy się czytając. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;To wszystko razem też mnie zaskoczyło. Do tego ciekawe porównania nawiązujące do kolorów, dosyć realnie opisana rzeczywistość nastolatków i wcale nie łatwy temat- wszystko to podane w bardzo przystępny, lecz nie za trywialny sposób.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Myślę, że fabuła jest naprawdę interesująca.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Ja jeszcze nie spotkałam się z takim przedstawieniem tematu. Tematu wcale nie łatwego.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Bowiem chodzi tu o nastoletnią miłość. Zmierzenie się nastolatka z tematem śmierci oraz pojęcia przyjaźń i miłość. Owszem z pozoru wydaje się to tak za łatwo opowiedziane, jednak we mnie ta książka wzbudziła wiele emocji i zmusiła do przemyśleń. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Można się bowiem nad nią wzruszyć, można też roześmiać (jest parę naprawdę komicznych porównań) i można też zadumać. Myślę, że tego zwłaszcza dzisiejszym nastolatkom trzeba.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt; Książkę właśnie przede wszystkim kierowałabym do nastolatków. W czasach, gdy literatura młodzieżowa opływa wampirami, wilkołakami i innymi paranormalnymi postaciami, myślę, że ukazanie normalnych ludzi z ich codziennymi raz łatwiejszymi, raz trudniejszymi problemami jest naprawdę dobrym pomysłem. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;I choć owszem nastolatką już nie jestem, lecz przesłanie książki do mnie trafiło. Myślę, że do wielu nastolatków też mogłoby trafić. Książka ta mogłaby by ich trochę sprowadzić na ziemię.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:WordDocument&gt;   &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:TrackMoves/&gt;   &lt;w:TrackFormatting/&gt;   &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:PunctuationKerning/&gt;   &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;   &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:DoNotPromoteQF/&gt;   &lt;w:LidThemeOther&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:LidThemeAsian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:LidThemeComplexScript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:Compatibility&gt;    &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;    &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;    &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;    &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;    &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;    &lt;w:SplitPgBreakAndParaMark/&gt;    &lt;w:DontVertAlignCellWithSp/&gt;    &lt;w:DontBreakConstrainedForcedTables/&gt;    &lt;w:DontVertAlignInTxbx/&gt;    &lt;w:Word11KerningPairs/&gt;    &lt;w:CachedColBalance/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:BrowserLevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathPr&gt;    &lt;m:mathFont m:val="Cambria Math"/&gt;    &lt;m:brkBin m:val="before"/&gt;    &lt;m:brkBinSub m:val="--"/&gt;    &lt;m:smallFrac m:val="off"/&gt;    &lt;m:dispDef/&gt;    &lt;m:lMargin m:val="0"/&gt;    &lt;m:rMargin m:val="0"/&gt;    &lt;m:defJc m:val="centerGroup"/&gt;    &lt;m:wrapIndent m:val="1440"/&gt;    &lt;m:intLim m:val="subSup"/&gt;    &lt;m:naryLim m:val="undOvr"/&gt;   &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"  DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"  LatentStyleCount="267"&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading"/&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt; /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi;}&lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;div class="MsoNormal"&gt;Dodam jeszcze, że pozwoliłam sobie na podsunięcie książki 14 letniemu kuzynowi- który przeczytał ją błyskawicznie i … był nią zachwycony. A to mówi samo za siebie!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zdjęcia książki nie mam - bowiem czytałam egzemplarz recenzencki, jeszcze długo przed jej wydaniem.Od tego czasu nie przestałam o niej myśleć, lecz podjęłam decyzję, że opowiem Wam o moich wrażeniach z tej lektury w dniu jej premiery! Tak i uczyniłam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zatem polecam gorąco! Stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, więc nota mówi sama za siebie. :)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;A tak poza tym, bardziej prywatnie to mam jakiś kryzys czytelniczy. Książki mi się piętrzą, a ja najchętniej spałabym tylko, mój zegar biologiczny szwankuje, bo za oknem robi się już ciemno po 19...i to mnie ku kołderce pcha i oczy mi zamyka. Ze zmęczenia, od nawału rzeczy, które się ciągle około mnie dzieją... z moim udziałem aktywnym lub nie, ale się dzieją.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Do tego czytam biografię ks. Twardowskiego, której nie mam ochoty skończyć (bo jest tak dobra) i nad którą skupiam się dłużej niż zwykle...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jednak czytania i bloga nie zamierzam porzucać, co to, to nie! &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;A. D'Avenia &lt;i&gt;"Biała jak mleko, czerwona jak krew"&lt;/i&gt;, Wyd. Znak, Kraków 2011, s. 312&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-7406956891482685128?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/7406956891482685128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/alessandro-davenia-biaa-jak-mleko.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7406956891482685128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7406956891482685128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/10/alessandro-davenia-biaa-jak-mleko.html' title='Alessandro D&apos;Avenia &quot;Biała jak mleko czerwona jak krew&quot;'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nisgGZQx3Mo/ToyZe9u3vGI/AAAAAAAABWE/5ivjXnfJLkg/s72-c/DAvenia_Bialajakmleko_500px.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-4989513000165417076</id><published>2011-09-24T17:37:00.000+02:00</published><updated>2011-09-24T17:37:32.688+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Pewna forma życia" Amelie Nothomb</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9svhhHNi-zY/Tn3zGPDTNXI/AAAAAAAABT4/UXUXJa9sC74/s1600/pewna.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-9svhhHNi-zY/Tn3zGPDTNXI/AAAAAAAABT4/UXUXJa9sC74/s320/pewna.jpg" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Drogi Przyszły Czytelniku ! &lt;br /&gt;Zapewne znasz tę specyficzną autorkę, jaką jest Amelie Nothomb. Pewnie zetknąłeś się z choć jedną z jej wielu książek lub może przeczytałeś jakąś opinię o nich. Masz też pewnie dzięki temu wyrobioną opinię na temat autorki i jej książek.&lt;br /&gt;Ja też taką miałam. Mianowicie uważałam, że to jedna z moich ulubionych pisarek, a jej książki, choć podane w minimalnej formie, wiele wnoszą do mojego czytelniczego żywota. Ich specyficzność właśnie polega na tym, że są raczej krótkie niż długie, ale niezmiernie treściwe i zaskakujące. Takie odczucia miałam przy niedawno czytanej przeze mnie "Podróży zimowej", tak też miałam przy "Kwasie siarkowym", podobnie został odebrany przeze mnie "Antychrysta". &lt;br /&gt;Zapytasz pewnie jak więc odebrałam "Pewną formę życia". I tutaj nie jestem w stanie szybko udzielić odpowiedzi. Bo "Pewna forma życia" jest dla mnie książką zupełnie inną niż poprzednie książki autorki czytane przeze mnie. Zazwyczaj czytając je wciągałam się już na początku, a czytelnicze podniecenie trwało do ostatniej strony. Tym razem było inaczej.&lt;br /&gt;Ale może od początku....&lt;br /&gt;Amelie Nothom ponoć znana jest z tego, że często koresponduje ze swoimi fanami - czego dowód możemy znaleźć w tej książce. Pewnego dnia dostaje list, który bardzo ją zaskakuje. Nadawcą jest amerykański żołnierz stacjonujący od 6 lat w Iraku. I nie jest to typowy żołnierz (taki jakiego wyobrażenie się nam jako pierwsze nasuwa).&lt;br /&gt;Malvin - bo tak nazywa się nadawca listów, waży około 200 kg i w ramach protestu przeciwko wojnie w której uczestniczy - objada się. A swoją nadwagę wręcz gloryfikuje.&lt;br /&gt;W taki sposób poznajemy korespondencję między autorką, a tym specyficznym mężczyzną. Jednak po jakimś czasie Malvin milknie, a Amelie nie daje to spokoju. Postanawia się dowiedzieć cóż się stało. Jej odkrycie jest dosyć zaskakujące, a prowadzi do jeszcze bardziej zaskakującego zakończenia. &lt;br /&gt;Tak więc Drogi Przyszły Czytelniku muszę Ci się przyznać, że początkowo nie byłam zaciekawiona tą książką, ba korespondencja między Malvinem a autorką wręcz mnie lekko nużyła. Do czasu jednak... bo i tym razem autorka pokazała mi, że potrafi mnie jeszcze zaskoczyć i to naprawdę ciekawie! Nie wiem skąd w jej głowie rodzą się tak szalone pomysły, ale niezmiennie jestem ich fanką! I myślę, że Ty, Przyszły Czytelniku też nim zostaniesz, jeśli tylko dałeś mi się przekonać, że warto sięgnąć po tę niepozorną książeczkę, z rewelacyjną okładką, która świetnie koresponduje z tym co jest w środku.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-C3wlDlp0AlA/Tn34lmeHHQI/AAAAAAAABT8/_xgJgOzyRLA/s1600/amelie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://2.bp.blogspot.com/-C3wlDlp0AlA/Tn34lmeHHQI/AAAAAAAABT8/_xgJgOzyRLA/s320/amelie.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Polecam Ci zatem. Może przekona Cię jeszcze to, że oceniam moje spotkanie z tą książką na &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i mam nadzieję, że pani Amelie Nothomb jeszcze nie raz mnie zaskoczy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Twoja zaskoczona tym, że "znowu jej się podobało" &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Fanka Amelie Nothomb i &lt;a href="http://www.muza.com.pl/"&gt;Wydawncitwa MUZA&lt;/a&gt;, które wydaje jej książki. :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;Ps. Załączam też zdjęcie książki - w totalnie innym świetle niż wydawało mi się, że książkę odbiorę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;A. Nothomb, &lt;i&gt;"Pewna forma życia"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2011, s. 111&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-4989513000165417076?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/4989513000165417076/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/pewna-forma-zycia-amelie-nothomb.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4989513000165417076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4989513000165417076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/pewna-forma-zycia-amelie-nothomb.html' title='&quot;Pewna forma życia&quot; Amelie Nothomb'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9svhhHNi-zY/Tn3zGPDTNXI/AAAAAAAABT4/UXUXJa9sC74/s72-c/pewna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-6546343472155342741</id><published>2011-09-21T19:37:00.001+02:00</published><updated>2011-09-21T19:40:04.822+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spotkania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><title type='text'>jesienne atrakcje :)</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5_zr4ODuKYU/TnodAjyuBdI/AAAAAAAABTk/IEjv4EsDadI/s1600/ksiazki.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-5_zr4ODuKYU/TnodAjyuBdI/AAAAAAAABTk/IEjv4EsDadI/s400/ksiazki.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;Kraków już ogarnięty jesienną aurą, ja zabiegana jak to bywa czasem u mnie o tej porze roku (początek pracy, masa spraw do załatwienia, krótsze dni), nie mogę rozpocząć dnia bez kubka kawy, a wieczorem coraz częściej sięgam po gorącą herbatę... tak jesień pełną parą nadchodzi.&lt;br /&gt;Lecz (o dziwo!) wcale mnie to nie martwi jakoś bardzo. Bo jesienią jeszcze bardziej kocham książki. A gdy zapowiada się tyle książkowych atrakcji jak tej jesieni, to z radości ręce zacieram. Najpierw &lt;a href="http://www.exposilesia.pl/targiksiazki/pl/"&gt;Targi Książki w Katowicach&lt;/a&gt;, potem w &lt;a href="http://targi.krakow.pl/pl/strona-glowna/targi/15-targi-ksiazki-w-krakowie/o-targach.html"&gt;Krakowie&lt;/a&gt;, mam nadzieję, że i spotkania blogerów się uda zorganizować z tego powodu...., masa ciekawych premier i naprawdę dobre stosy, które już u mnie zdążyły się naczekać na czytanie, a i nowe przybywają. Oto i one...&lt;br /&gt;Pokazuję Wam, bo któż inny to zrozumie... jak nie Wy?&lt;br /&gt;Jak widzicie zaopatrzona jestem porządnie na tę jesień, a i pozycje z wcześniejszych stosów nieprzeczytane się znajdą.&lt;br /&gt;Zatem jesień czytelniczo ciekawa się zapowiada. Oby tylko to wszystko czym ostatnio przywalona jestem się tak po prostu już "przewaliło" i siadam i czytam...z wspomnianą herbatą w ręce i kocem na nogach:) Ach... się rozmarzyłam..... &lt;br /&gt;Co do jesiennych atrakcji to udało mi się też być na spotkaniu z panią Małgorzatą Gutowską-Adamczyk.&lt;br /&gt;Często na takich spotkaniach nie bywam, ale postanowiłam to zmienić. To wspaniała okazja do poznania autora, jego stosunku do swoich książek, genezy ich powstawania i wielu, wielu ciekawostek o książkach, autorze i nie tylko. Spotkanie z panią Małgosią utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że ją uwielbiam. Naprawdę miły wieczór z wspaniałą autorką! I już!&lt;br /&gt;A "Hryciów" się już doczekać nie mogę... i .... w piątek przesyłam przepis na jabłka w cieście francuskim (bo tylko takie jabłkowe czary mi się udają). Na blogu &lt;a href="http://cukierniapodamorem.blogspot.com/"&gt;"Cukierni pod Amorem"&lt;/a&gt; więcej szczegółów, ale trzeba się spieszyć! &lt;br /&gt;A na koniec na totalną osłodę zostawiam Was z mini-fotorelacją ze spotkania, które odbyło się w Filii nr 8 Nowohuckiej Biblioteki Publicznej, 19 września, około 18.00 ja i inne fanki "Cukierni" mogłyśmy porozmawiać z autorką. I choć jechałam tam całą godzinę,zmordowana po pracy, to było warto!&lt;br /&gt;Pani Małgosiu DZIĘKUJĘ! &lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;embed align="middle" flashvars="cy=bb&amp;amp;il=1&amp;amp;channel=1513209474824935562&amp;amp;site=widget-8a.slide.com" name="flashticker" quality="high" salign="l" scale="noscale" src="http://widget-8a.slide.com/widgets/slideticker.swf" style="height: 400px; width: 400px;" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left; width: 400px;"&gt;&lt;a href="http://www.slide.com/pivot?cy=bb&amp;amp;at=un&amp;amp;id=1513209474824935562&amp;amp;map=1" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" ismap="ismap" src="http://widget-8a.slide.com/p1/1513209474824935562/bb_t047_v000_s0un_f00/images/xslide1.gif" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.slide.com/pivot?cy=bb&amp;amp;at=un&amp;amp;id=1513209474824935562&amp;amp;map=2" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" ismap="ismap" src="http://widget-8a.slide.com/p2/1513209474824935562/bb_t047_v000_s0un_f00/images/xslide2.gif" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.slide.com/pivot?cy=bb&amp;amp;at=un&amp;amp;id=1513209474824935562&amp;amp;map=F" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" ismap="ismap" src="http://widget-8a.slide.com/p4/1513209474824935562/bb_t047_v000_s0un_f00/images/xslide42.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-6546343472155342741?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/6546343472155342741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/jesienne-atrakcje.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6546343472155342741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6546343472155342741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/jesienne-atrakcje.html' title='jesienne atrakcje :)'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-5_zr4ODuKYU/TnodAjyuBdI/AAAAAAAABTk/IEjv4EsDadI/s72-c/ksiazki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1406058937160940037</id><published>2011-09-20T22:21:00.000+02:00</published><updated>2011-09-20T22:21:01.995+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Prószyński i S-ka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Cudowne życie Staśka i innych aniołów" Teresa Anna Aleksandrowicz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cPVWHQ4UmOY/TnjxVSHrh7I/AAAAAAAABTc/Hm-fmprKUNE/s1600/cudowne.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-cPVWHQ4UmOY/TnjxVSHrh7I/AAAAAAAABTc/Hm-fmprKUNE/s1600/cudowne.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ludzi starszych darzę ogromnym szacunkiem. Nie potrafię przejść obojętnie obok ich cierpienia, wzruszam się uśmiechem starszej pani, gdy pomogę jej wysiąść z tramwaju, a starszych panów po prostu uwielbiam za ten młodzieńczy błysk w oku, gdy prawią komplementy. Co ciekawsze czytając tę książkę spotkałam na swej drodze, a właściwie za swymi drzwiami dokładnie, panią która mogłaby być jedną z bohaterek. Pani pukając do mych drzwi poprosiła o pomoc, nie odmówiłam i cieszę się z tego ogromnie. Bo czasem takie prośby (zaskakujące swą bezpośredniością) mnie płoszą... ale nie o tym być miało.&lt;br /&gt;O bohaterkach i bohaterach tej wzruszającej książki miało być. O ich losach usnutych w cudowną bajkę... opowieść o tym, że wszystko jest możliwe, niezależnie od wieku i statusu. I czy w to uwierzymy czy nie, warto choćby o tym poczytać. &lt;br /&gt;"Cudowne życie Staśka i innych aniołów" wcale znamion cudownego życia z pozoru nie nosi...trzy starsze panie, emerytki i Stasiek - bezdomny poeta/filozof. Ich codzienne zmaganie się z życiem, biednym i raczej zimnym. Mimo to szalenie energicznym.&lt;br /&gt;Bo bohaterki nasze w miejscu usiedzieć nie potrafią. A każda z nich w zupełnie inny sposób. Natalia - odważna i rezolutna, zakochana w książkach i muzyce, oddana przyjaciółka..., lecz i bardzo samotna osoba. Wanda - hm... ta to dopiero ziółko jest - wiecznie narzekająca, "schorowana", zmęczona i gderliwa, lecz tak urocza, że nie można jej cech nie polubić. I Marysia - zajmująca się wszystkimi w około, tylko nie sobą, dokarmiająca bezdomnych, marząca o tym by być komuś potrzebną... Obok nich jest i nasz tytułowy Stasiek, którego trzy starsze panie kochają jak własnego syna,opiekują się nim i próbują go odciągnąć od alkoholizmu. Ach...cóż za towarzystwo!&lt;br /&gt;I tak mija ich życie z dnia na dzień, bez większych fajerwerków... widoków na przyszłość. Do czasu jednak... Do czasu, aż Natalia spotyka na swojej drodze niejakiego Anioła - a nawet razy dwa, a Stasiek odkrywa przypadkowo coś dzięki czemu i jemu "wyrastają skrzydła". I proszę to traktować jako sporą metaforę - lecz wydaje mi się, że bardzo trafną.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NuUYrXpqZQA/Tnj0xfmBCqI/AAAAAAAABTg/HbHQ46naRD8/s1600/P150911_15.29.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-NuUYrXpqZQA/Tnj0xfmBCqI/AAAAAAAABTg/HbHQ46naRD8/s320/P150911_15.29.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;Życie staruszek i Staśka nabiera innych barw. Czy to ich "barwy", czy dzięki temu są szczęśliwi? Każdy może odpowiedzieć na to pytanie sobie sam, po przeczytaniu książki. Co gorąco polecam! Taka bajka każdemu od czasu do czasu się należy, każdy od czasu do czasu w taką bajkę spróbować powinien uwierzyć. A jeśli nawet nie uwierzy to czy my dorośli w dzisiejszych czasach nie potrzebujemy odrobiny baśniowych klimatów, odkrywających nas od naszych szarych ulic i głów pełnych spraw codziennych. I mimo, że bajkowość tej książki też splata się ciągle z tą szarą codziennością, to i tak wszystko to składa się na niezwykła książkę, z bajecznym zakończeniem i pewnie i morał jakiś dla siebie jesteśmy w stanie znaleźć...&lt;br /&gt;Stawiam &lt;b style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/b&gt; i polecam! Porozglądajcie się czy przypadkiem w waszej codzienności nie ma takich anielskich, bajkowych chwil i zdarzeń...&lt;br /&gt;Ja szukałam ich między nitkami babiego lata i kolorowymi liśćmi, na ławce w parku... czekając na autobus, w którym chętnie ustąpiłam miejsca miłej staruszce.., tak pozytywnie nastroiła mnie książka!&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za książkę dziękuję &lt;a href="http://proszynski.pl/"&gt;Wydawnictwu Prószyński i S-ka&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;T. A. Aleksandrowicz,&lt;i&gt; "Cudowne życie Staśka i innych aniołów"&lt;/i&gt;, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2011, s. 432&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1406058937160940037?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1406058937160940037/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/cudowne-zycie-staska-i-innych-anioow.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1406058937160940037'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1406058937160940037'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/cudowne-zycie-staska-i-innych-anioow.html' title='&quot;Cudowne życie Staśka i innych aniołów&quot; Teresa Anna Aleksandrowicz'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-cPVWHQ4UmOY/TnjxVSHrh7I/AAAAAAAABTc/Hm-fmprKUNE/s72-c/cudowne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1490654964866249958</id><published>2011-09-11T15:22:00.000+02:00</published><updated>2011-09-11T15:22:24.821+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Otwarte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 3'/><title type='text'>"Czekam na Ciebie" Veronique Olmi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-M3TD-Neys2g/Tmy0KNig73I/AAAAAAAABTQ/1ykLvKN8NMA/s1600/czekam.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-M3TD-Neys2g/Tmy0KNig73I/AAAAAAAABTQ/1ykLvKN8NMA/s320/czekam.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mam z tą książką spory problem. Bo jest w niej wszystko co mogło mnie zainteresować, sposób pisania autorki też jest bardzo "pode mnie", a jednak coś nie zagrało, coś nie zaskoczyło. I trochę jestem w szoku lekkim.&lt;br /&gt;Veronique Olmi w swojej książce opisuje różne oblicza miłości.&lt;br /&gt;Pierwszej miłości, która zostaje w człowieku na zawsze ( i z tym się zgadzam!), kolejnych miłości, które mogą być od tej pierwszej miłości ważniejsze i dojrzalsze( lecz wcale nie muszą).&lt;br /&gt;Opisuje miłość, którą dzielimy w rodzinie, miłość, którą matka obdarza swoje dzieci oraz miłość, która pozwala nam na pokochanie samego siebie.&lt;br /&gt;Bohaterkę "Czekam na Ciebie", niejaką Emilie, poznajemy, gdy przygotowuje uroczystą kolację z okazji 25 lecia swojego ślubu. Czy jest szczęśliwa, gdy to robi? Mnie wydawało się, że niezbyt.&lt;br /&gt;Bo czy szczęśliwa kobieta potrafi rzucić wszystko i pod wpływem ogłoszenia przeczytanego w gazecie, wyruszyć w podróż do wzywającego ją mężczyzny, który był jej pierwszą miłością?&lt;br /&gt;W czasie tej podróży poznajemy bohaterkę, jej sposób zapatrywania się na świat i samą siebie w nim, poznajemy jej męża i dzieci, a przede wszystkim odkrywamy historię jej pierwszej miłości, która odcisnęła na jej życiu spory ślad.&lt;br /&gt;Co da Emilie podróż do Włoch, ku mężczyźnie, którego kiedyś kochała? Jak zawsze zachęcam, żebyście sami odkryli, ja mogę Wam powiedzieć, że losy bohaterki nie będą miały nic wspólnego z tanią, romansową historią. Co mnie akurat bardzo ucieszyło, jednak nie do końca przekonało.&lt;br /&gt;I to jest właśnie ten mój problem. Bo niby wszystko jest tak jak należy, ale czytając cały czas czułam, że to nie dla mnie, że coś mnie od tej książki odpycha. Mimo to czyta się szalenie szybko i myślę, że wiele osób może właśnie takiej książki potrzebować- wcale nie łatwej, ale i nie trudnej, nie oczywistej, ale i pełnej oczywistych prawd, subtelnej, a zarazem lekko przejaskrawionej. Czasem i z taką książką warto się zetknąć.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-txe1XEA8ETc/Tmyz9SVLCKI/AAAAAAAABTM/ZBRmtvypSQw/s1600/czekam.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://3.bp.blogspot.com/-txe1XEA8ETc/Tmyz9SVLCKI/AAAAAAAABTM/ZBRmtvypSQw/s320/czekam.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Moje zetknięcie oceniam na &lt;b style="color: orange;"&gt;***3*** &lt;/b&gt;i zastanawiam się czy to zły czas na tę lekturę był, czy po prostu Veronique Olmi do mnie nie przemówiła. &lt;br /&gt;Czytając tę książkę nieustannie myślałam o różnych zapachach i o moim ostatnio ulubionym..., z którym książce nie tylko się pięknie pachniało, ale&lt;br /&gt;i pozowało!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za książkę dziękuję &lt;a href="http://www.otwarte.eu/"&gt;Wydawnictwu Otwarte&lt;/a&gt;, które niezmiennie zaskakuje mnie książkami i trochę mi smutno, że tym razem średnio mi książka od nich podeszła.&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;V. Olmi, &lt;i&gt;"Czekam na Ciebie"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2011, s. 256&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1490654964866249958?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1490654964866249958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/czekam-na-ciebie-veronique-olmi.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1490654964866249958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1490654964866249958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/czekam-na-ciebie-veronique-olmi.html' title='&quot;Czekam na Ciebie&quot; Veronique Olmi'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-M3TD-Neys2g/Tmy0KNig73I/AAAAAAAABTQ/1ykLvKN8NMA/s72-c/czekam.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-3537101570086846627</id><published>2011-09-05T22:58:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T22:58:34.701+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. SOL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana" Danuta Noszczyńska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cUQjLIajsLM/TmUmPkwCjsI/AAAAAAAABS0/xDpl3G2eD3g/s1600/pod.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-cUQjLIajsLM/TmUmPkwCjsI/AAAAAAAABS0/xDpl3G2eD3g/s320/pod.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Moje pierwsze spotkanie z panią Danutą Noszczyńską zaliczam do naprawdę udanych!&lt;br /&gt;Z wielu powodów, o których pewnie tu zaraz napiszę, ale podkreślić muszę szczególnie jeden.&lt;br /&gt;Chodzi tu o odwagę autorki - bowiem napisała zupełnie nieszablonową książkę, kompletnie inną niż dotychczas czytywałam, książkę, która mnie pozytywnie zaskoczyła. Czym mnie zaskoczyła? Wszystkim!&lt;br /&gt;Przede wszystkim rewelacyjnym poczuciem humoru, dystansem i ukazaniem świata książki w taki sposób, że wierzyłam w każdą scenę, sytuację, że obserwowałam sobie rodzinkę tytułowego Mariana, jakby zza firanki...złoszcząc się, śmiejąc, dziwiąc i nie dowierzając....&lt;br /&gt;A tytułowy Marian???? A to Ci dopiero charakterek, a jak bosko ukazany. Jak realnie! Bo faktycznie Mariana znam! Może i nie tego z Mużyn, może i nie tego wykreowanego przez autorkę, ale o takowym "marianowym" charakterze paru panów (i pewnie pań) bym znalazła. I pewnie gdybym musiała z nimi dzień w dzień przebywać to długo by nie pożyli...albo ja...&lt;br /&gt;Bo Marian to mężczyzna z tych, których unikam jak ognia, tych, którzy są dla mnie jak płachta na byka... Wzbudzają u mnie tak dużo drastycznych odczuć, że lepiej żebym ich na swojej drodze nie spotykała. I to nie tak, że ja takimi osobnikami pogardzam czy ich nie szanuje.. nie, nie...ja ich totalnie po prostu nie rozumiem. I zrozumieć nie potrafię..., a może i nie chcę?&lt;br /&gt;Lecz nie tylko Marian w tej książce mnie zaskoczył. Inne postacie też są ciekawe, a ich losy, splecione z Marianowym - barwne i wciągające. Bohaterów tej książki można pokochać i zarazem znienawidzić, można do nich podejść z dystansem lub kompletnie odwrotnie - drzeć włosy z głowy czytając o ich zachowaniach i losach. A poznając Mariana oraz jego rodzinę mamy możliwość poznania też całkiem sporego kawałka historii naszej zmieniającej się rzeczywistości, naszego kraju - razem z Marianem obserwujemy jego życie od narodzin po czasy współczesne. Nie sposób więc ominąć wszelkie przemiany, które zachodziły w XX i XXI wieku.Wszak Marian ma skończyć 78 lat i tego dożyć pragnie z całej siły. &lt;br /&gt;Ale przede wszystkim myślę, że jest to książka o życiu, życiu zwykłych ludzi, ludzi nas otaczających, o ich codziennym, normalnym życiu. Wszystko to opowiedziane z perspektywy co najmniej ekscentrycznego Mariana - co tylko książce dodaje uroku.&lt;br /&gt;Uroku, który spowodował, że stawiam książce z czystym sumieniem dużą &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i bardzo gorąco polecam - takie oderwanie się od szarości dnia codziennego, pełne humoru i naprawdę ciekawej perspektywy! &lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bfI7WsQBnHo/TmU2vTSZx4I/AAAAAAAABS4/gl1wlWGynEI/s1600/DSC02089.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-bfI7WsQBnHo/TmU2vTSZx4I/AAAAAAAABS4/gl1wlWGynEI/s400/DSC02089.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;Ja odrywałam się od szarości dnia nie tylko książką, ale i weekendem weselnym- bawiłam bowiem u rodziny na weselu, stąd i na zdjęciu zawieszka weselna, która idealnie wpasowała się w klimat książki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za książkę dziękuję zaś &lt;a href="http://wydawnictwosol.pl/"&gt;Wydawnictwu Sol-&lt;/a&gt; to była naprawdę dobra przygoda z Marianem Żywotnym. :)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JFoPswXWD7I/TmU3JLjdF3I/AAAAAAAABS8/DJ9Kx-gd05E/s1600/Sol+logo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-JFoPswXWD7I/TmU3JLjdF3I/AAAAAAAABS8/DJ9Kx-gd05E/s1600/Sol+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;D. Noszczyńska, &lt;i&gt;"Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo SOL, Warszawa 2011, s. 318&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-3537101570086846627?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/3537101570086846627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/pod-dwiema-kosami-czyli-przedsmiertne.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3537101570086846627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3537101570086846627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/09/pod-dwiema-kosami-czyli-przedsmiertne.html' title='&quot;Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana&quot; Danuta Noszczyńska'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-cUQjLIajsLM/TmUmPkwCjsI/AAAAAAAABS0/xDpl3G2eD3g/s72-c/pod.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-7765893498628859828</id><published>2011-08-30T14:44:00.000+02:00</published><updated>2011-08-30T14:44:51.301+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Czarne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym" Jennie Dielemans</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QaXisXU6u2E/Tlx-pKDteOI/AAAAAAAABSc/H4q4unB359I/s1600/witajcie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-QaXisXU6u2E/Tlx-pKDteOI/AAAAAAAABSc/H4q4unB359I/s1600/witajcie.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Należę do tej pewnie nielicznej grupy osób, które jeszcze samolotem nigdy nie leciały, a na wakacjach najdalej byłam na Słowacji. No i nad morzem polskim - lecz patrząc skąd nad to morze jechałam to bliżej mi było na Słowację. &lt;br /&gt;Mimo to postanowiłam przeczytać książkę o przemyśle turystycznym, który odbywa się właśnie przede wszystkim do dalekich krajach, do których dotrzeć można/trzeba samolotem.&lt;br /&gt;Książka, którą przeczytałam to nie idylliczne ukazanie takich dalekich podróży, lecz wręcz rozliczenie się z tym złudnym przekonaniem, że im dalej tym lepiej, autentyczniej, dziko i w miejscu nieodkrytym.&lt;br /&gt;Może i tak było kilkanaście lat temu. Teraz... przemysł turystyczny to przede wszystkim bogate hotele, wakacje all-inclusive w tychże hotelach, obiecanki, że odkryjemy nieznane tereny - które kończą się na zamkniętych plażach i przyhotelowym basenie. A jak już mamy tę hotelową wygodę i parę zorganizowanych wycieczek "dookoła hotelu" to albo nie starcza nam czasu na odkrywanie prawdziwego piękna kraju do którego się udajemy, albo nam się już nie chce.&lt;br /&gt;I de facto moglibyśmy to samo co robiliśmy na wakacjach w ciepłym kraju, robić w którymś z hoteli w Polsce. Moglibyśmy, ale nie chcemy, bowiem mamy złudne uczucie, że odpoczęliśmy właśnie tylko i wyłącznie dzięki temu iż było to bardzo daleko od domu i w tak egzotycznym kraju.&lt;br /&gt;I może to jest prawda, nie mnie oceniać, nie mam zresztą do tego najmniejszego prawa, bo wyznaję zasadę "dopóki czegoś nie zjesz, nie mów jak smakuje".&lt;br /&gt;Autorka też w sumie w swoich reportażach nie ocenia ludzi, którzy na takie wycieczki latają, lecz raczej krytykuje organizację takich wyjazdów i to na co my chyba nie zwracamy uwagę - ich konsekwencje dla mieszkańców odwiedzanych przez nas krajów.&lt;br /&gt;A konsekwencje są straszne.&lt;br /&gt;Nie zdajemy sobie sprawy (według autorki), że te wszystkie uśmiechające się do nas twarze "tubylców", którzy obsługują nas w hotelach itp. to twarze spracowanych ludzi, którzy za swoją pracę nie dostają godziwych zarobków, nie dostają nawet ułamka z tego co my płacimy za wczasy. Są wyzyskiwani i niejednokrotnie nie mają innego wyjścia.&lt;br /&gt;Do tego dochodzi jeszcze emisja spalin z samolotów i ingerencja w przyrodę, która ma kusić nas swoją nieskalanością, a często zmasowany ruch turystyczny jest jej głównym wrogiem.&lt;br /&gt;I choć jak napisałam wyżej nie mnie to oceniać, to reportaże tej szwedzkiej dziennikarki wydają się być bardzo realne, nie naciągane i niestety przerażające. Mają nas naprowadzić na istotę podróżowania i zachęcić nas do przemyślenia swojego podejścia do tematu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam i tym którzy takie wycieczki preferują i tym, którzy nie preferują. Czegoś ciekawego się na pewno dowiecie!&lt;br /&gt;I sami wyrobicie sobie zdanie na temat tej książki, a może ją nawet potem ocenicie tak jak ja na &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; , bo uważam, że to ważne by pisać nie tylko o tym co oferują reklamowane biura podróży, ale i o tym co pod tą lukrowaną ofertą się kryje. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KoIa-dhjBTU/TlzY6GEwlOI/AAAAAAAABSg/OqIO9g6cYLg/s1600/witajciewraju.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-KoIa-dhjBTU/TlzY6GEwlOI/AAAAAAAABSg/OqIO9g6cYLg/s320/witajciewraju.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czytaniem tej książki umilałam sobie ostatnie wakacyjne chwile. Bo już niestety dla mnie koniec wakacji, powrót do pracy nastąpił i pełną parą się rozkręca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NjlPn_I8odA/TlzZ9CEcB_I/AAAAAAAABSk/h6LKTFu3V5E/s1600/matras.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-NjlPn_I8odA/TlzZ9CEcB_I/AAAAAAAABSk/h6LKTFu3V5E/s1600/matras.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Za mój egzemplarz dziękuję księgarni&lt;a href="http://www.matras.pl/witajcie-w-raju-reportaze-o-przemysle-turystycznym.html"&gt; MATRAS&lt;/a&gt;. Z tego co sprawdziłam możecie u nich kupić tę książeczkę w promocyjnej cenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;J. Dielemans, &lt;i&gt;"Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym"&lt;/i&gt;, Wyd. Czarne, Wołowiec 2011, s. 228&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-7765893498628859828?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/7765893498628859828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/witajcie-w-raju-reportaze-o-przemysle.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7765893498628859828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7765893498628859828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/witajcie-w-raju-reportaze-o-przemysle.html' title='&quot;Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym&quot; Jennie Dielemans'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QaXisXU6u2E/Tlx-pKDteOI/AAAAAAAABSc/H4q4unB359I/s72-c/witajcie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-7931712013644259507</id><published>2011-08-28T20:13:00.003+02:00</published><updated>2011-08-28T20:44:57.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><title type='text'>...aaa..tak mnie korciło, żeby Wam pokazać:)</title><content type='html'>I wcale nie zamierzam się leczyć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VC6gZUJyXwc/TlqE_Ya24AI/AAAAAAAABSU/CLqGiSRoLE4/s1600/DSC02012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-VC6gZUJyXwc/TlqE_Ya24AI/AAAAAAAABSU/CLqGiSRoLE4/s320/DSC02012.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;..no bo i po co.... &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A i jak się już chwalę to przy okazji zaproszę Was do polubienia moich "Achów Ochów z Książką" na Facebooku- tak, w końcu i ja tam jestem. W panelu bocznym bloga działa (ponoć) maszynka do like'nięć- nie obrażę się jeśli klikniecie:) &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-7931712013644259507?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/7931712013644259507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/aaatak-mnie-korcio-zeby-wam-pokazac.html#comment-form' title='Komentarze (46)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7931712013644259507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7931712013644259507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/aaatak-mnie-korcio-zeby-wam-pokazac.html' title='...aaa..tak mnie korciło, żeby Wam pokazać:)'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-VC6gZUJyXwc/TlqE_Ya24AI/AAAAAAAABSU/CLqGiSRoLE4/s72-c/DSC02012.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>46</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-5393990696796689681</id><published>2011-08-26T17:36:00.002+02:00</published><updated>2011-08-26T21:42:41.775+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Nowy Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 1'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Panna Wina" Witold Horwath</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gM6hHMSl4UI/Tle2UL6sneI/AAAAAAAABSI/m4tD02JAfFA/s1600/pannawina.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-gM6hHMSl4UI/Tle2UL6sneI/AAAAAAAABSI/m4tD02JAfFA/s320/pannawina.jpg" width="202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Niestety tym razem nie będzie tak pięknie, jak bywało ostatnio. Trafiło mi się parę dobrych książek pod rząd, ta jednak zupełnie się z tej dobrej passy wyłamała. &lt;br /&gt;Mimo iż starałam się w tej książce znaleźć choć maluteńką zaletę- nie jestem w stanie i muszę Wam powiedzieć, że kompletnie mi się nie podobała.&lt;br /&gt;Nic mi w niej nie podchodziło.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ani&lt;/b&gt; przedstawiona historia - historia Panny Wina/y tj. Laury Santiliany, która zakochuje się w Panie Prawo- który jest surowym sędziom, wymierzającym jej karę publicznej chłosty i aresztu domowego. Za co? Za to, że wraz z gangiem do którego przynależała, okradała bogatych mężczyzn. Uwodząc ich, opijając i tworząc z nich łatwy kąsek dla swoich kolegów z gangu. Czytając obserwujemy przemianę bohaterki&amp;nbsp; i ugruntowywanie się jej miłości do starszego od niej sędzi, by w końcu czytać o tym czy uda się tę miłość "zrealizować" czy nie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ani&lt;/b&gt; koncepcja powieści mi się nie podobała - tzn. historia Laury jest wykreowana podczas internetowego czatu między autorem powieści (o ile dobrze zrozumiałam czytając opis na okładce), a zapoznaną internetowo "koleżanką". Czatu, który kompletnie nie załapałam, a jego forma tylko mi czytanie mąciła i nie mogłam się w pewnym momencie połapać- kto do kogo pisze i po co....&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ani&lt;/b&gt; język książki mi się nie podobał - dosyć dużo wulgarnych opisów, przywołania do pornografii i seksu. Słabo pobudzające opisy miejsc, w których akcja się dzieje oraz naprawdę kiepskie dialogi.&lt;br /&gt;I nie wiem czy to ja nie potrafiłam zrozumieć tej niby "baśni dla dorosłych", czy mam za małą wyobraźnie literacka i za mało czytałam w życiu, żeby docenić to co autor napisał... &lt;br /&gt;Bo po przebrnięciu 350 stron tej książki nie jestem w stanie znaleźć w niej ani jednego słowa, które by mnie do niej przekonało. A przeczytanie ostatniej strony wydało mi się zakończeniem tortury.&lt;br /&gt;Taka moja prywatna chłosta... można by rzec...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ceJZfa9Gp_Q/Tle6bvbqTVI/AAAAAAAABSM/G86Z1tVNEDc/s1600/pannawina.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="279" src="http://3.bp.blogspot.com/-ceJZfa9Gp_Q/Tle6bvbqTVI/AAAAAAAABSM/G86Z1tVNEDc/s320/pannawina.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Cóż, nie cierpię pisać negatywnych opinii o książkach - jednak tym razem nie było innej opcji. Choć naprawdę starałam się znaleźć coś w niej dobrego. Nie udało się!&lt;br /&gt;Stawiam więc totalną &lt;b style="color: orange;"&gt;*1*&lt;/b&gt; i nie polecam ! Choć może ktoś z Was (i taką mam nadzieję) jest w stanie mi odpowiedzieć na pytanie "co autor tej powieści miał na myśli?"i widzi w niej to piękno, którego ja absolutnie nie mogłam dostrzec. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aaaa... pod sam koniec pisania znalazłam jeden plus książki- okłądka, która pięknie prezentowała się na tle kocyka w upalny dzień...&lt;br /&gt;Lecz tym razem na okładce się skończyło.Choć okładka dodam też była bardzo myląca- spodziewałam się czegoś zupełnie innego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7QH70E4Cz7o/Tle8VjbSxHI/AAAAAAAABSQ/GjnwX1k7Hos/s1600/nowyswiat.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-7QH70E4Cz7o/Tle8VjbSxHI/AAAAAAAABSQ/GjnwX1k7Hos/s1600/nowyswiat.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Za książkę mimo wszystko dziękuję &lt;a href="http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=1102"&gt;Wydawnictwu Nowy Świat&lt;/a&gt;. Mam nadzieję, że druga książka, którą kiedyś od Was dostałam będzie totalnym przeciwieństwem "Panny Wina" i będę z czystym sumieniem mogła napisać pozytywną recenzję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;W. Horwath, &lt;i&gt;"Panna Wina"&lt;/i&gt;, Wyd. Nowy Świat, Warszawa 2011, s. 350&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-5393990696796689681?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/5393990696796689681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/panna-wina-witold-horwath.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5393990696796689681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5393990696796689681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/panna-wina-witold-horwath.html' title='&quot;Panna Wina&quot; Witold Horwath'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-gM6hHMSl4UI/Tle2UL6sneI/AAAAAAAABSI/m4tD02JAfFA/s72-c/pannawina.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1126540312204916649</id><published>2011-08-25T09:20:00.001+02:00</published><updated>2011-08-25T09:24:09.660+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. MIRA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 4'/><title type='text'>"Wiktoriańska herbaciarnia" Debbie Macomber</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Pzj2LZr1uFI/TlX0WCch4CI/AAAAAAAABR8/uQJnsYqZ0pY/s1600/debbie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-Pzj2LZr1uFI/TlX0WCch4CI/AAAAAAAABR8/uQJnsYqZ0pY/s320/debbie.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zakichana, zakaszlana, z bolącą głową, zatokami i z niezbyt dobrym humorem postanowiłam sięgnąć po książkę, która nie będzie wymagała ode mnie dużego skupienia i będzie się ją po prostu dobrze czytało. &lt;br /&gt;Wybór padł na "Wiktoriańską herbaciarnię" Debbie Macomber. I był to wybór świetny!&lt;br /&gt;Nazwisko autorki obijało mi się o uszy dosyć często, zwłaszcza, że lubię śledzić poczynania wydawnicze Wydawnictwa Mira- bowiem potrafią oni nie raz swojego czytelnika zaskoczyć (choćby np. tą książką mnie zaskoczyli -&lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2010/06/ciezar-milczenia-heather-gudenkauf.html"&gt;recenzja &lt;/a&gt;- byłam nią zachwycona). Do tego już jedna książeczka autorki stoi na mojej półce i czeka na przeczytanie, "Sklep na Bloosom Street" przyciągnął mnie do siebie, gdy miałam fazę robienia na drutach. :). Faza powróci pewnie zimą- to i książkę przeczytam wtedy, bowiem temat robienia na drutach jest w niej poruszany...:)&lt;br /&gt;Wróćmy może jednak do "Wiktoriańskiej herbaciarni". Książka ta jest kontynuacją losów bohaterów znad Zatoki Cedrów. Wcześniej niestety nie miałam z nimi do czynienia, więc pewnie dlatego czułam się trochę pogubiona. Duża ilość wątków i bohaterów początkowo mi się mieszała, lecz czytając zaczynałam je odróżniać i rozumieć.&lt;br /&gt;Wszyscy mieszkańcy Cedar Cove są sobie bardzo bliscy, znają się od dawna i często służą sobie pomocą. Często są dla siebie nie tylko zwykłymi znajomymi, ale i przyjaciółmi. Do tego dosyć dużo tu powiązań rodzinnych. Jednak łączą ich nie tylko więzy przyjacielskie i rodzinne. Łączą ich wspólne wydarzenia, o których w mieście się ciągle mówi.&lt;br /&gt;W tej książce Debbie Macomber skupiła się na pożarze restauracji Justine i Setha Gundersonów. I nie był to nieszczęśliwy wypadek lecz zamierzone podpalenie. Lecz nie tylko to martwi Justine i Setha- muszą oni też ratować swoje małżeństwo, wystawione na ciężką próbę.&lt;br /&gt;Losy innych bohaterów książki też są wystawione na próbę. Zaufanie, rozstania, problemy finansowe, problemy z rodzicami i tęsknota to jedne z poruszanych przez autorkę tematów. Tematy te przeplatają się ze sobą, tworząc jakby zawiłą kronikę losów mieszkańców Cedar Cove. &lt;br /&gt;A skąd nazwa "Wiktoriańska herbaciarnia", kto podpalił restaurację, jak potoczą się losy bohaterów i co z tego wyniknie? I czy to koniec ich przygód? Na te pytanie odpowiedzieć nie mogę. Odpowiada na nie autorka, a my czytając możemy te odpowiedzi poznać.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yhi48kT3D64/TlX0TYipk1I/AAAAAAAABR4/IriMxmsCVjY/s1600/DSC01987.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-yhi48kT3D64/TlX0TYipk1I/AAAAAAAABR4/IriMxmsCVjY/s320/DSC01987.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;Czy warto?&lt;br /&gt;Pewnie warto. Na pewno nie możemy nastawić się tu na literaturę, która zmusi nas do myślenia, raczej mamy wszystko "podane na tacy". Czy to plus, czy minus książki musicie ocenić sami.&lt;br /&gt;Ja tym razem takiej książki potrzebowałam właśnie. Mimo, iż raczej nie czytam ich dużo.&lt;br /&gt;Może dlatego stawiam tylko &lt;b style="color: orange;"&gt;****4****&lt;/b&gt;, ale mimo wszystko polecam osobom, które lubią książki obyczajowe, o miłości... podane w bardzo prosty i przystępny sposób.&lt;br /&gt;I tak jak mówiłam przy czytaniu mnie towarzyszyły najczęściej chusteczki... niestety nie z powodu wzruszających scen (choć i pewnie takie w książce można odnaleźć), lecz z powodu totalnego zakatarzenia. Nie ma to jak zapalenie górnych dróg oddechowych na sam koniec wakacji! Prawda? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za możliwość poznania losów bohaterów znad Zatoki Cedrów dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa &lt;a href="http://harlequin.pl/mira"&gt;MIRA&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;D. Macomber, &lt;i&gt;"Wiktoriańska herbaciarnia"&lt;/i&gt;, Wyd. MIRA, Warszawa 2011, s. 332&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1126540312204916649?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1126540312204916649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/wiktorianska-herbaciarnia-debbie.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1126540312204916649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1126540312204916649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/wiktorianska-herbaciarnia-debbie.html' title='&quot;Wiktoriańska herbaciarnia&quot; Debbie Macomber'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Pzj2LZr1uFI/TlX0WCch4CI/AAAAAAAABR8/uQJnsYqZ0pY/s72-c/debbie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1510608218154855340</id><published>2011-08-23T11:58:00.001+02:00</published><updated>2011-08-24T14:27:41.206+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Kolory tamtego lata" Richard Paul Evans</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qJ52JSWTrG0/TlNzqzHBVHI/AAAAAAAABRw/Qwj2eSIIAZI/s1600/kolory.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-qJ52JSWTrG0/TlNzqzHBVHI/AAAAAAAABRw/Qwj2eSIIAZI/s320/kolory.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Za górami, za lasami....&lt;br /&gt;Nie, wcale nie za górami i lasami, i wcale nie bajka... ta książką choć pełna bajecznego ciepła, bajką nie jest,&lt;br /&gt;lecz przepiękną opowieścią o miłości i jej konsekwencjach.O odwadze i sile uczuć. &lt;br /&gt;Dziewczyna z małego amerykańskiego miasteczka zakochuje się w przystojnym, bogatym Włochu, bierze z nim ślub, rodzi dziecko i zamieszkuję razem z nim w przepięknych okolicach Florencji. &lt;br /&gt;I tyle byłoby z bajki.&lt;br /&gt;Bowiem główna bohaterka -Eliana jest przez swojego męża zaniedbywana i zdradzana, ma zajmować się domem i służyć mu, gdy mąż postanowi do domu wrócić. Syn Eliany ma astmę i z tym problemem Eliana też musi borykać się sama. A piękno okolicznych winnic i boskiego krajobrazu tej części Włoch staje się dla Eliany więzieniem, a nie tym o czym marzyła. I choć docenia wszystko to co ma, zdaje sobie sprawę, że nie jest to do końca tym o czym marzyła. Czegoś jej brakuje... czegoś podstawowego... uczucia miłości.&lt;br /&gt;Z kolei Ross ucieka do Włoch przed swoją przeszłością, próbując o niej zapomnieć i żyć zupełnie inaczej. Też jest niesamowicie samotny, jego życie wydaje się być puste i pozbawione sensu. Na początku właściwie nie wiele wiemy o Rossie Storym, oprócz tego, że nie jest on człowiekiem szczęśliwym.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Wszystko się zaczyna zmieniać, gdy losy tej dwójki się połączą.&lt;br /&gt;A nie będzie to łatwe połączenie... nie będzie to połączenie obfitujące w same radości...&lt;br /&gt;Czy uda im się zapewnić sobie nawzajem szczęście? Nie raniąc przy tym innych i siebie nawzajem? Czy dane im będzie wspólne życie w miłości?&lt;br /&gt;O tym wszystkim opowiada nam Richard Paul Evans w charakterystyczny dla siebie sposób. Niespiesznie, spokojnie, mimo to wciągająco, ale przede wszystkim wzruszająco. Bo to historia, która wzruszy nie jednego. &lt;br /&gt;I mimo, iż wydaje się, że książek tego typu jest już przecież dużo- to ta ma swoją magię... i do tego, jak zapewnia autor historia ta wydarzyła się naprawdę. A opowiedziana została po to, by inne kobiety, w podobnej sytuacji jak Eliana, uwierzyły w siebie i nie bały się sięgnąć po miłość. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AkReiq3uerk/TlN4L3aevaI/AAAAAAAABR0/oyuVTMjhvDI/s1600/DSC01971.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-AkReiq3uerk/TlN4L3aevaI/AAAAAAAABR0/oyuVTMjhvDI/s320/DSC01971.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5***** &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;i cieszę się, że i tym razem autor w swój specyficzny sposób wciągnął mnie w przedstawioną przez siebie historię- tak, że chciałabym czytać o niej dalej...&lt;br /&gt;Naprawdę dobra lektura na letnie, upalne dni... oczywiście przede wszystkim dla tych, którzy lubią czytać o miłości... &lt;br /&gt;Z każdej strony książki wypływa dużo uczuć, więc i zdjęcie z symbolicznym sercem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;R. P. Evans, &lt;i&gt;"Kolory tamtego lata"&lt;/i&gt;, Wyd. ZNAK Literanova, Kraków 2011, s. 349 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1510608218154855340?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1510608218154855340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/kolory-tamtego-lata-richard-paul-evans.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1510608218154855340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1510608218154855340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/kolory-tamtego-lata-richard-paul-evans.html' title='&quot;Kolory tamtego lata&quot; Richard Paul Evans'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-qJ52JSWTrG0/TlNzqzHBVHI/AAAAAAAABRw/Qwj2eSIIAZI/s72-c/kolory.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8928952727127022621</id><published>2011-08-18T13:18:00.001+02:00</published><updated>2011-08-18T19:09:20.911+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Espirit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Hyperversum" Cecilia Randall</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-eiyIHSZHjGc/TkztHiI5xKI/AAAAAAAABRM/QTtumC2S3Io/s1600/hyper.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-eiyIHSZHjGc/TkztHiI5xKI/AAAAAAAABRM/QTtumC2S3Io/s320/hyper.jpg" width="218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dobrze mieć czasem nastoletniego kuzyna. A jeśli ten kuzyn pochłania książki tak jak my - to już musi być w ogóle bardzo dobrze. A najlepiej jest jednak, gdy tymi książkami kuzyn się dzieli - z Wami oczywiście.&lt;br /&gt;Ja takiego kuzyna mam, nawet był u mnie na wakacjach jakieś pięć dni i w tym czasie właściwie ciągle czytaliśmy i odwiedzaliśmy krakowskie księgarnie. Naprawdę miły czas!&lt;br /&gt;Z jednej z takich wypraw do księgarni przytachaliśmy do domu właśnie "Hyperversum". Grubą powieść dla młodzieży!&amp;nbsp; Oczywiście dla kuzyna, ale i ja nie potrafiłam się powstrzymać przed przeczytaniem jego książki.&lt;br /&gt;A jest co czytać! Blisko 800 stron naprawdę ciekawej zabawy!&lt;br /&gt;Bo wszystko w tej książce zaczyna się od zabawy, a właściwe gry, &lt;i&gt;Hyperversum.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Otóż grupka młodych przyjaciół umawia się na wspólną grę, nie pierwszy raz zresztą. Tylko, że tym razem gra nie toczy się tak jak zwykle... właściwie staje się bardziej realna...bowiem przyjaciele zostają przeniesieni do świata gry właśnie. Niemożliwe? W tej książce możliwe i myślę, że dzięki temu książka może przyciągnąć rzesze fanów.Gra staje się realną rzeczywistością, w zupełnie obcym dla grupki przyjaciół świecie. &lt;br /&gt;Gdzie zostają przeniesieni? Do średniowiecznej Francji. Tam muszą pokonać swoje zadziwienie i przystosować się do życia, które ich czeka. Bo o powrocie nie ma co myśleć - jak uważają na początku.&lt;br /&gt;Co ciekawsze dosyć dobrze odnajdują się w tym zupełnie odmiennym dla nich miejscu i znajdują w nim swoje przeznaczenie, choć to wcale proste nie jest.&lt;br /&gt;Jakie mają przygody, jak się przystosowują do życia w średniowieczu i czy uda im się wrócić do XXI&amp;nbsp; wieku? O tym wszystkim przeczytacie na około 760 kilku stronach, za które podziwiam autorkę. I choć czasem troszkę się nudziłam to i tak jestem przekonana, że ta książka jest świetna! Ukazanie XIII wiecznej Francji, opisanie tego wszystkiego w tak realny sposób i połączenie tego z obrazem XXI wieku - budzi u mnie duży szacunek dla autorki.&lt;br /&gt;Zawsze się zastanawiam, jak pisarzom udaje się stworzyć takie niewiarygodne historie, zachęcić nas do przeczytania tylu strony i dać nam przy tym powody do naprawdę dobrej zabawy. Nie wydaje mi się to wcale takie proste. &lt;br /&gt;Podobało mi się jeszcze to, że autorka nie zrobiła z tej książki takiej czysto fantastycznej powieści- jakby się to mogło już na samym początku wydawać. Otóż bliżej jej do powieści historycznej, choć pani Randall zastrzega sobie, że "Hyperversum" powieścią historyczną nie jest.&lt;br /&gt;Czymże zatem jest? Czy musimy tutaj wstawiać tę książkę w jakieś ramy? Myślę, że nie, lecz warto powiedzieć, że jest to książka, w której znajdziemy wiele historycznych wiadomości, ujętych w przystępny sposób, nie będziemy czuli, że jest to książka fantastyczna, mimo irracjonalności wydarzeń i odnajdziemy w niej też kilka prostych prawd, o których dosyć często współczesna młodzież zapomina. Znaczenie przyjaźni, miłości, wzajemna pomoc i szacunek dla historii to tylko niektóre tematy o których autorka chciała (tak mi się wydaje) opowiedzieć, przez przygody swoich bohaterów. Uważam, że we współczesnym świecie jest to bardzo ważne, by młodzieży o tym przypominać. I może dzięki temu też ta książka wydaje mi się uniwersalna. Wspaniały pomysł na obdarowanie swojego dziecka i możliwość późniejszej dyskusji o książce z nim- to coś co wydaje mi się po prostu szczęściem... &lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-x9O3fK-fNcI/Tkzzwd8sNsI/AAAAAAAABRQ/4TIWT-HytfA/s1600/DSC01914.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-x9O3fK-fNcI/Tkzzwd8sNsI/AAAAAAAABRQ/4TIWT-HytfA/s320/DSC01914.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Dlatego rodzice uderzajcie do księgarni, a Ci co dzieci jeszcze nie mają też niech nie zwlekają (!) tylko kupią książkę i sami wybiorą się w tę magiczną podróż, pełną przygód...o których może właśnie marzymy lub marzyliśmy będą dziećmi.&lt;br /&gt;Stawiam&amp;nbsp; ogromną &lt;b style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/b&gt; i jeszcze raz dodam, że podziwiam autorkę. &lt;br /&gt;Książkę czytałam też na swoich własnych "wakacjach", bujając się na huśtawce, przy odgłosach płynącego potoczku i wdychając naprawdę najświeższe powietrze jakie może być... czekając na spadające gwiazdy... POLECAM!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;C. Randall, &lt;i&gt;"Hyperversum"&lt;/i&gt;, Wyd. Espirit, 2011, s. 768&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8928952727127022621?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8928952727127022621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/hyperversum-cecilia-randall.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8928952727127022621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8928952727127022621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/hyperversum-cecilia-randall.html' title='&quot;Hyperversum&quot; Cecilia Randall'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-eiyIHSZHjGc/TkztHiI5xKI/AAAAAAAABRM/QTtumC2S3Io/s72-c/hyper.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1705987938399941210</id><published>2011-08-17T13:48:00.000+02:00</published><updated>2011-08-17T13:48:47.946+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Świat Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Łóżko" Janusz Leon Wiśniewski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VFOY8g2Kjo8/TkulDn-uKlI/AAAAAAAABRI/Wwilo3SBcUc/s1600/%25C5%2582o%25C5%25BCkooo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-VFOY8g2Kjo8/TkulDn-uKlI/AAAAAAAABRI/Wwilo3SBcUc/s320/%25C5%2582o%25C5%25BCkooo.jpg" width="198" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Poszłam z tą książką do łóżka.&lt;br /&gt;Dosłownie. Bo czytałam ją w łóżku właśnie i myślę, że wybrałam sobie do tego idealne miejsce.&lt;br /&gt;Te "łóżkowe" opowiadania do tej scenerii najbardziej pasują i dzięki przyjemnemu ciepełku kołderki oraz szeleszczeniu pościeli można wczuć się w nie całkowicie.&lt;br /&gt;Można odpowiednio się nastroić do czytania opowiadań o miłości, zdradzie, nadziejach, relacjach międzyludzkich, seksie i trosce o drugiego człowieka, tęsknocie i grze pozorów...&lt;br /&gt;Każde z tych zaledwie siedmiu opowiadań porusza jeden z tych tematów, każde trochę inaczej je ujmuję, każde z opowiadań jest w pewien sposób inne, ale z drugiej strony podobne - ukazują nam one wszystkie jedną podstawową prawdę : wszyscy dążymy do bycia kochanym i kochania kogoś. I raz udaje się to lepiej, raz gorzej, lecz mimo to jest to nasz celu w życiu. Staramy się po prostu być szczęśliwymi. Po drodze ten nasz celu gubimy, odnajdujemy, szanujemy lub nim "wycieramy kąty", by potem się zatrzymać i zrozumieć co dla nas ważne i dlaczego do tego celu dążyliśmy. Tak też postępują bohaterowie opowiadań pana Janusza. To zwykli ludzie, których losy możemy poznać na tych kilku kartkach, możemy też sami z tymi losami się identyfikować i może to wydało mi się takie w tych opowiadaniach magiczne.&lt;br /&gt;Do tego język, którym autor się posługuje jest jak zawsze dla mnie cudowny, uwodzicielski i zawsze zastanawia mnie to jak mężczyzna może tak pięknie pisać o kobietach, uczuciach i świecie w ogóle. Za to autora zawsze będę podziwiała, mimo, że inni go krytykują za zbyt dużą pompatyczność i ckliwość (choć ja tak nie sądzę, po prostu ma takie styl) to po raz kolejny utwierdziłam się, w swoich zachwytach nad nim. Minusem tego zbiorku może być tylko to, że większość tych opowiadań się już gdzieś wcześniej ukazała, choć dla osoby, która wcześniej nie spotkała się z autorem nie będzie to problem.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aqxq7raUGwA/TkukiN7F8lI/AAAAAAAABRE/7Ac-vNwIdqE/s1600/%25C5%2582o%25C5%25BCko.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-aqxq7raUGwA/TkukiN7F8lI/AAAAAAAABRE/7Ac-vNwIdqE/s320/%25C5%2582o%25C5%25BCko.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Niektóre opowiadania podobały mi się bardziej inne mniej, nad niektórymi jakaś łezka się w oku chciała zakręcić, nad niektórymi się uśmiechnęłam, a nad innymi zadumałam. Takich właśnie emocji potrzebowałam, takie dostałam i za to dziękuję, wystawiając solidną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Autor po raz chyba już trzeci mnie nie zawiódł, co mnie cieszy i pozytywnie nastraja do kolejnych z nim spotkań. &lt;br /&gt;I żebym nie była gołosłowna... zdjęcie "Łóżka" w łóżku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;J. L. Wiśniewski, &lt;i&gt;"Łóżko"&lt;/i&gt;, Wyd. Świat Książki, Warszawa 2011, s. 192 &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1705987938399941210?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1705987938399941210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/ozko-janusz-leon-wisniewski.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1705987938399941210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1705987938399941210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/ozko-janusz-leon-wisniewski.html' title='&quot;Łóżko&quot; Janusz Leon Wiśniewski'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-VFOY8g2Kjo8/TkulDn-uKlI/AAAAAAAABRI/Wwilo3SBcUc/s72-c/%25C5%2582o%25C5%25BCkooo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-5777708048162351507</id><published>2011-08-10T21:26:00.000+02:00</published><updated>2011-08-10T21:26:48.821+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 4'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Kampuni'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Przepis na torcik orzechowo-bezowy (czyli jak zrealizować marzenia) Agnieszka Forland</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ur4mjD7DOWo/TkLWRPjN5NI/AAAAAAAABQs/xl-CrJvbSXE/s1600/torcik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ur4mjD7DOWo/TkLWRPjN5NI/AAAAAAAABQs/xl-CrJvbSXE/s320/torcik.jpg" width="237" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ja i pieczenie - kompletnie nie idziemy w jednej parze. Tak mi się przynajmniej wydaje. Mimo, iż podejmuję próby to zazwyczaj efekt nie jest taki jakiego oczekiwałam. Co nie znaczy, że jest tragicznie, ale nie jest też dobrze. No, ok, mam parę przepisów, które udają się zawsze i wszędzie- ale reszta to totalny eksperyment. A realizowanie marzeń?&amp;nbsp; Nieodzowne! &lt;br /&gt;Dlatego ucieszyłam się bardzo, gdy zaproponowano mi przeczytanie poradnika pani Agnieszki Forland "Przepis na torcik orzechowo-bezowy (czyli jak realizować marzenia)" i niecierpliwie czekałam na paczkę.&lt;br /&gt;W końcu dotarła! W paskudne, deszczowe popołudnie, gdy i ja dotarłam do domu kompletnie przemoczona (piękną mamy jesień, tego lata, prawda?). Z ponurym humorem i wcale nie sympatycznym patrzeniem na świat. &lt;br /&gt;Jakże miła więc okazała się zawartość paczki - absolutnie nie deszczowa, pięknie wydana książka plus segregator z kolorowymi kartkami w środku. Już to na wstępie wzbudziło moją sympatię. I ciekawość. &lt;br /&gt;Dlatego od razu przystąpiłam do czytania. Szaleńczo szybkiego czytania, bowiem ów poradnik pochłania się naprawdę szybko i łatwo!&lt;br /&gt;A co jest w środku?&lt;br /&gt;Pani Agnieszka postanowiła pod pozorem pieczenia z nami wspólnego ciasta - lub przygotowywania się do tego zajęcia- przekazać nam kilka prostych (a jakże często przez nas zapominanych) porad jak spełniać swoje marzenia i z dnia na dzień stawać się szczęśliwszą.&lt;br /&gt;Mamy tu bowiem i rady jak się do pieczenia tytułowego torciku przygotować, ale są one też radami przygotowującymi nas do realizacji naszych marzeń, mamy też różne przydatne informacje o samym pieczeniu, pomysły, ciekawostki pieczenia dotyczące, ale mamy też dużo ciekawostek na temat motywowania siebie, metody mające na celu ukierunkowanie nas na cel, dosyć dużo inspirujących cytatów. &lt;br /&gt;No i na końcu sami musimy podjąć działanie- albo pieczemy ten torcik, albo nie...&lt;br /&gt;Ja pewnie kiedyś spróbuję! Upiec torcik, bo po przeczytaniu książki pani Agnieszki nie wydaje mi się to już takie trudne.&lt;br /&gt;A spełnianie marzeń? Hm... choć wcale nie jest łatwe, to i tak zajmuję się tym już od dłuższego czasu, z większymi lub mniejszymi sukcesami. Porady autorki tylko umocniły mnie w tym co robię.&lt;br /&gt;Dlatego polecam- jednym spodoba się mniej, innym bardziej, ale tak to już z poradnikami jest. Ja sama mam do nich spory dystans.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J8guGJYLDkc/TkLadiSwtBI/AAAAAAAABQw/f3kDbUO7IPg/s1600/torcik.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-J8guGJYLDkc/TkLadiSwtBI/AAAAAAAABQw/f3kDbUO7IPg/s320/torcik.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Może przez ten dystans właśnie stawiam &lt;b style="color: orange;"&gt;****4****&lt;/b&gt;, choć mam ochotę dołożyć ogromnego plusa za naprawdę REWELACYJNE wydanie, szata graficzna naprawdę zwraca uwagę, a segregator jest ciekawym dodatkiem. &lt;br /&gt;Z tego co wiem ta książka jest pierwszą z serii przygód "Torcikowej Mistrzyni", mam nadzieję, że się to autorce uda- bo przecież o to chodzi w realizacji marzeń, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;A. Forland, &lt;i&gt;"Przepis na torcik orzechowo-bezowy (czyli jak zrealizować marzenia)"&lt;/i&gt;, Wyd. Kampuni, 2011, s. 131&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-5777708048162351507?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/5777708048162351507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/przepis-na-torcik-orzechowo-bezowy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5777708048162351507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5777708048162351507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/przepis-na-torcik-orzechowo-bezowy.html' title='&quot;Przepis na torcik orzechowo-bezowy (czyli jak zrealizować marzenia) Agnieszka Forland'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Ur4mjD7DOWo/TkLWRPjN5NI/AAAAAAAABQs/xl-CrJvbSXE/s72-c/torcik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-3707440772129496540</id><published>2011-08-09T17:24:00.002+02:00</published><updated>2011-08-09T17:28:58.507+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Alfa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><title type='text'>"Państwo Głuptakowie" Roald Dahl</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-da2Luvmj3eo/TkFPKp_efSI/AAAAAAAABQc/oYj46KcZITI/s1600/P090811_15.50.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-da2Luvmj3eo/TkFPKp_efSI/AAAAAAAABQc/oYj46KcZITI/s320/P090811_15.50.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że znacie taką książkę "Charlie i fabryka czekolady"? Jeśli nawet nie znacie książki, to na pewno słyszeliście o filmie pod tym samym tytułem.&lt;br /&gt;Jeśli choć na jedno moje pytanie odpowiedzieliście sobie "tak" to zapewne obiło się Wam o uszy nazwisko Roald Dahl. A czy wiedzieliście, że ja nic o nim nie wiedziałam? Ha! Przyznaje się! Nigdy z tym Panem wcześniej do czynienia nie miałam. &lt;br /&gt;I tak za sprawą przyjaciół i niepozornej książeczki pożyczonej od nich, zostałam fanką nieżyjącego już niestety autora. No, a przede wszystkim zostałam fanką "Państwa Głuptaków". Szalonej książeczki dla dzieci, która postawiła mój sposób patrzenia na takie książeczki do góry nogami ;).&lt;br /&gt;No bo przecież opowieści dla dzieci powinny być miłe, grzeczne i poprawne, a tu...&lt;br /&gt;A "Państwo Głuptakowie" zupełnie poprawni nie są. On - ledwo widoczny spod obklejonej jedzeniem brody, gburowaty, niemiły i niesympatyczny. Jego żona to ponoć najbrzydsza kobieta na świecie (co starają się oddać ilustracje Mirosława Tokarczyka) i do tego jej sposób bycia też do najprzyjemniejszych nie należy. Żyją sobie więc tak razem Państwo Głuptakowie, w okropnym domku bez okien i ... uprzykrzają sobie nawzajem życie oraz okolicy.&lt;br /&gt;A to Pan Głuptak podkłada swojej żonie żabę do łóżka, za co w ramach rewanżu żona gotuje mu makaron z dżdżownic, a to na przykład wspomniany Pan smaruje klejem drzewa, do którego przyklejają się ptaki, a potem Pani Głuptakowa robi z nich środowy pasztet. Dodatkowo Państwo Głuptakowie przetrzymują w swoim "ogrodzie" cztery małpy, które szkolą do cyrku. Do czasu jednak wszystkie te złośliwości uchodzą im płazem,... w końcu los się odwraca...i to Państwo Głuptakowie "obrywają" po głowie. Dosłownie! Zatem jest i morał...&lt;br /&gt;Moi drodzy ubawiłam się czytając o tym wszystkim ogromnie! Jechałam tramwajem i śmiałam się w głos, bo nie mogłam wytrzymać.Strasznie się cieszę, że trafiłam w swoim życiu na tę opowiastkę, chętnie zapoznam z nią dzieciaki w szkole, a i pewnie moje przyszłe kiedyś nią uraczę.&lt;br /&gt;Jeśli uda się Wam na nią trafić, nie zrażajcie się okładką, nie wahajcie się- tylko kupiecie (raczej tylko w antykwariatach możecie ją już spotkać), nie pożałujecie! Naprawdę fantastyczna, pełna humoru, ale i refleksji książeczka.&lt;br /&gt;Polecam gorąco i stawiam solidną &lt;b style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/b&gt;, Państwo Głuptakowie pewnie nie byliby zadowoleni :P.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;R. Dahl, &lt;i&gt;"Państwo Głuptakowie"&lt;/i&gt;, Wyd. Alfa, Warszawa 1989, s. 72&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-3707440772129496540?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/3707440772129496540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/panstwo-guptakowie-roald-dahl.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3707440772129496540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3707440772129496540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/panstwo-guptakowie-roald-dahl.html' title='&quot;Państwo Głuptakowie&quot; Roald Dahl'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-da2Luvmj3eo/TkFPKp_efSI/AAAAAAAABQc/oYj46KcZITI/s72-c/P090811_15.50.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1043561850171515640</id><published>2011-08-04T13:17:00.000+02:00</published><updated>2011-08-04T13:17:02.570+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. AMEA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Wbrew naturze" praca zbiorowa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vXkG_OwRRy8/TjpwV_bGG0I/AAAAAAAABPo/EZD2aO0878I/s1600/wbrew.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-vXkG_OwRRy8/TjpwV_bGG0I/AAAAAAAABPo/EZD2aO0878I/s320/wbrew.jpg" width="204" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Uwielbiam pokonywać swoje przyzwyczajenia i przekonania.&lt;br /&gt;Jednym z takich przyzwyczajeń lub mówiąc inaczej przekonań było kiedyś stwierdzenie, że nie przepadam za literaturą polską- teraz ją wręcz uwielbiam! Jeszcze inne przekonanie, które w jakiś sposób we mnie dalej kiełkuje to opinia, że nie przepadam za opowiadaniami.&lt;br /&gt;Z przełamaniem tego przyzwyczajenia pomogła mi książka "Wbrew naturze". Tymi opowiadaniami zaczytywałam się z taką rozkoszą, że gdy skończyło mi się ostatnie byłam wręcz zła.&lt;br /&gt;Siedemnaście rewelacyjnych opowiadań, spod pióra rewelacyjnych polskich autorów- mniej lub bardziej mi znanych. Siedemnaście wzruszeń, siedemnaście zaskoczeń, na około 237 stronach. Siedemnaście opowiadań traktujących o temacie starości, tak bardzo przez nas młodych omijanej. Ale nie tylko o starości, też o samym upływie czasu, o dojrzewaniu do decyzji, do uczuć. O relacjach między ludźmi i uczuciach, które te relacje wywołują.&lt;br /&gt;Siedemnaście opowiadań wśród których pewne podobały mi się bardziej, inne mniej, mimo to uważam, że wszystkie są na naprawdę wysokim poziomie.&lt;br /&gt;Wszystko to złożyło się na tom opowiadań, który nie tylko daje nam samą przyjemność czytania..., skłania nas też do myślenia- a to bardzo mocno lubię w literaturze.&lt;br /&gt;Dlatego naprawdę polecam! I choć nie jest to książka łatwa, niejednoznaczna, to warto nawet na wakacjach po nią sięgnąć i zatopić się w lekturze...wolnej, cennej, ważnej.&lt;br /&gt;Warto potem sobie ją przemyśleć, przetrawić i może zmodyfikować (jeśli trzeba) swój sposób postrzegania pewnych spraw. Bo często wydaje nam się, że tak wiele rozumiemy, że pewne tematy wcale nie są nam dalekie...ale po tej lekturze możemy mieć zupełnie inne odczucia i to jest w niej piękne. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-G4Ap3uzQLCI/Tjp7FXg9bcI/AAAAAAAABPs/IR7B1LmrJkQ/s1600/wbrew.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="238" src="http://1.bp.blogspot.com/-G4Ap3uzQLCI/Tjp7FXg9bcI/AAAAAAAABPs/IR7B1LmrJkQ/s320/wbrew.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niesamowicie podoba mi się jeszcze sposób wydania książki- opowiadania oddzielone są od siebie zdjęciami- łączącymi się z poszczególnymi opowieściami taką mała, subtelną, niezauważalną wręcz nitką.&lt;br /&gt;A same zdjęcia- powalające! Zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Zresztą tak jak i cała książka.&lt;br /&gt;Za co stawiam solidną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i jeszcze raz zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-H9HqEskMxE4/Tjp7fVC0EJI/AAAAAAAABPw/C9KCDXHBXwQ/s1600/ksiazki5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-H9HqEskMxE4/Tjp7fVC0EJI/AAAAAAAABPw/C9KCDXHBXwQ/s320/ksiazki5.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dla mnie opowiadania stanowiły pewien collage, składający się na całą książkę dlatego i na zdjęciu chciałam to przedstawić. I nie oparłam się jeszcze ukazaniu Wam dwóch zdjęć, z książki, które mnie zachwyciły lub zadziwiły... naprawdę chylę czoła nad tą książką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobało mi się też to, że na końcu książki mogłam przeczytać kilka zdań na temat autorów opowiadań- owszem niektórych znałam, ale z niektórymi spotkałam się po raz pierwszy. Myślę, że dzięki tej książce nie po raz ostatni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za książkę dziękuję Wydawnictwu &lt;a href="http://www.amea.pl/"&gt;AMEA&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;A. Amer, N. Bobrowska, A. Drotkiewicz, A. Janko, W. Kowalewski, M. Królik, R. Lipczyński, M. Mizuro, G. Plebanek, Z. Rudzka, B. Rudzińska, H. Samson, T. Sobieraj, I. Sowa, J. Stróżniak, M. Sufin, I. Szolc, &lt;i&gt;"Wbrew naturze"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo AMEA, 2010, s. 239&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1043561850171515640?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1043561850171515640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/wbrew-naturze-praca-zbiorowa.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1043561850171515640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1043561850171515640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/08/wbrew-naturze-praca-zbiorowa.html' title='&quot;Wbrew naturze&quot; praca zbiorowa'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-vXkG_OwRRy8/TjpwV_bGG0I/AAAAAAAABPo/EZD2aO0878I/s72-c/wbrew.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8972346045499564478</id><published>2011-07-31T09:27:00.002+02:00</published><updated>2011-07-31T09:29:10.448+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Prószyński i S-ka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Kobieta bez twarzy" Anna Fryczkowska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AiutUV0Ev0s/TjT-_1wIQ7I/AAAAAAAABPQ/X5Epwpd6Pq4/s1600/ksiazkazdj.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-AiutUV0Ev0s/TjT-_1wIQ7I/AAAAAAAABPQ/X5Epwpd6Pq4/s1600/ksiazkazdj.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kryminały to książki, w których czytanie wciągam się całkowicie. Akcja trzyma mnie w napięciu, powoli poznaję kolejne tajemnice bohaterów i za wszelką cenę usiłuję przewidzieć zakończenie.&lt;br /&gt;Jakież zatem było moje zaskoczenie, gdy do reki wzięłam kryminał napisany przez panią Annę Fryczkowską? Duże. Pozytywnie duże. Z wielu powodów- które musicie sami poznać, ale postaram się choć trochę Was na nie naprowadzić pisząc ten post. &lt;br /&gt;Książkę zaczęłam czytać w autobusie wiozącym mnie do bardzo podobnej do opisywanej przez autorkę wsi. Zazwyczaj długa i męcząca podróż minęła niepostrzeżenie. W jej czasie dowiedziałam się, że główną bohaterką książki jest niejaka Hanna Cudny, która po samobójstwie swojego męża postanawia przeprowadzić się na wieś, razem z dwójką swoich dzieci. Tam podejmuje pracę jako nauczycielka języka angielskiego, zamieszkuje w osnutym tajemnicami domku na końcu wsi i stara się dobrze wychowywać swoje dzieci, radząc sobie ze swoją depresją oraz co najmniej dziwnymi wydarzeniami, które spotykają ją i jej najbliższych. Bo nagle jej córka odnajduje martwą kobietę w pobliskim stawie, jej uczeń niepokojąco zaczyna milczeć, a syn miewa nocne koszmary. Do tego poznaje kolejnych mieszkańców wsi i... trafia na ślady tajemniczej sprawy, budzącej w niej grozę, ale i chęć wyjaśnienia jej. &lt;br /&gt;Reszty dowiadywałam się na bieżąco, podczytując książkę w trakcie mojego letniego wypoczynku. Lecz nic więcej Wam nie napiszę o losach Hanny Cudnej. Sami musicie się przekonać jak autorka rewelacyjnie skonstruowała swoją książkę, wyprowadzając nas niejednokrotnie w pole z naszymi domysłami, by na końcu przedstawić nam uderzającą prawdę o tym, że nic nie jest takie jakim go odbieramy, a nasze domysły mogą być bardzo złudne. Tak, to udało się pani Anni rewelacyjnie. Choć nie będę ukrywała, że pod koniec książki miałam swoje typy i się one sprawdziły. Mimo to wiem, że koniec książki nie jest jednoznaczny...co mi się też niezmiernie podoba.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Ptf5zb2TrXw/TjUCVkGHdXI/AAAAAAAABPU/7v2IKXpYWpU/s1600/DSC01892.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-Ptf5zb2TrXw/TjUCVkGHdXI/AAAAAAAABPU/7v2IKXpYWpU/s320/DSC01892.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Zachęcam Was gorąco do przeczytania, tego tak wychwalanego kryminału... sama też dołączam do grona tych co chwalą, stawiając &lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt; i mam nadzieję, że z autorką spotkam się przynajmniej jeszcze raz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak wspomniałam wyżej książkę czytałam w trakcie letniego wypoczynku...zajadając się malinami z działki mojej mamy- przepyszne! Dlatego zdjęcie z nimi...zanim zniknęły..., zdjęcie trzeba było robić więc bardzo szybko. Malinki zaś w deszczu zbierane, bo pogodę mamy tragiczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za książkę dziękuję &lt;a href="http://www.proszynski.pl/"&gt;Wydawnictwu Prószyński i S-ka&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; Jestem niezmiernie zaciekawiona serią "Asy kryminału" i mam nadzieję, że uda mi się ją bliżej poznać! Zwłaszcza, że są w niej książki polskich pisarzy- do których coraz bardziej się przekonuję!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8972346045499564478?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8972346045499564478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/kobieta-bez-twarzy-anna-fryczkowska.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8972346045499564478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8972346045499564478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/kobieta-bez-twarzy-anna-fryczkowska.html' title='&quot;Kobieta bez twarzy&quot; Anna Fryczkowska'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-AiutUV0Ev0s/TjT-_1wIQ7I/AAAAAAAABPQ/X5Epwpd6Pq4/s72-c/ksiazkazdj.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-3008706347530777172</id><published>2011-07-26T22:25:00.000+02:00</published><updated>2011-07-26T22:25:24.503+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. AMEA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 3'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Nie ma o czym mówić" Marta Szarejko</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NGtNu7DSKbA/Ti8c8j7L-NI/AAAAAAAABPI/eXyQDNcTK_0/s1600/niema.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-NGtNu7DSKbA/Ti8c8j7L-NI/AAAAAAAABPI/eXyQDNcTK_0/s320/niema.jpg" width="205" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Panią Martę Szarejko wcześniej kojarzyłam tylko z "Bluszczem" oraz Dużym Formatem. Tym razem trafiłam jednak na książkę przez nią napisaną. I jednak wiem, że wolę spotykać się z autorką w "Bluszczu", co nie oznacza, że książka jest zła. Po prostu nie potrafię się do nie ustosunkować. Może to przez specyfikę tego małego tomiku, może przez język, a może tak po prostu mam. Może po prostu właśnie taki był cel autorki. &lt;br /&gt;"Nie ma o czym mówić" to zbiór myśli... myśli ludzi, słów które pewnie wypowiadają do siebie, do innych, lub ich nie wypowiadają, lecz tylko o nich myślą. Krótkie fragmenty, zdania wyrwane z kontekstu, brak znaków interpunkcyjnych, lekkie pomieszanie i "zawieszenie" słowa- zmusza do myślenia samego czytelnika. I mimo iż czyta się szybko, strona za stroną...to wcale nie jest to książka, którą powinno się czytać szybko. O nie! To książka nad którą należy się pochylić, trawić słowa i wyciągnąć z nich całą esencje.. A potem pochylić się nad tą esencją i ją smakować. Aby ją zrozumieć musimy skupić się totalnie i znaleźć drugie dno w tym co autorka nam przedstawiła. &lt;br /&gt;I mimo iż czytałam tę książkę przede wszystkim w tramwaju, to po powrocie do domu robiłam sobie kubek kawy i czytałam od nowa...&lt;br /&gt;I może mnie to, tak zmęczyło, bo zmęczyć miało! Te portrety ludzi..., te słowa ciężkie i niejednoznaczne... ta atmosfera... duszna...może....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-b8vcCcNiZfY/Ti8gHoWb2bI/AAAAAAAABPM/_ZeQ7wgELJE/s1600/kafffe.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-b8vcCcNiZfY/Ti8gHoWb2bI/AAAAAAAABPM/_ZeQ7wgELJE/s320/kafffe.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po prostu "nie ma o czym mówić", należy przeczytać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I choć nie cierpię tego w przypadku tej książki robić- stawiam ocenę. Choć kłoci się to we mnie okrutnie! Bo tej książki nie można tak ot ocenić...&lt;br /&gt;Jednak zmęczona stawiam zmęczoną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;***3***&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i wierzę, że do książki po raz któryś wrócę, by lepiej ją zrozumieć... &amp;nbsp; &lt;br /&gt;Wracać na pewno będę do mojego najnowszego nabytku- kubka do kawy, który podbił moje serce! Oszalałam na jego punkcie! Więc i książka z nim sfotografowana.&lt;br /&gt;Za książkę dziękuję Wydawnictwu &lt;a href="http://www.amea.pl/"&gt;AMEA &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; ***************&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tak już poza wrażeniami z przeczytanej książki chciałabym ogromnie podziękować każdej osobie( tak, zdarzyły się takie), która nominowała mnie do &lt;b&gt;One Lovely Blog Award.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Było to dla mnie bardzo miłe, dziękuję zarówno tym bardziej mi znanym i tym mniej.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że nie będziecie jednak mieć mi za złe tego, że w natłoku ostatnich zdarzeń nie mam zbytnio czasu na opisanie 7 swoich tajemnic, ani wytypowanie 16 blogów (zresztą wydaje mi się to nie możliwe). Niech się poczują jednak wyróżnieni wszyscy Ci od których jestem "uzależniona" w blogrollu z boku i Ci, których jeszcze gdzieś po drodze odkryję- dzielenie się z Wami wrażeniami z lektury... jest dla mnie bardzo, bardzo cenne! A Wasze komentarze i właśnie takie między innymi wyróżnienia dodają chęci do pisania o tym wszystkim. &lt;br /&gt;Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, mam nadzieję, że wakacje mijają Wam przyjemnie, a tym którzy wakacji nie mają praca się nie dłuży...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;M. Szarejko, &lt;i&gt;"Nie ma o czym mówić"&lt;/i&gt;, Wyd. AMEA, Budzyń 2011, s. 117&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-3008706347530777172?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/3008706347530777172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/nie-ma-o-czym-mowic-marta-szarejko.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3008706347530777172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3008706347530777172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/nie-ma-o-czym-mowic-marta-szarejko.html' title='&quot;Nie ma o czym mówić&quot; Marta Szarejko'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-NGtNu7DSKbA/Ti8c8j7L-NI/AAAAAAAABPI/eXyQDNcTK_0/s72-c/niema.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-453079497216240674</id><published>2011-07-18T13:44:00.001+02:00</published><updated>2011-07-18T13:45:15.122+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><title type='text'>zdobycze na wakacje</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ongfc8-HgvY/TiQahs4i8NI/AAAAAAAABOU/-ElGvmIx63M/s1600/DSC01814.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ongfc8-HgvY/TiQahs4i8NI/AAAAAAAABOU/-ElGvmIx63M/s320/DSC01814.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Obiecywałam sobie, że skończę ze stosikami, dopóki nie przeczytam wszystkich książek prezentowanych wcześniej. Jednak po pierwsze zdałam sobie sprawę z tego, że to nie realne ( i chyba nawet nie chcę, żeby realnym się stało- uwielbiam to uczucie, gdy mam w czym wybierać), po drugie nałóg to nałóg i uwielbiam się nim dzielić!&lt;br /&gt;Zatem proszę Państwa książki zebrane przed wakacjami i w ich trakcie (właśnie listonosz zostawił dwie paczki) - na wakacje właśnie!&lt;br /&gt;Pierwszy stos składa się przede wszystkim z wymianek. Fajna sprawa- zwłaszcza z tak miłymi ludźmi jak wy. Część to prezenty, pożyczki i własne zakupy! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stos drugi od Wydawnictw.&lt;br /&gt;I chciałabym tu podziękować :&lt;br /&gt;Wydawnictwu Znak, Prószyński, Nowy Świat, Książnica, AMEA oraz Księgarni Matras.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vl4qrtCkPmI/TiQavjzcLxI/AAAAAAAABOY/Asbm1YCbkAs/s1600/DSC01815.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-vl4qrtCkPmI/TiQavjzcLxI/AAAAAAAABOY/Asbm1YCbkAs/s320/DSC01815.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;Wkrótce recenzje - bo ruszyłam z czytaniem- w końcu mam masę wolnego czasu!&lt;br /&gt;Kocham stosiki. KOCHAM WAKACJE! &lt;br /&gt;Mam nadzieję, że i Wam się moje zdobycze podobają- dla mnie wyglądają niezwykle smakowicie! &lt;br /&gt;Życzcie mi zatem zapału do czytania- bo książki wydaje mi się będą bardzo dobre!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-453079497216240674?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/453079497216240674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/zdobycze-na-wakacje.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/453079497216240674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/453079497216240674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/zdobycze-na-wakacje.html' title='zdobycze na wakacje'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Ongfc8-HgvY/TiQahs4i8NI/AAAAAAAABOU/-ElGvmIx63M/s72-c/DSC01814.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-3639424394184259447</id><published>2011-07-17T19:04:00.000+02:00</published><updated>2011-07-17T19:04:13.525+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Pisarz, któy nienawidził kobiet" John Leake</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QjHtGXzzMIM/TiMNnhvBWbI/AAAAAAAABOA/GF4-UJPzeM0/s1600/pisarz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-QjHtGXzzMIM/TiMNnhvBWbI/AAAAAAAABOA/GF4-UJPzeM0/s320/pisarz.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić człowieka, który potrafi tak Wami "zamotać", że uwierzycie mu we wszystko co powie, zaakceptujecie wszystko co zrobi, mimo iż będzie budziło to Wasz lęk, wstręt i wyda Wam się nierealne? Że mimo tego taka osoba zdobędzie sławę, pieniądze i poparcie wpływowych ludzi?&lt;br /&gt;Jeśli sobie nie możecie tego wyobrazić to John Leake opisał dla Was (i dla mnie) właśnie takiego człowieka.&lt;br /&gt;I do tego on go nie stworzył w swojej wyobraźni, lecz skrupulatnie opisał postać seryjnego mordercy Jack'a Unterwegera. Człowieka, którego nie chciałabym nigdy w swoim życiu spotkać, nie tylko dlatego, że był mordercą. Nie lubię bowiem ludzi, którzy manipulują innymi, którzy udają ofiary- wcale nimi nie będąc, którzy swoje zachowania i swój charakter tłumaczą doświadczeniami z dzieciństwa. A gdy to wszystko urasta do rangi stania się mordercą niewinnych kobiet- to taka osoba może tylko budzić moją odrazę! &lt;br /&gt;Jack Unterweger najpierw morduje 18 letnią dziewczynę, za co dostaje wyrok: dożywocie. W więzieniu zaczyna pisać powieść "Czyściec"- jest ona powieścią autobiograficzną, wzbudza duże zainteresowanie, wręcz staje się bestsellerem. Zachwyceni odbiorcy książki zaczynają walczyć o to by Jack został warunkowo zwolniony z odsiadywania kary. I co? I udaje im się to. "Pisarz"- dziennikarz wychodzi na wolność. Tyle wiemy na początku książki. Potem dowiadujemy się coraz więcej.&lt;br /&gt;Jakiś czas po uwolnieniu Jacka Unterwegera zaczynają ginąć prostytutki. Nikt nie podejrzewa Jacka, ponieważ o dziwo... on zdaje relacje jako dziennikarz właśnie o tych zbrodniach.&lt;br /&gt;Lecz jego dobra passa nie trwa wiecznie, w końcu ktoś wpada na trop...prowadzący do niego..&lt;br /&gt;W książce tej mamy możliwość dokładnego poznania profilu mordercy, dowiadujemy się jak trafił z powrotem do więzienia, obserwujemy proces jaki skazuje go na ponowne dożywocie.&lt;br /&gt;Daje nam to możliwość wyrobienia sobie zdania na temat tej postaci, możemy też próbować zrozumieć jego motywy, powoli odkrywamy anatomię psychopaty.&lt;br /&gt;Wszystko to poparte dowodami, prawdziwymi źródłami, dziennikami, wywiadami itp- jestem pod ogromnym wrażeniem pracy autora włożonej w tę książkę.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-frKVd3jyBdo/TiMUUW5JYcI/AAAAAAAABOE/lvDr5pRLsT4/s1600/FotoFlexer_Photo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://2.bp.blogspot.com/-frKVd3jyBdo/TiMUUW5JYcI/AAAAAAAABOE/lvDr5pRLsT4/s320/FotoFlexer_Photo.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Całość tworzy misterną opowieść o mordercy, któremu udało się na oczach całego świata prowadzić podwójne życie - być celebrytą i mordercą. I wszystko to samemu jeszcze opisywać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i polecam! Coś zupełnie innego na rynku książki, w bardzo dobrej formie! &lt;br /&gt;Zdjęcie książki z pazurkiem...&lt;br /&gt;Pazurek w ulubionym ostatnio kolorze...&lt;br /&gt;A książka podczytywana była na balkonie, w słonecznej aurze..na kolanach...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu &lt;a href="http://www.znak.com.pl/"&gt;Znak Literanova&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;J. Leake, &lt;i&gt;"Pisarz, który nienawidził kobiet"&lt;/i&gt;, Wyd. Znak, Kraków 2011, s. 391&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-3639424394184259447?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/3639424394184259447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/pisarz-ktoy-nienawidzi-kobiet-john.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3639424394184259447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3639424394184259447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/pisarz-ktoy-nienawidzi-kobiet-john.html' title='&quot;Pisarz, któy nienawidził kobiet&quot; John Leake'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QjHtGXzzMIM/TiMNnhvBWbI/AAAAAAAABOA/GF4-UJPzeM0/s72-c/pisarz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-5963877421295262182</id><published>2011-07-12T22:40:00.001+02:00</published><updated>2011-07-13T08:27:00.480+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Świat Książki'/><title type='text'>"Gaumardżos! Opowieści o Gruzji" Anna Dziewit- Meller, Marcin Meller</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YR3Nkz5s5oE/ThyHqKl5pmI/AAAAAAAABNg/MmY0lnCTFYQ/s1600/big_276692.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-YR3Nkz5s5oE/ThyHqKl5pmI/AAAAAAAABNg/MmY0lnCTFYQ/s320/big_276692.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym, że właśnie trwające wakacje spędzam w tym roku nigdzie nie wyjeżdżając, postanowiłam powędrować po innych krajach i miejscach literacko.&lt;br /&gt;Ostatnio były Indie, tym razem Gruzja.&lt;br /&gt;Gruzja opisana przez małżeństwo Mellerów, Gruzja widziana właśnie ich oczami.&lt;br /&gt;Kraj o którym dotychczas wiedziałam raczej niewiele, lecz dzięki tej książce dowiedziałam się dużo, dużo więcej.&lt;br /&gt;I było to bardzo przyjemne zdobywanie wiedzy. Poprzez poznanie historycznych korzeni Gruzji, do umiejscowienia jej we współczesności... okraszone wspaniałymi anegdotami, pełnymi humoru, ale i refleksji. Zilustrowane ciekawymi zdjęciami.&lt;br /&gt;Opowieści, których nie czyta się jak suchego przewodnika po omawianym kraju, lecz owymi opowieściami się żyje. Wchodzi się w ten świat i zaczyna się czuć potrzebę zobaczenia tego co autorzy opisywali. Ma się ochotę zasmakować każdej opisywanej potrawy, marzy się o zobaczeniu na własne oczy opisywanych miejsc, nawet strach przed szaloną jazdą uazem lub niwą (nawiasem mówiąc miałam okazję-całkiem częstą) nie jest już tak ogromny, a gdy pomyśli się o tym ilu dobrych i ciekawych ludzi można tam spotkać- to już po prostu nie ma się co bronić, tylko trzeba gnać po bilet i plecak.&lt;br /&gt;A gdy już sie to uda to po prostu oddać się błogiemu biesiadowaniu...i cieszyć się, że istnieją takie kraje jak Gruzja...&lt;br /&gt;Na tych wakacjach nie będzie mi to dane, lecz (pewnie nie jestem jedyna) po przeczytaniu tej książki dodaję Gruzję do listy krajów, które chciałabym kiedyś zobaczyć. Może się uda, może nie... niemniej warto było przeczytać tę książkę, poczuć klimat Gruzji, choćby tylko dzięki słowom płynącym z kartek. Słowom, które według mnie oddają całą miłość autorów do tego kraju, za co można ich tylko podziwiać!&lt;br /&gt;Chciałabym umieć tak pisać o tym co kocham... bo ewidentnie autorom Gruzja nie jest obojętna. A dzięki temu i nam czytającym taka być nie może! &lt;br /&gt;"Gaumardżos !"- na zdrowie... autorom życzę zwycięstwa!&lt;br /&gt;Książka oczywiście oceniona na &lt;b style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/b&gt;, polecam zwłaszcza na wakacje! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BYyNHxUxmQQ/ThywMB_uuxI/AAAAAAAABNk/FEfTSZmAmNY/s1600/gaumar.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-BYyNHxUxmQQ/ThywMB_uuxI/AAAAAAAABNk/FEfTSZmAmNY/s320/gaumar.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Ps. Prawie udało mi się być na spotkaniu z autorami... prawie, bo w końcu na owe spotkanie w Krakowie nie dotarłam :(- siła wyższa... Mam mimo to nadzieję, że kiedyś uda mi się zdobyć na moim egzemplarzu podpisy autorów i że będę mogła sama im przekazać, że "mnie się podobało" :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka znowu czytana w podróży (właśnie tej która przeszkodziła w uczestniczeniu w spotkaniu autorskim, lecz mimo to cudnej podróży- tam gdzie kocham być czasem i a pewne momenty przypominają mi Gruzję), znowu z torebki wyzierała...więc i sfotografowana z podręcznym, samochodowym zestawem czytelnika:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę możecie kupić w księgarni &lt;a href="http://matras.pl/"&gt;MATRAS&lt;/a&gt;- kupiłam taniej niż w innych miejscach. Polecam&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-i1_tkGst8Eo/Th06c0vLcHI/AAAAAAAABNs/FmzR-bCGCp8/s1600/matras.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-i1_tkGst8Eo/Th06c0vLcHI/AAAAAAAABNs/FmzR-bCGCp8/s1600/matras.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;A. Dziewit-Meller, M. Meller, "Gaumardżos. Opowieści o Gruzji", Wyd. Świat Książki,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt; Warszawa 2011&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;, s. 392&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-5963877421295262182?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/5963877421295262182/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/gaumardzos-opowiesci-o-gruzji-anna.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5963877421295262182'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5963877421295262182'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/07/gaumardzos-opowiesci-o-gruzji-anna.html' title='&quot;Gaumardżos! Opowieści o Gruzji&quot; Anna Dziewit- Meller, Marcin Meller'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-YR3Nkz5s5oE/ThyHqKl5pmI/AAAAAAAABNg/MmY0lnCTFYQ/s72-c/big_276692.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-6526033847471847682</id><published>2011-06-30T18:10:00.000+02:00</published><updated>2011-06-30T18:10:35.894+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Otwarte'/><title type='text'>"Tygrysie Wzgórza" Sarita Mandanna</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Xd2z846W5NE/TgyYsrO63RI/AAAAAAAABNI/IYMkrAEkTpU/s1600/Tygrysie_Wzg%25C3%25B3rza.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-Xd2z846W5NE/TgyYsrO63RI/AAAAAAAABNI/IYMkrAEkTpU/s320/Tygrysie_Wzg%25C3%25B3rza.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj miała premierę rewelacyjna książka!&lt;br /&gt;Od wczoraj też usiłuję napisać o niej kilka słów, lecz... nie mogłam się od niej oderwać, dosłownie chciałam odwlec moment, gdy moje oczy kończą czytać ostatnie słowa, a dziś rano, gdy w końcu się nią nasmakowałam to blogger mi fochy jakieś pokazywał (Wam też?). Jednak w końcu się przeprosiliśmy i mogę Wam już napisać o tym wszystkim czym chciałabym Was książką zainteresować, tak żebyście szybciutko pobiegli do najbliższej księgarni i zainwestowali w literacka podróż... do Indii.&lt;br /&gt;Na tę podróż zaprasza nas Sarita Mandanna, która napisała dla nas przepiękną książkę o południowych Indiach, a dokładnie o po raz pierwszy opisanym rejonie Kodagu. Rejonie o którym sama wiedziałam niewiele, ale po tym co przeczytałam, mogę powiedzieć, że już coś o nim wiem i że... zakochałam się w nim bezwzględnie.&lt;br /&gt;Bo czyż osoba kochająca zapach kawy i kardamonu, może nie kochać miejsca, w którym te rośliny się uprawia, czy osoba uwielbiająca słońce, może nie chcieć przynajmniej czytać o miejscu, gdzie słońce bywa najczęściej ?&lt;br /&gt;A gdy dochodzą do tego wspaniałe opisy przyrody, kultury i mieszkający tam ludzie, których historie poruszają najbardziej zatwardziałe serca, to cóż... nie można się nie zakochać. &lt;br /&gt;To wszystko tworzy wspaniałe tło dla sagi o niespełnionej miłości i przeznaczeniu. O silnych kobietach i nieustraszonych mężczyznach. O tym co może ich łączyć i dzielić. O tym jak często ludzkie losy mogą być nieprzewidywalne. O konsekwencjach ludzkich czynów. &lt;br /&gt;Przede wszystkim jednak "Tygrysie Wzgórza" to opowieść o miłości, która zamiast łączyć dzieli, a nawet przyczynia się do tragicznych zdarzeń. Miłości wielkiej, niespełnionej, lecz mimo wszystko ważnej. Z której rodzą się i dobre uczynki. Bo mimo iż w książce tej dużo złego, to z drugiej strony można dostrzec dużo dobrego! Tak jak mówiłam... można się w tej historii zakochać... można nią zacząć żyć i przeżywać ją bez końca.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Uw-wHrbRpvk/Tgyc0bkxfmI/AAAAAAAABNM/MZVQu5XBNQQ/s1600/tygrysie+wzg%25C3%25B3rza.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-Uw-wHrbRpvk/Tgyc0bkxfmI/AAAAAAAABNM/MZVQu5XBNQQ/s320/tygrysie+wzg%25C3%25B3rza.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;Czego i Wam życzę.... kupcie książkę, poznajcie Dewi, Dewannę, Macu, a czytając o ich losach nie raz się wzruszycie, zagniewacie, zachwycicie i oczarujecie! Wyruszcie w podróż do Indii przełomu XIX i XX wieku. Do kultury która swą egzotyką Was zadziwi i może nawet zainspiruje. Lecz ukarze Wam też to iż możemy mieszkać na innych kontynentach, możemy wyznawać inne religie, celebrować inne zwyczaje... lecz w głębi duszy jesteśmy podobni i chcemy właściwie tego samego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspaniała książka na wakacje! Zwłaszcza, gdy sami musimy je spędzić w zaciszu naszego domu! Dzięki niej i ja odbyłam podróż marzeń.... choćby podróż literacką!&lt;br /&gt;To wszystko przy zapachach, które uwielbiam! I migoczących szklanych kamyczkach, które dostałam razem z książką (wspaniały pomysł!), przez co musiały zostać uwiecznione na zdjęciu. &lt;br /&gt;"Tygrysie Wzgórza" dostają więc u mnie notę najwyższą &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, naprawdę warto przeczytać, delektować się tą niesamowitą książką! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za książkę dziękuję niezawodnemu &lt;a href="http://otwarte.eu/"&gt;WYDAWNICTWU OTWARTE.&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;S. Mandanna, &lt;i&gt;"Tygrysie Wzgórza"&lt;/i&gt;, Wyd. Otwarte, Kraków 2011, s. 466&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-6526033847471847682?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/6526033847471847682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/tygrysie-wzgorza-sarita-mandanna.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6526033847471847682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6526033847471847682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/tygrysie-wzgorza-sarita-mandanna.html' title='&quot;Tygrysie Wzgórza&quot; Sarita Mandanna'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Xd2z846W5NE/TgyYsrO63RI/AAAAAAAABNI/IYMkrAEkTpU/s72-c/Tygrysie_Wzg%25C3%25B3rza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-681824257204237125</id><published>2011-06-23T11:45:00.000+02:00</published><updated>2011-06-23T11:45:18.574+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='losowanie'/><title type='text'>wyniki losowania, koniczynkowa heyda i WAKACJE!</title><content type='html'>Najwyższa pora na wyniki losowania! Wczorajszego! &lt;br /&gt;Oto mała foto-relacja:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CaBa8FOjS14/TgMHRevczHI/AAAAAAAABMc/tyKtYQ4_w0g/s1600/losowanie1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://3.bp.blogspot.com/-CaBa8FOjS14/TgMHRevczHI/AAAAAAAABMc/tyKtYQ4_w0g/s320/losowanie1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do losowania jak widać zgłosiło się pięć osób (szkoda, że tak mało).&lt;br /&gt;Jak zawsze zaczęłam od zrobienia losów- tym razem z koniczynką na szczęście (sprawcę koniczynki pokażę na końcu). Potem losy zawinęłam w trójkąciki i....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dbrg3v64gqk/TgMICyK4EBI/AAAAAAAABMg/ExoPFR00SNw/s1600/losowanie2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://1.bp.blogspot.com/-dbrg3v64gqk/TgMICyK4EBI/AAAAAAAABMg/ExoPFR00SNw/s320/losowanie2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Losiki siup do najpiękniejszej maszyny losującej- od której nie mogę od wczoraj oderwać wzroku. Potrząsnęłam... I wylosowałam ! &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-k30zQBlLsKs/TgMIhxNdfDI/AAAAAAAABMk/7BUhfCkuLSY/s1600/lsowanie3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://2.bp.blogspot.com/-k30zQBlLsKs/TgMIhxNdfDI/AAAAAAAABMk/7BUhfCkuLSY/s320/lsowanie3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Efekt jaki jest każdy widzi! A wylosowaną proszę o jak najszybszy kontakt- w piątek idę na pocztę!&lt;br /&gt;I tak jak prosiłam mam nadzieję, że książka od BIEDRONKI powędruje dalej, a na jej końcu będziecie się wpisywały!&lt;br /&gt;Aaaa... jak pisałam wyżej, przedstawiam Wam sprawcę koniczynek. To mój wczorajszy prezent z okazji zbliżających się urodzin. Dostałam go od mojej kochanej R., która nie dość, że dodaje mi sił do życia i pracy- to jeszcze słucha tego co mówię. I zapamiętuje, a potem totalnie zaskakuje! &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qJk5I_uFTHY/TgMJjW94H7I/AAAAAAAABMo/tt9-WS1-azs/s1600/P230611_10.39.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-qJk5I_uFTHY/TgMJjW94H7I/AAAAAAAABMo/tt9-WS1-azs/s320/P230611_10.39.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oto i koniczynkowy sprawca! BOSKI!&lt;br /&gt;Zawsze taki chciałam mieć- do dyskretnego oznaczania moich książek, ale nigdy nie kupiłam sama. To teraz dostałam, w tej ślicznej torebusi, którą użyłam do losowania. Z cudownymi owocami, które już spałaszowałam. Od najcudowniejszej osoby! R. jeśli to kiedykolwiek przeczytasz JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zapewne wiecie zaczęły się wakacje! Nie tylko dla uczniów- też dla nauczycieli. Jeszcze tylko parę spotkań w szkole i mam totalny luz! I szalenie się z niego cieszę. Dlatego spodziewajcie się mnie tu częściej. Moje półki się uginają pod stosami, które proszą się o przeczytanie, a ja im nie zamierzam dłużej odmawiać. &lt;br /&gt;I Wam zatem życzę udanych wakacji (tym którzy je mają) i czasu na swoje stosy.&lt;br /&gt;Pozdrawiam gorąco, choć lato dziś nas nie rozpieszcza...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-681824257204237125?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/681824257204237125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/wyniki-losowania-koniczynkowa-heyda-i.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/681824257204237125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/681824257204237125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/wyniki-losowania-koniczynkowa-heyda-i.html' title='wyniki losowania, koniczynkowa heyda i WAKACJE!'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-CaBa8FOjS14/TgMHRevczHI/AAAAAAAABMc/tyKtYQ4_w0g/s72-c/losowanie1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-4679576317510161826</id><published>2011-06-19T20:30:00.000+02:00</published><updated>2011-06-19T20:30:38.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 3'/><title type='text'>"Kto zabił Inmaculadę de Silva?" Marina Mayoral</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ldbuU66Cd-w/Tf45HtaGx_I/AAAAAAAABMI/CnRuop4mLJk/s1600/ktozabi%25C5%2582.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-ldbuU66Cd-w/Tf45HtaGx_I/AAAAAAAABMI/CnRuop4mLJk/s320/ktozabi%25C5%2582.jpg" width="203" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Są takie książki, w których nie potrafię dostrzec piękna. Których czytanie do końca mnie nie pociąga, w których nie potrafię się zatopić i doczytuje je tylko dlatego, że jak wiecie bardzo rzadko pozwalam sobie na porzucenie książki. I mimo, że lektura tych książek nie jest zła, to czegoś mi w nich brakuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety tak też było z książka hiszpańskiej autorki Mariny Mayoral. &lt;br /&gt;"Kto zabił Inmaculadę de Silva?" to opowieść o młodej (siedemnastoletniej) dziewczynie, która chce zostać pisarką. Żeby móc pisać- trzeba mieć temat. Bohaterka - Ethel- temat ma. Ciekawy temat. Postanawia wyjaśnić tajemniczą śmierć swojej krewnej, tytułowej Inmaculady i jej przyjaciela/kochanka Antona del Canote. Stara się zatem dowiedzieć na ten temat jak najwięcej. Pomagają jej w tym kuzynka i przyjaciel Juancho. Razem docierają do osób, które mogą coś wiedzieć na temat tej tajemniczej śmierci. &lt;br /&gt;Przy okazji tego "śledztwa" Ethel odkrywa własne uczucia do Juancha, a losy jej ciotki wydają się przypominać jej własne relacje z chłopakiem.&lt;br /&gt;Tylko co naprawdę wpłynęło na losy Inmaculady i Antona? Jaka jest prawda o ich śmierci? Która z relacji jest prawdziwa? Czy losy Ethel i Juancha są podobne?&lt;br /&gt;I Ethel i czytelnik musi na te pytania odpowiedzieć sobie sam.&lt;br /&gt;Bowiem opowieść urywa się właściwie w najciekawszym momencie- gdy Ethel uświadamia sobie swoje uczucia, a my poznajemy dwie wersje wydarzeń sprzed lat. I sami musimy się to nich ustosunkować- co nawet mi się podoba, możliwość wybrania sobie zakończenia historii to bardzo fajny zabieg. Jednak...nawet to nie wzbudziło we mnie większej do książki sympatii. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EEJAqSims9k/Tf49I_FNidI/AAAAAAAABMM/fWh66-yG2T4/s1600/P190611_17.54.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-EEJAqSims9k/Tf49I_FNidI/AAAAAAAABMM/fWh66-yG2T4/s320/P190611_17.54.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt; Spodziewałam się po tej książce czegoś więcej. Już sama (piękna!) okładka nastawiła mnie na powieść z Hiszpanią w tle. Gorącą historię o miłości i spełnianiu swoich pragnień. Bo czyż okładka nie zapowiada, że będzie tajemniczo, namiętnie i z nutką historii Hiszpanii w tle? Z tajemniczą, wciągającą historią?&lt;br /&gt;Dla mnie było przewidywalnie, za prosto i nudnawo. &lt;br /&gt;Cóż najwyraźniej tym razem okładka podobała mi się bardziej niż treść- za co niestety muszę postawić tylko &lt;b style="color: orange;"&gt;***3***&lt;/b&gt; i ubolewam nad tym, że nie odkryłam w tej książce czegoś co pozwoliłoby mi się nią zachwycić, choćby w minimalnym stopniu. Wiem, że wiele osób ona zachwyciła, dlatego może moje rozczarowanie jest tak wielkie. &lt;br /&gt;W czasie, gdy czytałam książkę odkryłam rewelacyjne pióro- którym pisanie sprawiało mi ogromną frajdę... zatem tytuł książki wypisany na zdjęciu przeze mnie. A pisać ręcznie uwielbiam, więc byłam w swoim żywiole. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Książkę przeczytałam dzięki Wydawnictwu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7PMkfr5BuFU/Tf49ZQ5QXHI/AAAAAAAABMQ/YcZ-SAJ8zDo/s1600/MUZA+SA+002.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="76" src="http://2.bp.blogspot.com/-7PMkfr5BuFU/Tf49ZQ5QXHI/AAAAAAAABMQ/YcZ-SAJ8zDo/s200/MUZA+SA+002.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Mayoral,&amp;nbsp; &lt;i&gt;"Kto zabił Inmaculadę de Silva?"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo &lt;a href="http://muza.com.pl/"&gt;MUZA SA&lt;/a&gt;, Warszawa 2011, s. 167&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-4679576317510161826?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/4679576317510161826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/kto-zabi-inmaculade-de-silva-marina.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4679576317510161826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4679576317510161826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/kto-zabi-inmaculade-de-silva-marina.html' title='&quot;Kto zabił Inmaculadę de Silva?&quot; Marina Mayoral'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ldbuU66Cd-w/Tf45HtaGx_I/AAAAAAAABMI/CnRuop4mLJk/s72-c/ktozabi%25C5%2582.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-5936110925289568056</id><published>2011-06-15T17:04:00.000+02:00</published><updated>2011-06-15T17:04:06.627+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Novae Res'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Stojak" Artur Wieczyński</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EmSs2rEAen8/Tfi_585aFnI/AAAAAAAABLg/UACUsT74T_w/s1600/978-83-7722-160-0.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-EmSs2rEAen8/Tfi_585aFnI/AAAAAAAABLg/UACUsT74T_w/s320/978-83-7722-160-0.jpg" width="198" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Któż z nas nie spotkał w swoim życiu pana OCHRONIARZA- pracownika ochrony?&lt;br /&gt;Czy to w supermarkecie, czy na parkingu, czy w swoim własnym miejscu pracy choćby.&lt;br /&gt;Są, byli i będą. Przechodzimy zazwyczaj koło nich albo się na nich denerwując - bo patrzą nam na ręce nie raz oskarżycielsko (no może ja tak tylko mam, ale jak wchodzę do Sephory to mam wrażenie, że jestem dla pana z ochrony totalną, potencjalną złodziejką), albo zupełnie ich ignorując. Czasem zdarza się, że wylejemy do nich/na nich swoje żale, że np. szamponu nie ma tego co chcemy, a ceny to już absurd...(jakby to oni je ustalali???), czasem zaś pomyślimy o nich (i proszę się tu nie wypierać!) lekko kpiąco- "ten to się namęczy...heh".&lt;br /&gt;A ja od teraz za każdym razem, gdy zobaczę pana z ochrony wiem już, że pomyślę sobie, że lekko to on nie ma i że mu współczuję zawodu. &lt;br /&gt;Na ten mój sposób postrzegania tego zawodu wpłynęła niewątpliwe przeczytana przed chwilą książka. &lt;br /&gt;Pierwsza (ponoć, ale o innej nie słyszałam, więc raczej tak) oparta na faktach powieść o pracownikach ochrony. O tych pracownikach na samym dole ochroniarskiej hierarchii. Tych pracujących właśnie w hipermarketach, na strzeżonych parkingach lub w biurowcach. Gdzie wydawałoby się, że praca powinna być lekka i przyjemna, a jest wręcz torturą.&lt;br /&gt;Bohater książki, niejaki Patryk Boszczuk jest takim pracownikiem. Najpierw pracuje jako ochroniarz w Fabryce Batonów, lecz skuszony perspektywą zmian na lepsze trafia do pracy w ekskluzywnym biurowcu. Niestety nie jako biznesmen w gustownym garniturze, tylko znowu ochroniarz w paskudnym mundurku.&lt;br /&gt;W mundurku, w którym przyjdzie mu czasem przestać cały dzień i noc, a nawet więcej. W mundurku, który bardziej przypomina niewolnicze kajdany niż wygodne ubranie.&lt;br /&gt;Bardzo blisko bowiem opisanej przez autora pracy do porównania z niewolnictwem. No bo jak inaczej nazwać pracę za pół stawki, bez możliwości skorzystania z toalety lub przerwy na jedzenie? Jak inaczej nazwać oszukiwanie pracownika, zmuszanie go do wykonywania czynności, których robić on nie chce de facto nie musi? Jak inaczej nazwać upokarzanie pracownika i pogardzanie nim? A tak, wiem! Mobbing! Inaczej rzec nie można. &lt;br /&gt;I tylko dziw bierze, że są ludzie, którzy się na to godzą, i że są ludzie, którzy tak innym robić potrafią!&lt;br /&gt;Bo przecież ktoś tym steruje. Ktoś takie zasady wymyśla i je egzekwuje. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OT23VHCkOeQ/TfjH7KCa5XI/AAAAAAAABLk/rqBlMpk8XSU/s1600/stojak.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-OT23VHCkOeQ/TfjH7KCa5XI/AAAAAAAABLk/rqBlMpk8XSU/s320/stojak.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;Mnie jeszcze dziwiła naiwność głównego bohatera. I nie tylko dotyczyła ona jego pracy, spostrzegania otaczającego go świata również. Ale może autor musiał trochę to przejaskrawić, by właśnie zwróciło naszą uwagę. Może i język czasami musiał być taki a nie inny, by podkreślić świat w którym żył Patryk. &lt;br /&gt;I mimo paru minusów, które postawiłabym właśnie za totalną naiwność bohatera i zbyt momentami przejaskrawiony język to stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i myślę, że warto książką się zainteresować, choćby po to by zmienić swoją opinię o tym zawodzie. Lub chociaż spróbować dowiedzieć się o nim czegoś więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem "Stojak" sfotografowany na stosie gazet, które służyły mi jako przerywnik w czytaniu. Widzieliście już nowy magazyn o książkach o jakże sugestywnym tytule "Książki"? Ja właśnie czytam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Za "Stojak" dziękuję tym razem pani Kamili z Wydawnictwa Novae Res. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MB929xoG_Qs/TfjJO7234TI/AAAAAAAABLo/clRi4Elu15A/s1600/n237714980148_9991.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-MB929xoG_Qs/TfjJO7234TI/AAAAAAAABLo/clRi4Elu15A/s1600/n237714980148_9991.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;A. Wieczyński &lt;i&gt;"Stojak"&lt;/i&gt;, Wyd. Novae Res, Gdynia 2011, s. 299&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-5936110925289568056?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/5936110925289568056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/stojak-artur-wieczynski.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5936110925289568056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5936110925289568056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/stojak-artur-wieczynski.html' title='&quot;Stojak&quot; Artur Wieczyński'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-EmSs2rEAen8/Tfi_585aFnI/AAAAAAAABLg/UACUsT74T_w/s72-c/978-83-7722-160-0.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-219489281122413302</id><published>2011-06-13T10:55:00.001+02:00</published><updated>2011-06-23T11:48:40.273+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 4'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. AMEA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='losowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Naga" Izabela Szolc + kobiece losowanie!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--fhVlyrvy_U/TfXFBFkHTgI/AAAAAAAABLI/n9I3mKjh3Hc/s1600/naga.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/--fhVlyrvy_U/TfXFBFkHTgI/AAAAAAAABLI/n9I3mKjh3Hc/s320/naga.jpg" width="204" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czy nadzy jesteśmy tylko wtedy, gdy się rozbierzemy? Gdy będziemy mieć gołe piersi czy pośladki... czy może jest coś takiego jak nagość emocjonalna? Jest. I to właśnie udowadnia pani Izabela Szolc.&lt;br /&gt;W swoich opowiadaniach pisze według mnie właśnie o emocjonalnej nagości kobiet. O kobietach emocjonalnie nagich. Bo odkrywają przed nami nie to co na zewnątrz, lecz coś zupełnie odwrotnego- swoje wnętrze.Wnętrze, z którym wcale nie żyje się łatwo i łatwo się też o nim nie czyta. Ale przeczytać warto. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-A6MlteL0sLQ/TfXN7a8MgGI/AAAAAAAABLM/ZKSs_V_SNsk/s1600/P090611_16.02.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-A6MlteL0sLQ/TfXN7a8MgGI/AAAAAAAABLM/ZKSs_V_SNsk/s320/P090611_16.02.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;I tak mamy tu na przykład portret lesbijki, kobiety, która wykorzystuje mężczyznę tylko w celu poczęcia dziecka, kobietę-mężczyznę (lub odwrotnie), kobietę zdradzoną, kobietę oszukaną, kobietę poniżoną, kobietę zgwałconą, kobietę zakochaną i kobietę cierpiącą. W każdej z tej kobiet trochę przerysowania, ale tak chyba być musi byśmy zauważyli w każdej z tej kobiet trochę czegoś z nas samych. Trochę własnej emocjonalnej nagości.&lt;br /&gt;Byśmy zrozumieli własne próby zrozumienia uczyć swoich i innych, byśmy odkryli swoje pragnienia i nie bali się o nich mówić. Byśmy po prostu były, nawet jeśli nagie to nie emocjonalnie!&lt;br /&gt;I choć ja za opowiadaniami wcale nie przepadam, a tych opowiadań jak wspomniałam wcale się łatwo nie czyta- to uważam, że warto się nad nimi pochylić, poruszyć i nawet zdenerwować. Warto odnaleźć w sobie odwagę, by zmierzyć się z tymi niełatwymi portretami i coś z nich wyciągnąć dla siebie.&lt;br /&gt;Może na kolana Was nie powalą, ale na pewno zadziwią.&lt;br /&gt;Jak wiecie - bo już niejednokrotnie wspominałam wolę dłuższe formy, dlatego stawiam w moim prywatnym "ocenniku" tylko ****4****, ale polecam każdej kobiecie poczytanie o może zupełnie innych od siebie kobietach, a jednak bardzo o siebie podobnych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: orange; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;*******&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W związku z tym, że zbliżają się moje urodziny, (a dobro ponoć powraca) chciałabym kogoś z Was obdarować wyżej opisaną książeczką. Jak będą chętni- zrobię losowanie, trzeba zgłaszać się w komentarzach &lt;b&gt;wyrażając chęć przygarnięcia i puszczenia książki w świat potem dalej&lt;/b&gt;. I choć niezbyt lubię, gdy po książkach się pisze- tym razem mam taki pomysł by na końcu książki podpisywały się osoby, które książkę przeczytają...:) Co Wy na to? &lt;b&gt;Taki mały wspólny, kobiecy projekt &lt;/b&gt;;)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Czekam na zgłoszenia do...hm... ostatniego dnia roku szkolnego tj.&lt;b&gt; 22 czerwca&lt;/b&gt;! Po nim będę już miała prawie wolne więc zrobię losowanie, obfotografuję i puszczę książkę w świat!&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Za książkę dziękuję Wydawnictwu AMEA.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;I. Szolc &lt;i&gt;"Naga"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo AMEA, 2011, s. 154. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-219489281122413302?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/219489281122413302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/naga-izabela-szolc-kobiece-losowanie.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/219489281122413302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/219489281122413302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/naga-izabela-szolc-kobiece-losowanie.html' title='&quot;Naga&quot; Izabela Szolc + kobiece losowanie!'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/--fhVlyrvy_U/TfXFBFkHTgI/AAAAAAAABLI/n9I3mKjh3Hc/s72-c/naga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-7624760469666927987</id><published>2011-06-09T22:04:00.000+02:00</published><updated>2011-06-09T22:04:13.369+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Sonia Draga'/><title type='text'>"Pokój" Emma Donoghue</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZaJaWErSsfU/TfEdPzxXykI/AAAAAAAABKg/qjMK45qd5Xw/s1600/pokoj.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZaJaWErSsfU/TfEdPzxXykI/AAAAAAAABKg/qjMK45qd5Xw/s320/pokoj.jpg" width="218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jestem pod tak ogromnym wrażeniem tej książki, że aż boję się pisać o niej. Boję się, że moje słowa nie będą w stanie wyrazić zachwytu, zauroczenia, wręcz chyba nawet zakochania się w tej książce!&lt;br /&gt;Już od pierwszych stron nie mogłam się oderwać, a z drugiej strony musiałam raz na jakiś czas przerywać czytanie, bowiem emocje, które mną targały w trakcie poznawania historii "Pokoju" były tak duże, że musiałam je trochę studzić.&lt;br /&gt;Studziłam podziwiając okładkę, która uważam jest rewelacyjna (zaskoczeniem było dla mnie to, że jest jakby "Półtwarda"- zaskoczenie bardzo na - tak). &lt;br /&gt;Jak już emocje rozładowałam to wracałam z powrotem do poznawania Jacka, jego mamy i losu, który ich spotkał.&lt;br /&gt;Losu okrutnego, losu, z którym nie każdy potrafiłby się pogodzić, nie każdy by sobie z nim poradził. Losu, który zgotował im ktoś nieobliczalny... &lt;br /&gt;Bo czyż jesteście w stanie wyobrazić sobie, że od siedmiu lat żyjecie w jednym pomieszczeniu, od pięciu lat dzielicie je z własnym dzieckiem urodzonym właśnie w tym pomieszczeniu i nie macie perspektywy na zmianę. Do tego nie jest to Wasz wybór, lecz psychopaty, który Was zamyka i traktuje jak swoją własność. Myślę, że nie jesteście sobie tego w stanie wyobrazić. Ani ja, ani wy.&lt;br /&gt;A gdy to wszystko opowiedziane jest słowami dziecka, które nie zna innego świata- to uwierzcie mi może Was to wszystko powalić na kolana. Mnie powaliło!&lt;br /&gt;Podziwiam autorkę za tak umiejętne podejście do tematu. Do napisania tej książki popchnęła ją wiadomość o Austriaczce, która była właśnie przetrzymywana przez swojego ojca-oprawce przez siedem lat. Urodziła tam siedmioro dzieci.Trójkę z nich wychował w swym domu sam oprawca, jedno z dzieci zmarło, natomiast pozostała trójka, w tym pięcioletni Felix, dzieliła więzienie z matką i dopiero z chwilą jej uwolnienia po raz pierwszy mogła zobaczyć świat zewnętrzny. Autorka postanowiła podobną historię opowiedzieć oczami dziecka, co myślę, że wywołała piorunujący efekt. Pamiętam, gdy usłyszałam pierwszy raz właśnie o wspomnianej wyżej dziewczynie, pamiętam swoje emocje...szok i strach...&lt;br /&gt;Może dlatego nie potrafię się zdystansować do tej książki, nie potrafię o niej zapomnieć i nie chcę! Żyję nią nadal i myślę, że już zawsze ona będzie żyła głęboko we mnie. Bo bardzo głęboko wyryła mi się w sercu.&lt;br /&gt;Łzy lecą mi nawet teraz, gdy próbuję coś o niej napisać...&lt;br /&gt;Więc może nie będę już więcej nic o niej pisała, powiem Wam tylko, że to książka, którą &lt;b&gt;MUSICIE &lt;/b&gt;przeczytać...&lt;br /&gt;by się nad nią rozbeczeć,&lt;br /&gt;by się nad nią wywrzeszczeć,&lt;br /&gt;by popaść nad nią w zachwyt,&lt;br /&gt;by odnaleźć w sobie ogromne pokłady emocji, współczucia, zadziwienia, złości na zło,&lt;br /&gt;by poczuć, że świat może być okrutny, ale i zadziwiająco dobry...&lt;br /&gt;by zawsze mieć nadzieję....! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak po prostu, &lt;b&gt;MUSICIE&lt;/b&gt; ją przeczytać, a ja wierzę, że nie pozostaniecie jej obojętni!&lt;br /&gt;Wejdźcie do "Pokoju", pobądźcie w nim i wyjdźcie z niego odmienieni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż brak mi skali do ocenienia tej książki, nawet mocna &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; nie oddaje mojego zachwytu! &lt;br /&gt;Książką zachwycałam się w trakcie wyjazdu do rodziców... stąd zdjęcie...z moimi ulubionymi makami...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Bcr4q1dk6ZE/TfEjxqzOQvI/AAAAAAAABKk/reCpzZS0Chs/s1600/DSC01797.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-Bcr4q1dk6ZE/TfEjxqzOQvI/AAAAAAAABKk/reCpzZS0Chs/s320/DSC01797.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Za książkę OGROMNIE&amp;nbsp; chciałabym podziękować pani Agnieszce z &lt;a href="http://www.soniadraga.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=1000&amp;amp;Itemid=1"&gt;Wydawnictwa Sonia Draga&lt;/a&gt;- dziękuję za umożliwienie przeczytania mi tej niezwykłej książki- wiem, że i w Polsce odniesie sukces!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;E Donoghue, &lt;i&gt;Pokój,&lt;/i&gt; Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2011, s. 409&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-7624760469666927987?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/7624760469666927987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/pokoj-emma-donoghue.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7624760469666927987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7624760469666927987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/pokoj-emma-donoghue.html' title='&quot;Pokój&quot; Emma Donoghue'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZaJaWErSsfU/TfEdPzxXykI/AAAAAAAABKg/qjMK45qd5Xw/s72-c/pokoj.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-5651610493642500605</id><published>2011-06-06T22:04:00.000+02:00</published><updated>2011-06-06T22:04:06.170+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 3'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Prószyński i S-ka'/><title type='text'>"Hakus-pokus" Katarzyna Leżeńska, Darek Milewski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2bdDf350GjE/Te0s2ytweyI/AAAAAAAABKQ/qXz1KlARXWw/s1600/Hakus_pokus.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-2bdDf350GjE/Te0s2ytweyI/AAAAAAAABKQ/qXz1KlARXWw/s320/Hakus_pokus.jpg" width="208" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mam problem z tą książką, bo to nie jest zła książka, ale czegoś mi w niej brakuje. Nie odnalazłam się w przedstawionej historii, lecz czytało mi się o tej historii całkiem dobrze. Może zmylił mnie trochę opis z okładki, może zbyt mocno się na tę książkę nakręciłam... a może po prostu to był zły czas na jej czytanie.&lt;br /&gt;"Hakus pokus" to książka o ... no właśnie... o czym?&lt;br /&gt;O miłości? Hm... no niby tak, ale takiej dziwnej miłości, jak dla mnie mało rozwiniętej, nieuzasadnionej, trochę naciąganej i nie zauważyłam chyba czytając momentu, w którym bohaterowie się w sobie zakochują...&lt;br /&gt;A może o miłości niespełnionej, trudnej lub wręcz chorej? Miłości córki do chorej psychicznie matki, miłości męża do żony, która żoną być nie chce..., miłości, która doprowadza do tragicznych zdarzeń... o tak, to już bardziej. Jakoś wątek miłosny między głównymi bohaterami mi zbladł przy innych wątkach tej książki. &lt;br /&gt;Choć to absolutnie nie jest książka tylko o miłości! Mamy tu bowiem wątek wręcz kryminalny, psychologiczny, ba... mamy tu dosyć mocno rozbudowany wątek komputerowo-hakerski...zresztą na nim opiera się fabuła.&lt;br /&gt;Autorzy (muszę się przyznać, że chyba po raz pierwszy czytam książkę  pisaną przez dwie osoby, do tego kobietę i mężczyznę- nie małżeństwo)  poruszyli też wiele tematów trapiących współczesne społeczeństwo, np.  transeksualizm, emigracja, bezpieczeństwo w internecie&lt;br /&gt;Dosyć dużo wątków na raz... Jak dla mnie xhyba trochę za dużo. Lub może dla mnie były po prostu za mało wciągające. Trochę męczyły mnie sypiące się z każdej strony terminy komputerowe...internetowe, hakerskie... choć nie powinnam narzekać, bo na tym opiera się książka.&lt;br /&gt;I nie narzekam, po prostu trochę mi szkoda, że moje oczekiwania wobec tej książki się nie spełniły, i że muszę postawić tylko &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;***3***&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; , a naprawdę liczyłam na więcej.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym, że to książka o tematyce związanej mocno z komputerami do zdjęcia z nią pozuje myszka moja ukochana...bez której laptop nie byłby już tak przyjaznym komputerem. Czytałam ją przede wszystkim na balkonie, drażniąc słońce czerwonymi pazurkami... ach, jak było przyjemnie... &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vM-_rNnz89Y/Te0w-qmtaNI/AAAAAAAABKU/hvU0NV4qE9E/s1600/P030611_08.40.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-vM-_rNnz89Y/Te0w-qmtaNI/AAAAAAAABKU/hvU0NV4qE9E/s320/P030611_08.40.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2sW19kv1Wds/Te0xJeJP1yI/AAAAAAAABKY/tMho9BJYd1I/s1600/P290511_13.41.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-2sW19kv1Wds/Te0xJeJP1yI/AAAAAAAABKY/tMho9BJYd1I/s320/P290511_13.41.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Książkę przeczytałam dzięki&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.proszynski.pl/"&gt;&lt;img border="0" height="37" src="http://2.bp.blogspot.com/-HC-byPZxUmc/Te0yT96IpoI/AAAAAAAABKc/DTpC9phay3o/s320/Proszynski.logo.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;K. Leżeńska, D. Milewski, &lt;i&gt;Hakus-pokus&lt;/i&gt;, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2011, s. 491&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-5651610493642500605?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/5651610493642500605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/hakus-pokus-katarzyna-lezenska-darek.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5651610493642500605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5651610493642500605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/hakus-pokus-katarzyna-lezenska-darek.html' title='&quot;Hakus-pokus&quot; Katarzyna Leżeńska, Darek Milewski'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-2bdDf350GjE/Te0s2ytweyI/AAAAAAAABKQ/qXz1KlARXWw/s72-c/Hakus_pokus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-6474548740387254821</id><published>2011-06-03T07:34:00.000+02:00</published><updated>2011-06-03T07:34:14.435+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 2'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. G+J'/><title type='text'>"Oddech, oczy, pamięć" Edwidge Danticat</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MbH9aBP5vfw/TehpBj2hDDI/AAAAAAAABJ8/X8L3ydrG9_g/s1600/oddech-oczy-pamiec-b2635931.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-MbH9aBP5vfw/TehpBj2hDDI/AAAAAAAABJ8/X8L3ydrG9_g/s320/oddech-oczy-pamiec-b2635931.jpg" width="229" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czasem zdarza się, że książka, która powinna mi się podobać, jakoś mi nie podchodzi. Tak było właśnie tym razem. I niby wszystko ok, wszystko prawidłowo, składnie, ale... czegoś mi brakowało.&lt;br /&gt;Może przez to, że dosyć długo podczytywałam tę książkę, a pewnie powinnam usiąść i skupić się na niej odpowiednio. Nie wiem...&lt;br /&gt;Mimo wszystko historia przedstawiona w książce jakoś mną nie zawładnęła. &lt;br /&gt;Dziwne, bowiem "Oddech, oczy, pamięć" ma być książką poruszającą, wywołującą skrajne emocje i zadziwiającą. Porusza bowiem wcale nie łatwe tematy. &lt;br /&gt;Życie dwunastoletniej Sophie Caco zmienia się diametralnie, gdy musi opuścić swój rodzinny kraj i wylecieć do Nowego Jorku. Do swojej matki, dotychczas bowiem wychowywała ją jej ciotka- którą postrzegała jako swoją matkę, mimo iż wiedziała, że matką jej nie jest. Wszystko się zmienia, a mała Haitanka musi zmierzyć się z demonami z życia matki. Odkrywa tajemnice rodziny, dowiaduje się w jakich okolicznościach przyszła na świat i czego było to konsekwencją, Próbuje zrozumieć matkę, siebie i decyzje kobiet, które ją otaczały i miały wpływ na jej życie. Tajemnice rodziny miały bowiem na nią ogromny wpływ, wręcz się z nich wywodzi i teraz powinna się z nich uwolnić. Co wcale nie jest proste, wspomnienia dręczące matkę, silna więź haitańskich kobiet wcale jej w tym nie pomagają.&lt;br /&gt;Losy Sophie poznajemy jakby na trzech płaszczyznach, najpierw jako dwunastolatka wylatuje z Haiti do Nowego Jorku, musi opuścić kochającą ciotkę i w końcu poznać swoją matkę, Musi zmierzyć się z "nowym", odkrywając tajemnice przeszłości. Następnie obserwujemy dorastanie Sophie- niespokojną młodzieńczość, w trakcie której życie Sophie znowu się zmienia. Poznaje dużo starszego od siebie mężczyznę, zakochuje się w nim. Kolejne demony wtargają do życia Sophie. &lt;br /&gt;Na samym końcu obserwujemy Sophie jako matkę, żonę,dorosłą córkę i wnuczkę. Usiłującą pozbyć się demonów z przeszłości, walczącą o siebie i doceniającą to co te haitańskie, kobiece więzi jej dały...&lt;br /&gt;I jakoś to wszystko było dla mnie bezbarwne, jakoś styl autorki totalnie mi nie podchodził, wręcz mnie rozpraszał i irytował. Nie ciągnęło mnie do tej historii, nie fascynowało lub przerażało to co czytałam..., cały czas brakowało mi czegoś, tej iskry, która ciągnęła by do książki moje &lt;b&gt;oczy,&lt;/b&gt; przyśpieszałaby mój &lt;b&gt;oddech&lt;/b&gt; i utkwiłaby mi w &lt;b&gt;pamięci&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;Faktycznie to nie książka dla mnie, stawiam jej więc tylko &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;**2**&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; choć wiem, że na pewno&amp;nbsp; może się podobać- czego zresztą innym życzę! &lt;br /&gt;Książka kojarzyła mi się z&amp;nbsp; nie wiem w sumie dlaczego z zieleniom traw i takie jej wymyśliłam tło. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-w78j5A7HCAA/TehyIwUL-UI/AAAAAAAABKA/Gbw8I6NqAT4/s1600/oddech.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-w78j5A7HCAA/TehyIwUL-UI/AAAAAAAABKA/Gbw8I6NqAT4/s320/oddech.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;E. Danticat, &lt;i&gt;Oddech, oczy, pamięć,&lt;/i&gt; Wydawnictwo G+J, Warszawa 2007, s. 220&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-6474548740387254821?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/6474548740387254821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/oddech-oczy-pamiec-edwidge-danticat.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6474548740387254821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6474548740387254821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/oddech-oczy-pamiec-edwidge-danticat.html' title='&quot;Oddech, oczy, pamięć&quot; Edwidge Danticat'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-MbH9aBP5vfw/TehpBj2hDDI/AAAAAAAABJ8/X8L3ydrG9_g/s72-c/oddech-oczy-pamiec-b2635931.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-7180172784163531899</id><published>2011-06-01T22:00:00.002+02:00</published><updated>2011-06-02T14:02:17.852+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Co widział pies i inne przygody" Malcolm Gladwell</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-113UKiq4tLI/TeaaJHtLmwI/AAAAAAAABJ4/0W6X0OJpzYw/s1600/cowidzialpies.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-113UKiq4tLI/TeaaJHtLmwI/AAAAAAAABJ4/0W6X0OJpzYw/s320/cowidzialpies.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ciekawość to...&lt;br /&gt;I teraz mogliście sobie pomyśleć np. "pierwszy stopień do piekła". Mnie jednak ciekawość dziś kojarzy się przede wszystkim z dziećmi (bo to one zadają mi każdego dnia milion ciekawskich pytań), z moją nieokiełznaną ciekawością wszystkiego i ... z panem Malcolmem Gladwellem. Bo on tą ciekawość moją w dosyć dużym stopniu zaspokoił.A sam zresztą wydaje się być człowiekiem bardzo ciekawym otaczającego go świata.&lt;br /&gt;Dzięki jego książce dowiedziałam się na przykład co pitbulle mówią nam o przestępczości i czy faktycznie określeni ludzie są ich właścicielami, jak to bywa z plagiatami, dlaczego niektórzy ludzie panikują, a inni nie radzą sobie ze stresem, skąd sie wzięła pigułka antykoncepcyjna i jakie wywołała początkowe reakcje....&lt;br /&gt;Och, dużo się dowiedziałam i przyswajanie wiedzy tej sobie stopniowałam. Bo książka ta to skarbnica wiedzy, na tematy, z którymi na co dzień się stykamy, ale tak naprawdę niewiele o nich wiemy. Dlatego czytałam sobie po rozdzialiku i podziwiałam autora za umiejętność dotarcia do informacji, skupienia ich w swoim artykule i przedstawienia ich w taki sposób, że czytelnik nie ma wrażenia jakby czytał encyklopedię, tylko naprawdę interesującą książkę. W którą można się wciągnąć! &lt;br /&gt;A potem można ewentualnie zarazić się bakcylem pana Gladwella i swoją wiedzę pogłębiać... może dzięki jego kolejnym książkom właśnie! &lt;br /&gt;Ja się zaraziłam i właśnie za to stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. Mam nadzieję, że i Wy nie pozostaniecie na te ciekawostki obojętni i dołączycie do fanów autora!&lt;br /&gt;Książkę czytałam dosyć długo (dawno już tak długo niczego nie czytałam, choć nie ukrywam mam jakiś zastój od paru tygodni) i żeby jej nie zniszczyć czytałam w okładce własnoręcznie zrobionej. Całej Wam nie pokarze, ale możecie zobaczyć jej ułamek:). &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-91UgvvC3Uoo/TeaYOeACNVI/AAAAAAAABJw/nsAQoaxLiNg/s1600/cowidzia%25C5%2582pies.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-91UgvvC3Uoo/TeaYOeACNVI/AAAAAAAABJw/nsAQoaxLiNg/s320/cowidzia%25C5%2582pies.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Książkę mogłam przeczytać dzięki &lt;a href="http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2940,tytul,Co%20widzia%C5%82%20pies%20i%20inne%20przygody"&gt;Wydawnictwu Znak&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-72J8kVC88Ac/TeaZeRf1r6I/AAAAAAAABJ0/A8GB9WTUgh0/s1600/znak+litera+nova.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-72J8kVC88Ac/TeaZeRf1r6I/AAAAAAAABJ0/A8GB9WTUgh0/s1600/znak+litera+nova.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;M. Gladwell, &lt;i&gt;Co widział pies i inne przygody&lt;/i&gt;, Wyd. ZNAK, Kraków 2011, s. 400 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-7180172784163531899?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/7180172784163531899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/co-widzia-pies-i-inne-przygody-malcolm.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7180172784163531899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7180172784163531899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/06/co-widzia-pies-i-inne-przygody-malcolm.html' title='&quot;Co widział pies i inne przygody&quot; Malcolm Gladwell'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-113UKiq4tLI/TeaaJHtLmwI/AAAAAAAABJ4/0W6X0OJpzYw/s72-c/cowidzialpies.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-2590009689268485765</id><published>2011-05-21T18:35:00.002+02:00</published><updated>2011-05-21T19:16:25.302+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><title type='text'>"Podróż zimowa" Amelie Nothomb</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WXROx8C1I-Q/Tdfhhc_jCVI/AAAAAAAABIs/XlOG5A95nQ8/s1600/podr%25C3%25B3%25C5%25BCzimowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-WXROx8C1I-Q/Tdfhhc_jCVI/AAAAAAAABIs/XlOG5A95nQ8/s320/podr%25C3%25B3%25C5%25BCzimowa.jpg" width="210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;(&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Myślę, że przy czytaniu tego co napisałam możecie sobie posłuchać o &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=f0uxvHQFQKU"&gt;TEJ &lt;/a&gt;muzyki...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czy książka/książeczka, którą jesteśmy w stanie przeczytać w czterdzieści minut potrafi zauroczyć, zadziwić, zszokować z lekka, wciągnąć i pozostawić po sobie sporą dawkę myśli?&lt;br /&gt;TAK!&lt;br /&gt;Już na pierwszej stronie autorka pokazuje nam, że będzie ciekawie. Otóż od razu poznajemy Zoila. Młodego mężczyznę, którego ogarnęła ogromna chęć zemsty! Zemsty za niespełnioną miłość ku kobiecie, która wydaje mu się &lt;i&gt;"najdoskonalszym okazem ludzkości"&lt;/i&gt;. Zemsty gigantycznej.&lt;br /&gt;Nasz bohater postanawia porwać samolot z setką ludzi na pokładzie i ... rozbić go w miejscu symbolicznym dla swej ukochanej! Ma to ją ukarać za to, że nie oddała się miłości ku niemu, nie potrafiła oddać mu się w pełni, tak jak on tego oczekiwał!&lt;br /&gt;Swój plan Zoil opisuje nam w formie pamiętnika, pisanego na lotnisku, tuż przed wejściem do samolotu. Z każdą stroną dowiadujemy się co dokładnie popchnęło naszego bohatera do podjęcia takie decyzji, kim jest, jak wygląda jego spostrzeganie świata i siebie samego. Wszystko układa się w jedną całość.&lt;br /&gt;Jakże to wszystko przemyślane, jak dobrze opisane, mamy wrażenie, że wchodzimy w bardzo intymny świat bohaterów książki, który przez autorkę ukazany jest tak jakby opisywane wydarzenia działy się naprawdę, jakbyśmy stali obok i obserwowali. Może to dzięki stylowi pani Amelie, może dzięki zwięzłemu językowi, może dzięki świetnym spostrzeżeniom, na pewne tematy, czułam, że ta książka do mnie przemawia, że jest autentyczna i że czytanie jej sprawia mi ogromną przyjemność. I mimo, że pełno w niej dramatu to ja odebrałam ją niezwykle pozytywnie.&lt;br /&gt;Na tyle pozytywnie by postawić ogromną &lt;b style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/b&gt;, a Wam polecić przeczytanie jej, przekonanie się, że i Wy nie pozostaniecie wobec tej książeczki obojętni!&lt;br /&gt;Może też rozszyfrujecie dlaczego akurat w takim ułożeniu została sfotografowana przeze mnie książka? I skąd ta muzyka akurat na samym początku przeze mnie proponowana?:) &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZDPO9aI81So/Tdflxt6w0OI/AAAAAAAABIw/hKibv5oDBgw/s1600/P210511_16.54.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZDPO9aI81So/Tdflxt6w0OI/AAAAAAAABIw/hKibv5oDBgw/s320/P210511_16.54.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dodam jeszcze, że przekonałam się, że Amelie Nothomb po raz kolejny (tak czytałam już jej np. "Antychrysta") mnie zaskoczyła i wzbudziła chęć przeczytania jej pozostałych książek. &lt;br /&gt;Za książkę dziękuję bardzo panu Arturowi z &lt;a href="http://muza.com.pl/"&gt;Wydawnictwa MUZA&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Muszę też tutaj napisać, że Wydawnictwo naprawdę postarało się z okładką, bardzo, ale to bardzo mi się podoba! Myślę, że będzie jedną z moich ulubionych. Genialna symbolika, delikatność i prostota powodują, że naprawdę nie można oderwać od niej wzroku!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WAMDQApZ6cU/TdfzYI0CqcI/AAAAAAAABI4/xtcGq169Wg8/s1600/MUZA+SA+002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="122" src="http://2.bp.blogspot.com/-WAMDQApZ6cU/TdfzYI0CqcI/AAAAAAAABI4/xtcGq169Wg8/s320/MUZA+SA+002.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;A. Nothomb, &lt;i&gt;"Podróż zimowa"&lt;/i&gt;, Wyd. MUZA, Warszawa 2011, s. 96&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-2590009689268485765?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/2590009689268485765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/pozdroz-zimowa-amelie-nothomb.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2590009689268485765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2590009689268485765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/pozdroz-zimowa-amelie-nothomb.html' title='&quot;Podróż zimowa&quot; Amelie Nothomb'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WXROx8C1I-Q/Tdfhhc_jCVI/AAAAAAAABIs/XlOG5A95nQ8/s72-c/podr%25C3%25B3%25C5%25BCzimowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8273408725608769636</id><published>2011-05-20T11:28:00.001+02:00</published><updated>2011-05-20T11:28:36.311+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Novae Res'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 3'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Nasza Klasa i co dalej" Ewa Lenarczyk</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RVSVO4HzKoY/TdYweR6i1-I/AAAAAAAABIg/AGgXxNRZ1IA/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-RVSVO4HzKoY/TdYweR6i1-I/AAAAAAAABIg/AGgXxNRZ1IA/s320/352x500.jpg" width="215" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Telenowela. Takie słowo kołatało mi się po głowie, gdy poznawałam historię przedstawione przez panią Ewę Lanarczyk w książce "Nasza klasa i co dalej".&lt;br /&gt;Skąd ta telenowela? Otóż losy bohaterek owej książki są tak wyplątane, jak losy niejednej bohaterki brazylijskiej telenoweli. Mamy tu cztery dojrzałe panie: Monikę, Sabinę, Irenkę i Joannę, każdej z nich nie układa się życie małżeńskie - mężczyzna, którego kiedyś tam poślubiły, po dosyć długim stażu małżeńskim okazuje się nie być tym za kogo&amp;nbsp; brały go małżonki, wielka miłość, która najwyraźniej ich kiedyś połączyła teraz wygasła/wygasa, a życie swoją szarą codziennością nie pomaga w odzyskiwaniu i dbaniu o uczucie.&lt;br /&gt;I panie owe niezadowolone ze swojego życia odnajdują swoje dawne miłości, dawnych chłopaków na portalu Nasza Klasa- o którym chyba nie muszę nic pisać, każdy zna, każdy do czynienia z nim miał i każdy ma wyrobione o nim zdanie. &lt;br /&gt;I wszystko niby fajnie, naprawdę dobry pomysł na książkę, ciekawy temat- bo faktycznie statystyki mówiły o tym, że właśnie dzięki portalowi Nasza Klasa wiele ludzi odnalazło się po latach, wiele małżeństw się rozpadło, wielu poddało się wspomnieniom wpadając w sidła dawnych miłości, uczuć i marzeń.&lt;br /&gt;Tak też i nasze bohaterki. Ale nie tylko one.&lt;br /&gt;Myślę, że to książka nie tylko o nich i ich przygodach, autorka ukazała tu jeszcze portrety paru panów- między innymi związanych bohaterkami, którzy dzięki Naszej Klasie też postanowili zmienić swoje życie. Koleje losu i różne zdarzenia&amp;nbsp; doprowadzają wszystkich bohaterów do pewnego progu, który muszą przejść..., muszą podjąć pewne kroki, które wcale nie należą do łatwych. A gdy jeszcze dodać do tego sytuację, gdy losy bohaterów w jakiś sposób łączą się w jedną historię... hm... to według mnie powstaje telenowela, której wcale nie krytykuję - i ja miałam w swoim życiu wątek z oglądaniem telenoweli, oj miałam:). Po prostu czytając rozsupływałam sobie owe nitki, poznawałam przedstawione historię, co wcale nie było łatwe, ale...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Bardziej niż trudności z rozsupływanie losów bohaterek, męczył mnie styl książki i paradoksy, które często z stron książki wyzierały. Niby czyta się łatwo, niby prościutki język, lekko wciągający, ale chyba za prosty, przesłodzony i przesadzony. No i te paradoksy, to szybkie tempo zmian, to za proste ukazanie naprawdę trudnych sytuacji, przedziwne reakcje kobiet, mężczyzn,... to wszystko powodowało, że miałam ochotę nie raz po prostu przerwać czytanie. Przerwać nie potrafiłam, może i to i dobrze. Bowiem poznałam bohaterki i bohaterów (bo niestety polubić mi się ich nie udało), poznałam ich historię, mogłam się nad nimi chwilę zastanowić, a teraz mogę książkę odłożyć na półkę i mieć nadzieję, że nigdy nie będę na miejscu ani jednej z bohaterek pani Ewy.&lt;br /&gt;Bo może życie z drugim człowiekiem wcale nie jest takie straszne, owszem wcale nie jest łatwe.... ale.... za dużo jak dla mnie dramatu w tej książce.&lt;br /&gt;Może dlatego stawiam tylko &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;***3***&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i chętnie przeczytałabym inne książki pani Ewy, choćby po to, żeby przekonać się, że są lepsze od "Naszej Klasy..." &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yhbqgV8y2c0/TdYwc7t9yoI/AAAAAAAABIc/_bG8qOiULok/s1600/P200511_10.29.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-yhbqgV8y2c0/TdYwc7t9yoI/AAAAAAAABIc/_bG8qOiULok/s320/P200511_10.29.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Za&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; książkę dziękuję &lt;a href="http://novaeres.pl/"&gt;Wydawnictwu NovaeRes. &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r74-ibYL_BI/TdYy3JOuGYI/AAAAAAAABIk/rZyxjhxGcDc/s1600/n237714980148_9991.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-r74-ibYL_BI/TdYy3JOuGYI/AAAAAAAABIk/rZyxjhxGcDc/s1600/n237714980148_9991.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A tak z innej beczki, to chciałabym Wam polecić konkurs organizowany przez Wydawnictwo ZNAK&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vlVRjlsJh1E/TdYzqjAVVlI/AAAAAAAABIo/7TlY6XGmcP4/s1600/image001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-vlVRjlsJh1E/TdYzqjAVVlI/AAAAAAAABIo/7TlY6XGmcP4/s320/image001.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;E. Lenarczyk,&lt;i&gt; "Nasza Klasa i co dalej"&lt;/i&gt;, Wyd. Novae Res, Gdynia 2010, s. 347. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8273408725608769636?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8273408725608769636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/nasza-klasa-i-co-dlaej-ewa-lenarczyk.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8273408725608769636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8273408725608769636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/nasza-klasa-i-co-dlaej-ewa-lenarczyk.html' title='&quot;Nasza Klasa i co dalej&quot; Ewa Lenarczyk'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RVSVO4HzKoY/TdYweR6i1-I/AAAAAAAABIg/AGgXxNRZ1IA/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-314683970754647079</id><published>2011-05-15T19:09:00.000+02:00</published><updated>2011-05-15T19:09:04.809+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Otwarte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Ostatnie fado" Iwona Słabuszewska-Krauze</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-P5Zlx9J7S20/TdABXi5VazI/AAAAAAAABH4/yYMXDa1zE_w/s1600/Ostatnie_fado.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-P5Zlx9J7S20/TdABXi5VazI/AAAAAAAABH4/yYMXDa1zE_w/s320/Ostatnie_fado.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Są takie książki, których czytanie wywołuje w czytelniku spokój. Nastraja pozytywnie, wycisza i pomaga wsłuchać się w otaczający nas świat. Taką książką była dla mnie książka Iwony Słabuszewskiej-Krauze "Ostatnie fado".&lt;br /&gt;Książka już od pierwszych stron obejmuje nas jakimiś magicznymi nitkami, przyciągającymi nas do niej. Bo niby prosta historia, pisana bez jakiś ogromnych zwrotów akcji, bez szybkiego tempa, a jednak porusza, wciąga i magnetyzuje.&lt;br /&gt;Główna bohaterka -Alicja, usiłuje rozwikłać zagadkę tajemniczego listu, napisanego przez jeszcze bardziej tajemniczą fadistkę do w sumie równie tajemniczego kuzyna Alicji - Dominika.&lt;br /&gt;By rozwikłać ową zagadkę wyjeżdza do Lizbony i tam zaczyna toczyć się cała akcja.&lt;br /&gt;Dzięki tej podróży nie tylko rozwiązuje tą tajemniczą zagadkę, lecz także o dziwo podróż ta pomaga jej "poukładać się" samej ze sobą. Ma czas na analizowanie swoich zachowań, usłyszenia głosu swojego serca i odkrycia tego kim jest.&lt;br /&gt;My zaś dzięki jej podróży możemy poznać nie tylko Alicję, nie tylko razem z nią odkrywać kolejne fakty dotyczące tajemnicy sprzed lat, ale przede wszystkim możemy przenieść się do miasta muzyki i poezji. Poznajemy historię niektórych mieszkańców Lizbony - tych współczesnych Alicji i tych z przeszłości. Dzięki ich opowieściom możemy wczuć się w klimat tego miasta i wsłuchać się w jego muzykę. Poszczególne wątki mieszają się ze sobą, przenikają się i tworzą naprawdę romantyczną - lecz nie ckliwą i tandetną, całość!&lt;br /&gt;Czytając mamy wrażenie, że otula nas portugalskie słońce, że czujemy zapach portugalskiej kawy (och!), a do naszych uszu dochodzi zjawiskowa muzyka. Dzięki temu ja czułam się jakbym wędrowała po Lizbonie razem z Alicją i nabrałam ochoty na to by wędrówkę czytelniczą połączyć z realnym zwiedzaniem Lizbony.&lt;br /&gt;Tak jak uczyniła to pani Ania Dziewit- więcej na ten temat możecie obejrzeć w tym &lt;a href="http://dziendobrytvn.plejada.pl/30,46992,news,,1,sladami_ksiazki_ostatnie_fado,aktualnosci_detal.html"&gt;materiale&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-u_X3EZjDQcg/TdABS9q_2FI/AAAAAAAABH0/cb-FARQJSmI/s1600/ostatnie+fado.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-u_X3EZjDQcg/TdABS9q_2FI/AAAAAAAABH0/cb-FARQJSmI/s320/ostatnie+fado.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;O dziwo nabrałam też ochoty do wsłuchania się w muzykę fado- autorce (według informacji na okładce), gdy tę książkę pisała towarzyszył śpiew &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Ub4xQQPXc4Q&amp;amp;feature=related"&gt;Cristiny Branco&lt;/a&gt;. Ja sama wsłuchiwałam się w "Fado Tradicional" &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=X_vO4U_8t-o&amp;amp;feature=related"&gt;Marizy&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; I choć jakoś tej muzyki może i nie pokochałam, to wiem, że muszę kiedyś w swoim życiu przejść się uliczkami Lizbony...z książką w ręku... z książką, którą pokochałam.&lt;br /&gt;Jednak teraz musiałam zadowolić się towarzyszącym mi ciągle zapachem bzu i muzyką płynącą po prostu z głośników. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora i na ocenę. Tym razem &lt;b style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/b&gt; i naprawdę polecam! Kolejna książka, która przekonuje mnie do polskich autorów! &lt;br /&gt;Za książkę zaś dziękuję &lt;a href="http://otwarte.eu/"&gt;Wydawnictwu Otwarte&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Kmls8fnDqFE/TdAH2jvzNNI/AAAAAAAABH8/4AwqDN0rEZI/s1600/otware.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-Kmls8fnDqFE/TdAH2jvzNNI/AAAAAAAABH8/4AwqDN0rEZI/s200/otware.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;I. Słabuszewska-Krauze &lt;i&gt;"Ostatnie fado"&lt;/i&gt;,Wyd. Otwarte, Kraków 2011, s. 315&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Kmls8fnDqFE/TdAH2jvzNNI/AAAAAAAABH8/4AwqDN0rEZI/s1600/otware.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-314683970754647079?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/314683970754647079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/ostatnie-fado-iwona-sabuszewska-krauze.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/314683970754647079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/314683970754647079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/ostatnie-fado-iwona-sabuszewska-krauze.html' title='&quot;Ostatnie fado&quot; Iwona Słabuszewska-Krauze'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-P5Zlx9J7S20/TdABXi5VazI/AAAAAAAABH4/yYMXDa1zE_w/s72-c/Ostatnie_fado.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-7781370747092694210</id><published>2011-05-11T18:03:00.000+02:00</published><updated>2011-05-11T18:03:30.000+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><title type='text'>stos, wygodne czytanie i zazdrość ku Warszawie skierowana...</title><content type='html'>Obiecałam sobie, że dopóki, któregoś z wcześniej prezentowanych stosów nie przeczytam w całości- to nie będę prezentowała stosów następnych. Jak widać obietnicę złamałam. No bo jak tu nie pokazać Wam moich radości? Przecież i Was myślę ucieszy ów stos! :)&lt;br /&gt;I tak usprawiedliwiwszy się ...taram.... prezentuję... nacieszcie oczy...:)&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mVdw39Xx4LY/TcqlWyhpOEI/AAAAAAAABGw/YB8fStvSg3E/s1600/P110511_16.30.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-mVdw39Xx4LY/TcqlWyhpOEI/AAAAAAAABGw/YB8fStvSg3E/s320/P110511_16.30.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;jakość zdjęcia okrutnie komórkowa- przepraszam&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Od góry:&lt;br /&gt;"Natalii 5" i "Pensjonat Sosnówka" - od Wydawnictwa Prószyński. "Pensjonat Sosnówka" zmotywował mnie do zakupienia wcześniejszej części- zatem spodziewajcie się u mnie "sosnowego" cyklu.&lt;br /&gt;"Sekretny język kwiatów" zakupione w "Świecie Książki", któremu jestem wierna, mimo połączenia go z Wetbild.&lt;br /&gt;Następne trzy pozycje - "Podróż zimowa, "Liczenie baranów" i "Kto zabił Inmaculadę de Silva?" to efekt nawiązania współpracy z Wydawnictwem MUZA. Co nie ukrywam cieszy mnie ogromnie!&lt;br /&gt;"Requiem dla tancerki" - pamiątka pokonkursowa.&lt;br /&gt;"Bar dobrych ludzi"- wyhaczone w Matrasie- bardzo, ale to bardzo chciałam mieć tę książkę, więc gdy ją zobaczyłam na stole z promocjami nie mogłam się oprzeć!&lt;br /&gt;Zaś "Piąta aleja" oraz "96 końców świata" to efekt wymiany na portalu lubimyczytac.pl&lt;br /&gt;"Nasza klasa i co dalej"- od Wydawnictwa Novae Res - już zaraz, zaraz będę ją czytać! &lt;br /&gt;I na końcu..... tak, cegła Larssona- w końcu i ja dałam się namówić- pożyczona od Sis. Mam nadzieję, że lepiej mi będzie się czytało niż słuchało- podchodziłam do niej na wakacjach - w audiobooku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to by było na tyle co do radości stosowych. Co jeszcze?&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że ogromnie zazdroszczę wszystkim tym, którzy będą mogli pojawić się na Warszawskich Targach Książki. Naprawdę ciekawe atrakcje się zapowiadają. &lt;a href="http://www.targi-ksiazki.waw.pl/"&gt;Tutaj &lt;/a&gt;można zobaczyć program, gdyby ktoś jeszcze nie widział.&lt;br /&gt;Ponadto Wydawnictwo Muza zaprasza na trzy ciekawe spotkania:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UL2yLkMuPds/Tcqtf9Ptz9I/AAAAAAAABG0/Sf_3e8GsTqw/s1600/orzechowski_26_05+roku.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://4.bp.blogspot.com/-UL2yLkMuPds/Tcqtf9Ptz9I/AAAAAAAABG0/Sf_3e8GsTqw/s320/orzechowski_26_05+roku.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Sn9J1otnpkg/TcqthwUWcBI/AAAAAAAABG4/kg0PUvDguVA/s1600/szarota_18_05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="230" src="http://4.bp.blogspot.com/-Sn9J1otnpkg/TcqthwUWcBI/AAAAAAAABG4/kg0PUvDguVA/s320/szarota_18_05.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YBkqGoKpZzg/Tcqtihk00YI/AAAAAAAABG8/ZW_OPh99bIU/s1600/tomanski_17_05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="242" src="http://1.bp.blogspot.com/-YBkqGoKpZzg/Tcqtihk00YI/AAAAAAAABG8/ZW_OPh99bIU/s320/tomanski_17_05.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jak dla mnie- szkoda, że akurat w Warszawie, ale chętnym polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałabym Wam jeszcze napisać o czymś co ostatnio mnie zainteresowało. Może już słyszeliście o czymś takim jak&amp;nbsp;&lt;b&gt;ThumbThing&lt;/b&gt;? &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H7YGKPrIIkw/TcqusZHPuhI/AAAAAAAABHA/QsWAsdU7pEs/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/-H7YGKPrIIkw/TcqusZHPuhI/AAAAAAAABHA/QsWAsdU7pEs/s200/1.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Z3ql7mY6Mzo/Tcqu15OTp9I/AAAAAAAABHE/5VWfDJcaoiA/s1600/4.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="255" src="http://4.bp.blogspot.com/-Z3ql7mY6Mzo/Tcqu15OTp9I/AAAAAAAABHE/5VWfDJcaoiA/s320/4.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Wydaje mi się to być rewelacyjnym gadżetem! Naprawdę coś dla mnie! Już dziś Wam mówię, że zamierzam taki nabyć. I tak sobie leżeć na wakacjach i czytać, czytać, czytać..... &lt;br /&gt;Więcej o nim możecie poczytać na stronie &lt;a href="http://wygodneczytanie.pl/"&gt;wygodneczytanie.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sprzedaż rusza już niebawem w Polsce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to by było chbya na tyle, wracam na balkon bo pogoda idealna. Dzięki sprzyjającym okolicznościom niebawem ukarzą się kolejne recenzje. :)&lt;br /&gt;Słoneczka i ciepełka życzę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-7781370747092694210?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/7781370747092694210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/stos-wygodne-czytanie-i-zazdrosc-ku.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7781370747092694210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/7781370747092694210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/stos-wygodne-czytanie-i-zazdrosc-ku.html' title='stos, wygodne czytanie i zazdrość ku Warszawie skierowana...'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-mVdw39Xx4LY/TcqlWyhpOEI/AAAAAAAABGw/YB8fStvSg3E/s72-c/P110511_16.30.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-6093551998469510294</id><published>2011-05-08T12:41:00.000+02:00</published><updated>2011-05-08T12:41:42.184+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Nasza Księgarnia'/><title type='text'>"Bracia Lwie Serce" Astrid Lindgren</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-p0DSQAGaHGo/TcZtSFad2iI/AAAAAAAABGk/ESKxy3VfFA8/s1600/68300_bracia-lwie-serce_200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-p0DSQAGaHGo/TcZtSFad2iI/AAAAAAAABGk/ESKxy3VfFA8/s1600/68300_bracia-lwie-serce_200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nigdy nie zapomnę, gdy po raz pierwszy zetknęłam się z tą  książką. Wcześniej czytałam już inne polecane pozycje pani Astrid  Lindgren, zakochałam się w nich i jak to ja chciałam więcej i  więcej....&lt;br /&gt;Jakież było moje zdziwienie, połączone oczywiście z  radością, gdy pewnego wigilijnego wieczoru blisko 20 lat temu  znalazłam pod choinką kolejną książkę uwielbianej przeze mnie autorki.  Tym razem była to właśnie książka "Bracia Lwie Serce". Wszystko byłoby  pięknie, gdyby nie to, że zamiast wtopić się w ich lekturę musiałam  czytać znienawidzoną przeze mnie książkę "O Krasnoludkach i o Sierotce  Marysi". Może właśnie dzięki temu jeszcze bardziej nie mogłam jej  polubić????&lt;br /&gt;Pamiętam też jak ukradkiem podczytywałam po kilka zdań, jakby w nagrodę, za przeczytany rozdział "Sierotki". &lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KFl57AkXC2g/TcZtS1OR0kI/AAAAAAAABGo/X355ZFp-yRQ/s1600/bracia.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-KFl57AkXC2g/TcZtS1OR0kI/AAAAAAAABGo/X355ZFp-yRQ/s200/bracia.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tak wyglądała znaleziona pod choinką książka. &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Pamiętam  te emocje, które wywoływały te czytane po kilka zdania. A gdy już  mogłam całkowicie wtopić się w wymarzoną książkę - wtopiłam się zupełnie!  I od tego czasu, gdy mam na szybko wymienić ulubione książki z  dzieciństwa, Bracia Lwie serce" przychodzą mi na myśl, jako jedni z  pierwszych. &lt;br /&gt;Niestety ową książkę- prezent ktoś mi po prostu zakosił. Komuś pożyczyłam i już do mnie nie wróciła. Strasznie mi tego szkoda.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;Tym razem w moje ręce trafiła książka wydana w eleganckiej edycji. Też wydana przez Wydawnictwo "Nasza Księgarnia".&amp;nbsp; Czym się różni? Chyba tylko okładką i formatem. W środku ku mojemu zaskoczeniu i ogromnej radości są ilustracje przedrukowane z szwedzkiego wydania książki. Takie same jak w mojej pierwszej wersji. No i przede wszystkim jest ta sama treść, która mnie urzekła już gdy byłam dzieckiem. Piękna historia o przyjaźni, braterskiej miłości, która przezwycięża nawet śmierć, o walce dobra ze złem, dążeniu do wolności. Historia wzruszająca, dająca do myślenia, a przede wszystkim patrząc już z punktu widzenia osoby dorosłej pouczająca. Porusza trudne tematy lęku przed śmiercią, samotności i choć podejście autorki do tych tematów jest przez niektórych uznawane za kontrowersyjne (w sumie mnie już jako dorosła też trochę szokuje) wtedy jako dziecko oszalałam na jej punkcie i szczerze powiedziawszy bardzo podoba mi się i dziś.&lt;br /&gt;Polecam, dla tych trochę starszych dzieci (powyżej 8 lat- jak nawet doradza samo wydawnictwo). Książki nie oceniam, bowiem czytałam ją juz nie raz i to powinno być jej największą notą.&lt;br /&gt;I przy okazji przedstawiam Wam mojego ukochanego "ikeowego" misia Ignacego:)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-q2z97mBWBbY/TcZtRVlMmUI/AAAAAAAABGg/kWuwzXs3Yl8/s1600/ignas2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-q2z97mBWBbY/TcZtRVlMmUI/AAAAAAAABGg/kWuwzXs3Yl8/s320/ignas2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ignacy często towarzyszy mi, gdy w swych lekturach powracam do dzieciństwa. Towarzyszył mi i tym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;A. Lindgren, &lt;i&gt;"Bracia Lwie Serce"&lt;/i&gt;, Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2009, s. 272&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-6093551998469510294?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/6093551998469510294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/bracia-lwie-serce-astrid-lindgren.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6093551998469510294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6093551998469510294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/bracia-lwie-serce-astrid-lindgren.html' title='&quot;Bracia Lwie Serce&quot; Astrid Lindgren'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-p0DSQAGaHGo/TcZtSFad2iI/AAAAAAAABGk/ESKxy3VfFA8/s72-c/68300_bracia-lwie-serce_200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1252116922064377560</id><published>2011-05-05T21:50:00.001+02:00</published><updated>2011-05-05T21:51:09.836+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Prószyński i S-ka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Z Miśkiem w Norwegii. Jak łatwo i tanio podróżować z dzieckiem po świecie" Aldona Urbankiewicz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RVuY9pxY1Q4/TcLww3vGpoI/AAAAAAAABF0/ofJ5WSeWdnM/s1600/zmiskiem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-RVuY9pxY1Q4/TcLww3vGpoI/AAAAAAAABF0/ofJ5WSeWdnM/s1600/zmiskiem.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Ta nasza opowieść, która się pisze, to nie przewodnik, nie muszę opowiedzieć tu o wszystkim, to moje życie, ja je piszę, w taki, a nie inny sposób. To moja droga. Moja historia."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymi słowami chciałbym zacząć spisywać moje wrażenia z tej oto małej, niepozornej książeczki. Słowami samej autorki- pani Aldony Urbankiewicz. Myślę, że w dużym stopniu obrazują czym ta książka naprawdę jest. &lt;br /&gt;Książeczka, mała, niepozorna, o ciekawym formacie, który pewnie nie mnie jedyną zaskoczył, to jakby zapis podróży, którą pani Aldona odbyła ze swoim mężem i swoim 14-miesięcznym synem Mikołajem - tytułowym Miśkiem właśnie. Panią Aldonę z rodziną zawiało do Norwegii.&lt;br /&gt;Kraju, który od zawsze mnie interesował, przyciągał do siebie i niestety nigdy nie udało mi się go odwiedzić. Zresztą ja w swoim życiu niewiele miejsc niestety odwiedziłam. Szczerze powiedziawszy to marny ze mnie podróżnik.&lt;br /&gt;Może właśnie, aby choć trochę zasmakować czegoś mi obcego, lubię poczytać książki o podróżach innych. I tak też właśnie potraktowałam tą książkę. Nie jak przewodnik, nie jak poradnik (choć przyznam podtytuł na okładce może taki wniosek nasunąć), tylko jakby opowieść o podróży. I to wcale nie prostej podróży- bowiem Norwegia raczej z tego co się zorientowałam, do łatwych podróżniczo krajów nie należy i nie łatwo też podróżuje się z małym dzieckiem przecież.&lt;br /&gt;Autorka właśnie usiłuje nam ukazać cienie i blaski takiej podróży. I choć trochę dla mnie tego było za mało, to w pewnym stopniu jej się to udaje. Swoją opowieść o tym kraju przeplata z opisami codziennych zmagań, jakie ich w tej niecodziennej sytuacji spotykają. Pisze wydaje mi się bardzo prostym językiem, tak jakby pisała po prostu pamiętnik z podróży (co kilka razy podkreśla), wspomina też swoją wcześniejszą wyprawę do Norwegii- jeszcze bez Mikołaja. Właściwie miałam wrażenie jakby usiłowała te dwie różne podróże porównać. Myślę, że ukazuje nam też trochę to jak bardzo zmienia się życie człowieka, gdy na świecie pojawia się jego dziecko. I pewnie to życie zmienia się o 360 stopni, lecz wydaje mi się, że właśnie Pani Aldona i jej mąż są przykładami na to, że mimo wszystko nie powinno się rezygnować ze swoich pasji. Owszem ich realizowanie nie będzie łatwe, ale można chociaż spróbować. Bo powtarzając za autorką &lt;i&gt;"Czy narodziny dziecka muszą oznaczać rezygnację z marzeń?&lt;/i&gt;".&lt;br /&gt;Jedyne co mi w książce przeszkadzało to zbyt duża ilość powtórzeń, nieraz miałam wrażenie, jakby czytała dwa razy jedną stronę- zmieniały się tylko nazwy. Trochę drażnił mnie też momentami zbyt swobodny język autorki- ale to było w miarę znośne.&lt;br /&gt;Plus ogromny muszę postawić za to, że w książeczce znalazło się miejsce na zdjęcia! Fajnie się czyta i ogłada- zwłaszcza książki o podróżach. Jakoś łatwiej wtedy wejść w ten świat.&lt;br /&gt;No i oczywiście muszę przyznać, że jestem naprawdę pod dużym wrażeniem tego czego dokonali bohaterzy... bowiem przejechanie 6900 kilometrów, z małym dzieckiem wydawało mi się dotychczas po prostu niemożliwe. A jednak! Wszystko jest możliwe! Dlatego chylę czoła i podziwiam! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za poziom wciągnięcia i ten podziw, który mi towarzyszył gdy czytałam między innymi też, stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i naprawdę nie mogę się doczekać kolejnej podróży Mikołaja- tym razem ponoć Mikołaj z rodzicami udał się do Portugalii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-q8HPdgWGoGA/TcL-ZQs_vGI/AAAAAAAABF4/IhaupHfg4-A/s1600/z+miskiem.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-q8HPdgWGoGA/TcL-ZQs_vGI/AAAAAAAABF4/IhaupHfg4-A/s320/z+miskiem.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Na czytanie tej książeczki wybrałam naprawdę rewelacyjny moment! Pochłonęłam ją w trakcie weekendu majowego. Weekendu, który spędziłam w domu - ani pogoda, ani inne okoliczności nie sprzyjały podróżom (a szkoda!) więc przynajmniej mogłam ubrać trampki i choć czytelniczo wybrać się na wycieczkę!&lt;br /&gt;Za możliwość tej podróży dziękuję &lt;a href="http://www.proszynski.pl/"&gt;Wydawnictwu Prószyński i S-ka.&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FUunP7pp9Oo/TcL-yE7fifI/AAAAAAAABF8/CJV3xBpB0GM/s1600/proszynski.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="23" src="http://1.bp.blogspot.com/-FUunP7pp9Oo/TcL-yE7fifI/AAAAAAAABF8/CJV3xBpB0GM/s200/proszynski.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1252116922064377560?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1252116922064377560/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/z-miskiem-w-norwegii-jak-atwo-i-tanio.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1252116922064377560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1252116922064377560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/z-miskiem-w-norwegii-jak-atwo-i-tanio.html' title='&quot;Z Miśkiem w Norwegii. Jak łatwo i tanio podróżować z dzieckiem po świecie&quot; Aldona Urbankiewicz'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RVuY9pxY1Q4/TcLww3vGpoI/AAAAAAAABF0/ofJ5WSeWdnM/s72-c/zmiskiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-8017759821614188481</id><published>2011-05-01T17:48:00.000+02:00</published><updated>2011-05-01T17:48:19.188+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Prószyński i S-ka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Córki hańby" Jasvinder Sanghera</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7BzyKvSQT9E/Tb14rYGtKTI/AAAAAAAABFM/adHqHqKcoYQ/s1600/corkihanby.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-7BzyKvSQT9E/Tb14rYGtKTI/AAAAAAAABFM/adHqHqKcoYQ/s320/corkihanby.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Córki hańby" to książka po którą pewnie sama z siebie szybko bym nie sięgnęła. Po pierwsze dlatego, że raczej nie lubię czytać o tradycjach krajów muzułmańskich, trochę mnie ta kultura przeraża i niepokoi mnie czytanie o niej. Po drugie gdy pierwszy raz usłyszałam o tej książce miałam o niej zupełnie inne wyobrażenie. Raczej postrzegałam ją jako jedną z wielu powieści, poruszających temat kobiet muzułmańskich. Jak wielkie więc było moje zaskoczenie, gdy książka wcale nie okazała się być powieścią, lecz raczej opowieścią, jakby reportażem o okrucieństwie wobec kobiet, literaturą faktu po trochę, a może i nie tylko po trochę.&lt;br /&gt;Okrucieństwie, które wcale nie ma miejsca tylko w krajach Azji, lecz zdarza się (i to bardzo często) tuż koło nas, wyzwolonych Europejczyków. Wydaje się nam bowiem, że żyjemy w już na tyle rozwiniętym świecie, że kobiety mogą być wolne, mogą same decydować o swoim życiu, mogą robić to co chcą i są nawet za to szanowane. Otóż nic bardziej mylnego.&lt;br /&gt;Jasvinder Sanghera ukazuje nam, że tuż obok tych wszystkich wyzwolonych, bądź po prostu wolnych kobiet, żyją kobiety, które praw do wolności nie mają żadnych, traktowane są jak rzecz, są poniżane, gnębione, a nawet mordowane. W imię, według mnie, chorych idei. &lt;br /&gt;Autorka ukazuje nam to powoli otwierając nam oczy na te wszystkie okrucieństwa. Wcześniej napisała książkę o sobie, o swojej historii (niestety nie miałam okazji zapoznać się z "Zhańbioną", lecz wiem, że muszę to kiedyś nadrobić), tym razem ukazuje nam historie innych kobiet, historie kobiet do niej podobnych, kobiet, którym pomaga wyrwać się z piekła w którym żyją, które zgotowali im często ich najbliżsi. W sumie kobiet to może za duże słowo. Bowiem autorka przedstawia nie raz historię nastoletnich dziewczyn, które zostają zmuszane do aranżowanych małżeństw, bądź są zagrożone zbrodniami w imię honoru. &lt;br /&gt;Udaje się jej pomagać tym dziewczynom i kobietom dzięki założonej przez siebie organizacji "Karma Nirvana". Organizacja ta zrzesza ludzi, którzy&amp;nbsp; mają na celu pomoc ofiarom przemocy domowej i zbrodni honoru. I co ciekawsze jej pomocą objętą są nie tylko kobiety, organizacja zajmuje się też pomocą dla mężczyzn, którzy o dziwo też w kulturze muzułmańskiej cierpią i bywają prześladowani.&lt;br /&gt;Książka jak widać nie należy do przyjemnych czytadeł, mimo to czyta się ją bardzo dobrze. Zazdroszczę autorce tej umiejętności opowiadania o tym co ją spotkało i o tym co spotyka innych, z taką siłą, że czytający ma ochotę sam zaangażować się w jej walkę.&lt;br /&gt;Cieszę się, że sięgnęłam po tą książkę, otworzyła mi oczy na pewne sprawy, pozwoliła jeszcze bardziej docenić to co mam i jakie wiodę życie oraz myślę, że trochę mną też wstrząsnęła. O to wydaje mi się w tego typu literaturze chodzi.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-K3_-zYdRaSk/Tb1_6XGarEI/AAAAAAAABFU/0osbhEhnqyo/s1600/P010511_17.36.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-K3_-zYdRaSk/Tb1_6XGarEI/AAAAAAAABFU/0osbhEhnqyo/s320/P010511_17.36.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciężko się ocenia tego typu książki. Przecież ich treść nie podlega tutaj ocenie czy nam się podobała czy nie. Ja spróbuję raczej ocenić książkę w kategorii czy do mnie przemówiła. I właśnie w tej kategorii przyznaję &lt;b style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/b&gt;. Naprawdę warto od czasu do czasu przeczytać coś takiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kEhX0pJcd-Q/Tb1_Z8VTBgI/AAAAAAAABFQ/PCLt8p6SLnE/s1600/Proszynski.logo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="23" src="http://2.bp.blogspot.com/-kEhX0pJcd-Q/Tb1_Z8VTBgI/AAAAAAAABFQ/PCLt8p6SLnE/s200/Proszynski.logo.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Za książkę dziękuję &lt;a href="http://www.proszynski.pl/"&gt;Wydawnictwu Prószyński i S-ka. &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;J. Sanghera "&lt;i&gt;Córki Hańby",&lt;/i&gt; Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2011, s. 245&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kEhX0pJcd-Q/Tb1_Z8VTBgI/AAAAAAAABFQ/PCLt8p6SLnE/s1600/Proszynski.logo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kEhX0pJcd-Q/Tb1_Z8VTBgI/AAAAAAAABFQ/PCLt8p6SLnE/s1600/Proszynski.logo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kEhX0pJcd-Q/Tb1_Z8VTBgI/AAAAAAAABFQ/PCLt8p6SLnE/s1600/Proszynski.logo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-8017759821614188481?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/8017759821614188481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/corki-hanby-jasvinder-sanghera.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8017759821614188481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8017759821614188481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/05/corki-hanby-jasvinder-sanghera.html' title='&quot;Córki hańby&quot; Jasvinder Sanghera'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-7BzyKvSQT9E/Tb14rYGtKTI/AAAAAAAABFM/adHqHqKcoYQ/s72-c/corkihanby.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-5543673177501411265</id><published>2011-04-27T22:45:00.002+02:00</published><updated>2011-04-27T22:48:02.452+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 3'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Prószyński i S-ka'/><title type='text'>"Maciejka" Natalia Rogińska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HIpmU9cq-_o/Tbh8HC7OQrI/AAAAAAAABFE/VLxDLSEmys0/s1600/maciejka-bprod60951811.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-HIpmU9cq-_o/Tbh8HC7OQrI/AAAAAAAABFE/VLxDLSEmys0/s1600/maciejka-bprod60951811.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ta książka już na początku miała u mnie pod górkę. Po pierwsze chwile  przed nią czytałam książkę, która szalenie mi się podobała, książkę,  która jest według mnie dużą konkurencję dla innych książek, po drugie  wcześniej czytałam już inną książkę Natalii Rogińskiej -"Gruba". Czasem  mam tak, że jak już przeczytam wcześniej coś autora, to do kolejnych  jego książek jakoś jak do jeża podchodzę. Może się boję, że się  rozczaruję, może i nie, jakoś tak czasem mam i już!&lt;br /&gt;Tym razem niestety obawy miałam słuszne. Bowiem się rozczarowałam. I chyba wiem dlaczego. &lt;br /&gt;"Maciejka" to książka w pewien sposób zaskakująca, a w pewien sposób irytująca. &lt;br /&gt;Trzydziestosiedmioletnia Karolina wciąż nie może spotkać tego jedynego, choć bardzo się na to nastawia, wciąż jest singielką, raczej stawia na przelotne romanse i szybkie chwile uniesienia. I wciąż się temu dziwi. Dlaczego tak jest? Ano może dlatego, że w dalszym ciągu czuje coś do pewnego Ministra Zdrowia, z którym w trakcie studiów miała romans i do którego szaleńczo porównuje każdego napotkanego mężczyznę? Czy może dlatego, że za mocno szuka?&lt;br /&gt;W każdym bądź razie życie Karoliny ukazane jest w barwny sposób, a jej przygody zmuszają albo do śmiechu, albo do irytacji. Tak, właśnie - albo się śmiałam, albo irytowałam.&lt;br /&gt;Skąd śmiech?&lt;br /&gt;Myślę, że przede wszystkim z naprawdę zabawnego ukazania naszego społeczeństwa, z przedstawienia wielu współczesnych problemów i to w bardzo zabawny sposób. To wszystko pisane w bardzo dobrze, ciekawie stylistycznie i myślę, że z dużym polotem.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Skąd irytacja? Może stąd, że miałam cały czas wrażenie, że bohaterka ma jakieś 23-24 lata, a nie 37. Wszystkie jej problemy, każda opisana sytuacja absolutnie nie pasowała mi do 37letniej kobiety, która jakby nie patrzeć powinna już trochę inaczej się zachowywać i inaczej patrzeć na świat. Wiem, że mogę być tutaj niesprawiedliwa, może nawet trochę staroświecka itp, itd, no, ale szczerze powiedziawszy nie znam żadnej 37latki w moim otoczeniu, która choć trochę zachowywała by się podobnie do Karoliny. Za to dwudziestoparolatek podobnych do niej znam na pęczki. &lt;br /&gt;Co mnie jeszcze irytowało? Może zbyt&amp;nbsp; powolne początkowo poznawanie bohaterki, właściwie przez większą część książki, a potem szaleńczo szybko rozpisana akcja i... mega szybkie zakończenie. Tak, to wzbudziło we mnie irytację.&lt;br /&gt;I myślę, że gdyby autorka zamiast dawać swojej bohaterce owe 37 lat dała jej trochę więcej rozumu, lub choćby po prostu napisała to wszystko co napisała, ale w kontekście dwudziestoparolatki to wszystko by było ok i tworzyło fajną całość. Tak to jakoś mi się wszystko rozjeżdżało, nie pasowało i nie łączyło w dobrą książkę.&lt;br /&gt;Niemniej nie jest to książka zła, bardzo miło się ją czyta, mega szybko, a tak jak wspomniałam gdzieś wyżej- nie raz możemy wybuchnąć śmiechem lub przynajmniej uśmiechnąć się pod nosem. Do tego naprawdę trafne spostrzeżenia na temat współczesnego świata i całkiem, całkiem... choć chyba nie do końca dla mnie.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Rq4Isu8x30E/Tbh6E51VZYI/AAAAAAAABFA/SPcDaaebuns/s1600/P260411_17.06.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-Rq4Isu8x30E/Tbh6E51VZYI/AAAAAAAABFA/SPcDaaebuns/s320/P260411_17.06.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;W związku z tym, że jak widzicie raczej średnio mogę się z tą książką zidentyfikować stawiam tylko &lt;b style="color: orange;"&gt;***3***&lt;span style="color: black;"&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; Mam nadzieję jednak, że wy odnajdziecie w niej coś dla siebie, a ja &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;zamierzam jeszcze raz spotkać się z twórczością młodej autorki, "Alicja" już czeka na półce. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;A na koniec iście wiosenne wydanie "Maciejki"- z wiosennym kwiatkiem, który służył przez moment za zakładkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-STOPVnQahZs/Tbh_j9LxlSI/AAAAAAAABFI/kT5LoLLmDrY/s1600/Proszynski.logo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="23" src="http://3.bp.blogspot.com/-STOPVnQahZs/Tbh_j9LxlSI/AAAAAAAABFI/kT5LoLLmDrY/s200/Proszynski.logo.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;N. Rogińska, &lt;i&gt;"Maciejka"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2011, s. 224&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-5543673177501411265?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/5543673177501411265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/maciejka-natalia-roginska.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5543673177501411265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5543673177501411265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/maciejka-natalia-roginska.html' title='&quot;Maciejka&quot; Natalia Rogińska'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-HIpmU9cq-_o/Tbh8HC7OQrI/AAAAAAAABFE/VLxDLSEmys0/s72-c/maciejka-bprod60951811.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-2111158674125951398</id><published>2011-04-26T18:25:00.003+02:00</published><updated>2011-04-26T20:22:41.054+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Otwarte'/><title type='text'>"Zawsze przy mnie stój" Carolyn Jess Cooke</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WaUyS-rkrvA/TbbkgzlqyII/AAAAAAAABEs/Noi2RD4OPJM/s1600/zawsze.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-WaUyS-rkrvA/TbbkgzlqyII/AAAAAAAABEs/Noi2RD4OPJM/s320/zawsze.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mimo tego, że czytam dużo książek, że czytam też dużo o samych książkach, czasem gdy znajomi pytają "co przeczytać?' zdarza się, że muszę chwilę podumać zanim im coś polecę.&lt;br /&gt;A to próbuję wyszukać coś pod ich gust, a to myślę co mogłoby ich akurat zainteresować, a czasem po prostu muszę sobie przypomnieć co sama czytałam... i co godne jest uwagi.&lt;br /&gt;Bo czasem tyle tytułów w mojej głowie, a czasem żadnego. &lt;br /&gt;Teraz jednak już bez chwili zastanowienie wiem co im będę odpowiadała: "wiesz, musisz przeczytać "Zawsze przy mnie stój" Carolyn Jess-Cooke!". Dodam jeszcze na pewno, że to REWELACYJNA książka jest, że nie pozwoli im oderwać od siebie oczu, a jeśli nie nawet oczu to na pewno myśli! &lt;br /&gt;Bo ja mimo, że przeczytałam ją już parę dni temu nie mogę o niej przestać myśleć! Rozbudziła moja wyobraźnie, poruszyła emocje, wywołała tysiące myśli, które omijałam wcześniej, no i zaciekawiła jeszcze bardziej tematyką Aniołów.&lt;br /&gt;Mogę bez wahania stwierdzić, że jestem totalnie oczarowana, wręcz zakochana i to jedna z "tych" książek - książek, które bezdyskusyjnie przemawiają do mnie, które po prostu podbijają moje serce.&lt;br /&gt;Historia w niej przedstawiona to historia kobiety- Margot, która po swojej śmierci zostaje ... własnym Aniołem Stróżem. Dziwne? Ano dziwne, ale intrygująco dziwne.&lt;br /&gt;Zostaje swoim Aniołem Stróżem, Aniołem o imieniu Ruth, który ma strzec Margot- czyli właśnie siebie i obserwować jej życie- nie mogąc na nie wpływać. No tu nie do końca tak jest, ale...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Dlaczego? Z różnych powodów, o których nie mogę napisać. Mogę tylko wspomnieć o jednym z nich- Ruth ma możliwość dowiedzenia się prawdy o swojej śmierci, o tym jak i dlaczego zginęła. My dowiadujemy się tego razem z nią. Lecz zanim tego się dowiemy dostajemy naprawdę rewelacyjną dawkę dobrych i złych momentów z jej życia, dostajemy sporą dawkę emocji. Obserwujemy życie Margot i tak jak Ruth&amp;nbsp; jako swój Anioł Stróż nie mamy na nie żadnego wpływu- możemy tylko obserwować, przeżywać i w sumie możemy też oceniać- bo tego się nie ustrzeżemy. Nie będę się już rozwodziła nad treścią książki, jak na pewno zauważyliście zrobiło się o niej głośno na wiele blogach.&lt;br /&gt;I pewnie znajdą się tacy, którzy pomyślą, że tak tą książkę wychwalamy bo to dobry marketing. Otóż myślcie co chcecie, ja też tę książkę odstałam od Wydawnictwa, ale z czystym sumieniem mogę napisać, że jest rewelacyjna (tak wiem, że się powtarzam) i naprawdę warto ją sobie kupić! Bo ani nie będziecie chcieli od niej oderwać wzroku, ani nie będziecie umieli o niej przestać myśleć. Rewelacyjna, zupełnie inna niż dotychczas przeczytane przeze mnie książki- ma prawo być wychwalana przeze mnie i przez innych- oby takich książek do pochwał było jak najwięcej!&lt;br /&gt;Nie sposób też nie wspomnieć o okładce- piękna! Ukłon w stronę jej twórcy! Niby nic nadzwyczajnego, a jednak człowiek nie może obojętnie obok niej przejść (sprawdziłam na innych!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ccLDQ-gXwDA/Tbbt6q3QNGI/AAAAAAAABEw/5_CjjKzF9JY/s1600/P200411_08.47_%255B01%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-ccLDQ-gXwDA/Tbbt6q3QNGI/AAAAAAAABEw/5_CjjKzF9JY/s320/P200411_08.47_%255B01%255D.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tematyka Aniołów tak mnie zainspirowała, że nawet znalazłam w pewnej książce przepis... na Anioła- z masy papierowej! Myślę, że kiedyś przepis wprowadzę w życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książce stawiam największą &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;i cała w achach i ochach&amp;nbsp; POLECAM gorąco! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za możliwość przeczytania tak pięknej historii dziękuję &lt;a href="http://www.otwarte.eu/"&gt;Wydawnictwu Otwarte&lt;/a&gt;. Naprawdę to były cudowne chwile z książką. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CIJwYthZoB0/TbbvJTcSlNI/AAAAAAAABE0/ODm1n-E69Jg/s1600/otware.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-CIJwYthZoB0/TbbvJTcSlNI/AAAAAAAABE0/ODm1n-E69Jg/s200/otware.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A teraz trochę prywaty:&lt;br /&gt;Święta minęły zawrotnie szybko, jak to Święta. Naprawdę mogę zaliczyć je do udanych, mimo lekkiej grypy żołądkowej. Dziękuję wszystkim ogromnie za życzenia- nawet nie wiecie jak miło było je czytać. Przepraszam, że nie wpisałam się pod Waszymi życzeniami- autentycznie nie miałam czasu, najpierw przygotowania do Świąt pochłonęły mnie zupełnie, a potem Świętowanie w gronie najbliższych. Niemniej pamiętajcie, że każdemu z Was mnie tu odwiedzających życzyłam z głębi serca wszystkiego dobrego. &lt;br /&gt;Co jeszcze? Chciałabym Wam też wspomnieć o akcji, która mi się spodobała bardzo. Mam nadzieję wsiąść w niej udział. Więcej poczytajcie &lt;a href="http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,9496768,Akcja__Ksiazka_i_roza__w_61_ksiegarniach.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,9496768,Akcja__Ksiazka_i_roza__w_61_ksiegarniach.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; .&lt;br /&gt;Pozdrawiam ciepło ze słonecznego Krakowa- pogoda iście wiosenna, czyta się przy niej szalenie miło!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;C. J. Cooke,&lt;i&gt; "Zawsze przy mnie stój"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2011, s. 320 &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-2111158674125951398?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/2111158674125951398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/zawsze-przy-mnie-stoj-carolyn-jess.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2111158674125951398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2111158674125951398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/zawsze-przy-mnie-stoj-carolyn-jess.html' title='&quot;Zawsze przy mnie stój&quot; Carolyn Jess Cooke'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WaUyS-rkrvA/TbbkgzlqyII/AAAAAAAABEs/Noi2RD4OPJM/s72-c/zawsze.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-4485697517320824376</id><published>2011-04-22T16:20:00.000+02:00</published><updated>2011-04-22T16:20:44.101+02:00</updated><title type='text'>niech...</title><content type='html'>Kochani ...&lt;br /&gt;Między jednym plackiem, a drugim, między jednym jajkiem, a majonezem, między tysiącami zajęć do zrobienia, między jednym oddechem, a drugim... chciałabym Wam złożyć wielkanocne życzenia.&lt;br /&gt;Ja na czytanie i książek i blogów czasu mam od dwóch dni niewiele, raczej obracam się w towarzystwie blaszek do ciast, proszków do pieczenia, majonezów i chrzanu..., ale od niedzieli mam nadzieję nadrobię zaległości i w końcu bedę mogła odpocząć i czytać, czytać, czytać, a po Świętach myślę, że nadrobię i z recenzjami.&lt;br /&gt;Niemniej jednak....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lPZhkgxCCAg/TbGOSsA0D1I/AAAAAAAABEg/3qPha3lqrTE/s1600/easter_egg_flower_1280x1024.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://4.bp.blogspot.com/-lPZhkgxCCAg/TbGOSsA0D1I/AAAAAAAABEg/3qPha3lqrTE/s320/easter_egg_flower_1280x1024.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Niech radość WIELKANOCY odmienia Wasze życie na lepsze,&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;i trwa jeszcze dłużej niż Świąteczne Dni.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;A kolorów w tym życiu będzie przynajmniej tyle ile na tym zdjęciu :D&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Zdrowych, spokojnych i rodzinnych&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Świąt Wielkanocnych&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-4485697517320824376?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/4485697517320824376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/niech.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4485697517320824376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4485697517320824376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/niech.html' title='niech...'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-lPZhkgxCCAg/TbGOSsA0D1I/AAAAAAAABEg/3qPha3lqrTE/s72-c/easter_egg_flower_1280x1024.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1361932603204199898</id><published>2011-04-19T08:32:00.000+02:00</published><updated>2011-04-19T08:32:20.011+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><title type='text'>no i jak tu nie być szczęśliwym???</title><content type='html'>No nie da się. Po prostu szczęśliwa jestem i już. Zmęczona, zalatana, ale szczęśliwa.&lt;br /&gt;Przede wszystkim ostatnio z powodu tych cudeniek, które na tak duży stos się złożyły.&lt;br /&gt;Oto i one:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Dq7uYpKu8X0/Ta0sSpmkGZI/AAAAAAAABEQ/2SlXNV3GzLY/s1600/P190411_07.52.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-Dq7uYpKu8X0/Ta0sSpmkGZI/AAAAAAAABEQ/2SlXNV3GzLY/s320/P190411_07.52.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Zaczynając od dołu:&lt;br /&gt;- "Szwaczka", "Złodziejka książek" i "Rock-Mann"- wymarzone, z wymiany na lubimyczytac.pl ,&amp;nbsp; uradowało mnie wczoraj ogromnie, tak bardzo chciałam je mieć :) &lt;br /&gt;- Cztery następne ze "Świata Książki" sama sobie zakupiłam, za naprawdę okazyjne ceny- ach.. ten Dzień Książki, kusi, oj kusi...a "Świat Książki" jak zawsze moim pierwszym kusicielem jest :) &lt;br /&gt;-"Ale kosmos!.." od Wydawnictwa ZNAK cieszy mnie i Męża miłego- bo wspólnie czytać będziemy.&lt;br /&gt;- wyżej książki od mojego ukochanego Wydawnictwa Otwarte, "Zawsze przy mnie stój" już czytam, rewelacja!, aż szkoda mi ją skończyć! ,&lt;br /&gt;- a następne to od Wydawnictwa Prószyński - które coraz bardziej podbija moje serce! Naprawdę zachwycające książki mi przesłano i będę czytać, czytać, czytać i ... pisać :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widzicie niewiele do szczęścia mi trzeba - sterta książek, trochę słońca za oknem, nutka przyjaźni i dużo miłości... i zbliżające się wolne dni i.... jest radość :)&lt;br /&gt;I Wam jej dużo życzę!&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1361932603204199898?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1361932603204199898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/no-i-jak-tu-nie-byc-szczesliwym.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1361932603204199898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1361932603204199898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/no-i-jak-tu-nie-byc-szczesliwym.html' title='no i jak tu nie być szczęśliwym???'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Dq7uYpKu8X0/Ta0sSpmkGZI/AAAAAAAABEQ/2SlXNV3GzLY/s72-c/P190411_07.52.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-172094146054976671</id><published>2011-04-17T12:01:00.000+02:00</published><updated>2011-04-17T12:01:18.807+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Sonia Draga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Ciemna strona małżeństwa" Adam Ross</title><content type='html'>Strasznie dawno nic nie umieszczałam. Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że od ostatniego posta minęło dwa tygodnie. Czy Wam też ostatnio czas mija tak zawrotnie szybko jak mnie? I czy też nie macie na nic czasu?&lt;br /&gt;Tak, bo ostatnio na nic czasu nie mam, tysiąc srok za ogon złapanych, a czasu dla nich drastycznie mało. Strasznie intensywny ten kwiecień. Byle do Świąt- bo po nich obiecałam sobie poprawę i wystopowanie. I myślę, że czasu wtedy na przyjemności będzie więcej... co za tym idzie więcej mnie tu będzie. &lt;br /&gt;Koniec prywaty. Czas na relację z przeczytanej książki.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xbtEy_UC2u8/Taq5JUBazxI/AAAAAAAABD0/-NjBdeNda1M/s1600/strona.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-xbtEy_UC2u8/Taq5JUBazxI/AAAAAAAABD0/-NjBdeNda1M/s320/strona.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Książka ciekawa. Zupełnie inna niż się spodziewałam. Zaskoczyła mnie w sumie pozytywnie, choć jakoś od samego przeczytania opisu pozytywnie byłam nastawiona.&lt;br /&gt;Odkąd jestem mężatką lubię czytać o małżeństwach. Wszystkich, nie ważne czy tych młodych, czy tych z wieloletnim stażem. Czy tych szczęśliwych, czy totalnie nieszczęśliwych, w których tylko mały kroczek do zbrodni. Bardzo lubię dowiadywać się jak to się stało, że dwoje ludzi postanowiło być ze sobą do końca życia, jak im się udaje realizowanie tej obietnicy i co nie raz doprowadza do tego, że ta obietnica zdaje się ich mocno uwierać.&lt;br /&gt;W książce Adama Rossa mogłam poznać trzy małżeństwa. Każde z tych małżeństw miało swoją historię, swoje demony i swój specyficzny charakter. Każde było na pierwszy rzut oka inne, ale... coś je łączy. Co? Nie mogę powiedzieć, myślę, że czytając książkę sami musicie dojść do pewnych na ten temat wniosków. Wydaje mi się, że autor chciał, żebyśmy czytając jego książkę odpowiedzieli sobie na pytanie skąd się biorą ciemne strony małżeństwa. Jak z nimi walczyć i czy jest w ogóle taka możliwość.&lt;br /&gt;Jednak moi drodzy ta książka absolutnie nie jest poradnikiem małżeńskim. Jest to bardziej powieść psychologiczna, z ciekawym wątkiem kryminalnym, wokół którego snuje się właśnie historia tych trzech małżeństw. &lt;br /&gt;Główny bohater książki - David Pepin obsesyjnie myśli o śmierci swojej żony. I wcale nie dlatego, że chce ją zabić, że nie chce z nią być, on wręcz przeciwnie - nie wyobraża sobie życia bez niej.&lt;br /&gt;Jednak Alice - owa żona w końcu ginie, a David zostaje oskarżony o jej zamordowanie. Czy jest winien? Tego Wam nie powiem też. Powiem Wam tylko, że dowiedzieć się tego próbują dwaj detektywi, których małżeństwa też pozostawiają wiele do życzenia. Obserwując jak prowadzą śledztwo w sprawie Alice, poznajemy ich małżeństwa i ich "uroki". Te trzy historie- choć zupełnie odrębne- dają nam ciekawą książkę, która fascynuje, porusza i skłania nas do myślenia. Jeszcze bardziej do myślenia skłania nas jej zakończenie- sami musimy zdecydować, które jest dla nas prawdopodobne. Myślę, że warto dobrze się nad nim zastanowić.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pSFuB7aAYPI/Taq5STdjcII/AAAAAAAABD4/ikXY64pcYvE/s1600/malzenstwa.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-pSFuB7aAYPI/Taq5STdjcII/AAAAAAAABD4/ikXY64pcYvE/s320/malzenstwa.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na okładce jakoś brakowało mi symbolu małżeństwa- czyli obrączek, więc na zdjęciu się prezentują moje własne, na tle splecionym niczym losy bohaterów książki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez zastanowienia jednak książce stawiam &lt;b style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/b&gt; i naprawdę polecam- to książka godna uwagi. Zwłaszcza jak na debiut autora. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GydfRguS7dQ/Taq4G4538oI/AAAAAAAABDw/ZqTzgjSPcG8/s1600/sonia+draga1.png" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-GydfRguS7dQ/Taq4G4538oI/AAAAAAAABDw/ZqTzgjSPcG8/s1600/sonia+draga1.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Za możliwość przeczytania jej dziękuję &lt;a href="http://www.soniadraga.pl/"&gt;Wydawnictwu Sonia Draga. &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;A. Ross, &lt;i&gt;"Ciemna strona małżeństwa",&lt;/i&gt; Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2011, s. 424. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-172094146054976671?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/172094146054976671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/ciemna-strona-mazenstwa-adam-ross.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/172094146054976671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/172094146054976671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/ciemna-strona-mazenstwa-adam-ross.html' title='&quot;Ciemna strona małżeństwa&quot; Adam Ross'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-xbtEy_UC2u8/Taq5JUBazxI/AAAAAAAABD0/-NjBdeNda1M/s72-c/strona.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-2943952605720068995</id><published>2011-04-02T18:17:00.007+02:00</published><updated>2011-04-05T18:12:07.221+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Novae Res'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Papierowy motyl" Marika Krajniewska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dzn3xoCtJhI/TZdE383-jdI/AAAAAAAABBU/E_s7GCgXTxA/s1600/motyl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-dzn3xoCtJhI/TZdE383-jdI/AAAAAAAABBU/E_s7GCgXTxA/s320/motyl.jpg" width="210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po przeczytaniu &lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2010/07/zapach-malin-marika-krajniewska.html"&gt;"Zapachu malin"&lt;/a&gt; wiedziałam, że Marika Krajniewska jeszcze kiedyś do mnie powróci. Wiedziałam, że na sto procent moja fascynacja "Zapachem malin" spowoduje, że dotrę do pozostałych utworów autorki. Dotarłam! Dotarłam do debiutu Mariki Krajniewskiej.&lt;br /&gt;Na mojej półce przysiadł "Papierowy motyl". Przysiadł i na zawsze na tej półce zostanie - bo to jedna z tych książek, jakie na nic innego nie zamienię i po prostu muszę je u siebie mieć. Choćby po to, żeby przypominać sobie, że polscy autorzy zaczynają ukazywać mi to czego nie dostrzegałam wcześniej- to, że są wśród nich autorzy rewelacyjni! &lt;br /&gt;Tak, bo pani Marika Krajniewska po raz drugi swoją książką wywołała u mnie to czego szukam czytając. Wywołała u mnie emocje. Silne emocje. Wzruszenie, współczucie, złość i radość. Ale też tęsknotę i zadziwienie. Może spróbuję Wam uzasadnić skąd te uczucia opisując po trochu treść książki i treścią ową właśnie je argumentując.&lt;br /&gt;Wzruszenie - nie sposób bowiem się nie wzruszyć jeśli czyta się o historii młodej matki zmagającej się ze śmiertelną chorobą swojej pięcioletniej córki. &lt;br /&gt;Współczucie- tak, bo gdy zaczyna się przeżywać to co przeżywa bohaterka można zacząć jej naprawdę współczuć. I nie tylko tego, że ma tak ciężko chore dziecko. Można jej współczuć tego, że nie miała łatwego życia- że wychowywała się w domu dziecka, że musi pracować w taki sposób w jaki pracuje, że bywa bezsilna..., że tak sama wychowuje dziecko, że jej życie wcale nie jest proste. &lt;br /&gt;Złość- złość na to, że bezbronne dzieci mogą tak ciężko chorować, że właśnie wobec tego jesteśmy tak często po prostu bezsilni... złość, że gdy zaczyna się już dobrze układać, to nagle znowu coś musi runąć...&lt;br /&gt;Tęsknota- tak zrobiło mi się tęskno gdy czytałam o przyjaźni utraconej przez główną bohaterkę... taka jakby "osobista wycieczka"... &lt;br /&gt;Zaskoczenie- wywołało czytanie o tym, że sprawy, które wydają się stracone, wcale takimi być nie muszą, że czasem los daje nam ogromną szansę, a życie zaczyna się do nas uśmiechać. Zaskoczenie wywołało u mnie też trochę zakończenie książki, ale o nim "cichosza"! &lt;br /&gt;Radość... myślę, że podstawowym czynnikiem wywołującym u mnie radość była po prostu możliwość czytania tej książki- z każdej strony bowiem wynikało coś z czego można się cieszyć, w czym można pokładać nadzieję, coś w co można wierzyć, tak po prostu... Radość z faktu, że nie każda droga przed nami musi być prosta, ale grunt, że przed nami ona jest...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9A7rCWfGYeg/TZdKlMIp-KI/AAAAAAAABBY/2vY04JjpCxQ/s1600/motyl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-9A7rCWfGYeg/TZdKlMIp-KI/AAAAAAAABBY/2vY04JjpCxQ/s320/motyl.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wciągająca to książka i faktycznie zgodnie z opisem na okładce nie można być wobec niej obojętnym.&lt;br /&gt;I owszem pewne sprawy są przejaskrawione, ukazane w może za prosty sposób, ale o to chodzi...!&lt;br /&gt;I kompletnie mi to nie przeszkadza, aż się sama sobie dziwię!&lt;br /&gt;Będąc w dalszym ciągu pod wrażeniem książki stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i oświadczam, że swym debiutem pani Marika (nawiasem mówiąc rewelacyjne imię) rozkochała mnie w swoim pisaniu jeszcze bardziej, a apetyt na jej książki wzrósł, oj wzrósł. Dobrze, że na półce czeka "Era kobiet". Mam nadzieję, że i nią się nie rozczaruję!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za "Papierowego motyla" bardzo dziękuję Wydawnictwu &lt;a href="http://www.novaeres.pl/"&gt;Novae Res&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CpuBtlbaNSs/TZdMFo5YZ7I/AAAAAAAABBc/_ExvZbt-2l0/s1600/n237714980148_9991.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-CpuBtlbaNSs/TZdMFo5YZ7I/AAAAAAAABBc/_ExvZbt-2l0/s1600/n237714980148_9991.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Krajniewska, &lt;i&gt;"Papierowy motyl"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Novae Res, 2009, s. 156&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-2943952605720068995?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/2943952605720068995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/po-przeczytaniu-zapachu-malin-wiedziaam.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2943952605720068995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2943952605720068995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/po-przeczytaniu-zapachu-malin-wiedziaam.html' title='&quot;Papierowy motyl&quot; Marika Krajniewska'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dzn3xoCtJhI/TZdE383-jdI/AAAAAAAABBU/E_s7GCgXTxA/s72-c/motyl.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-6855020726090379102</id><published>2011-04-01T10:48:00.001+02:00</published><updated>2011-04-02T10:26:45.390+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='losowanie'/><title type='text'>Wyniki konkursu!</title><content type='html'>Witam, witam wiosennie. Choć za oknem wiosna urządza nam prima aprilisowe żarty- no bo przecież nie na poważnie ten deszcz, prawda?&lt;br /&gt;Zupełnie na poważnie jednak podaję Wam kochani wyniki konkursu z kryminałem od Wydawnictwa WAB.&lt;br /&gt;Otóż (wcale nie było łatwo!) wybrałam dwie osoby,które otrzymają książkę. Są to:&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;CYRYSIA&lt;/b&gt; &lt;/u&gt;oraz anonimowa osóbka- właścicielka emaila:&amp;nbsp;&lt;u&gt;&lt;b&gt;onlyme30@o2.pl&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;BARDZO PROSZĘ O SZYBKI KONTAKT- prześlijcie mi adres do wysyłki książek, a ja przekaże go do organizatora! :) Mój adres: landrusk@gmail.com&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wszystkim&lt;/b&gt; bardzo, ale to bardzo &lt;b&gt;dziękuję&lt;/b&gt; za udział w konkursie. Każda Wasza odpowiedź była ciekawa, postaram się kiedyś sięgnąć po wymienione przez Was kryminały, część z nich już czytałam i podzielam Wasze opinie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&amp;nbsp; i wiosennej pogody za oknem życzę- nawet nie wiecie jak marzy mi sie czytanie w słonku...;) &lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-6855020726090379102?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/6855020726090379102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/wyniki-konkursu.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6855020726090379102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6855020726090379102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/04/wyniki-konkursu.html' title='Wyniki konkursu!'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-6885668092844123819</id><published>2011-03-29T21:44:00.003+02:00</published><updated>2011-04-05T18:15:45.547+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. SOL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Zupa z ryby Fugu" Monika Szwaja</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-K9BzgH_WNaU/TZIxvJxyIoI/AAAAAAAABAo/ltvEssTFMKs/s1600/zupa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-K9BzgH_WNaU/TZIxvJxyIoI/AAAAAAAABAo/ltvEssTFMKs/s320/zupa.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I ja skosztowałam w końcu "Zupy z Ryby Fugu", a że zupy lubię ogromnie i ta w sumie przypadła mi do gustu!&lt;br /&gt;To było moje pierwsze spotkanie z autorką. Starałam się nie nastawiać na nic rewelacyjnego, ale też absolutnie nie nastawiałam się negatywnie. Może dlatego tak dobrze odebrałam tą książkę.&lt;br /&gt;Książkę wcale nie prostą, a pisaną tak, że czyta się prosto, książkę całkiem łatwą do przeczytania, a paradoksalnie poruszającą jeden z bardzo trudnych tematów.&lt;br /&gt;Temat bardzo aktualny- temat trudności w zajściu w ciążę i sprawy z nim związane. Niewiele takich książek na rynku, więc zaciekawiona byłam bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając poznajemy młode małżeństwo -Anitę i Cypriana - oraz ich najbliższych.&lt;br /&gt;Małżeństwo szczęśliwe, zakochane, na początku swojej rodzinnej ścieżki. Jednak sielanka nie trwa wiecznie. Małżonkowie zaczynają myśleć o dziecku. O swoim dziecku... tym przyszłym, tym o której zaczynają się starać.&lt;br /&gt;I starania te niestety nie wychodzą! Wcale, oj wcale nie łatwa sytuacja. Bo niby wyjść jest wiele, ale... ale każde z nich ma swoje uroki i każde z nich w pewnym momencie zaczyna uwierać. Tak też jest w przypadku Anity i Cypriana. Co przyniosą im te starania, do czego dojdą i co wspólnego z tym ma dziewczyna o imieniu Miranda i tytułowa ryba Fugu ? Hm... to już trzeba samemu przeczytać. &lt;br /&gt;Na pewno warto poobserwować z boku do czego może doprowadzić chęć posiadania dziecka, jak pewne podjęte przez nas decyzje mogą zaważyć na naszym życiu i jak łatwo pod wpływem emocji przyrządzić sobie taką trującą zupę z ryby Fugu- bo z życiem trzeba obchodzić się ostrożnie, właśnie jak z rybą Fugu.Można też samemu spróbować postawić się na miejscu bohaterów i zastanowić się ile my potrafilibyśmy poświęcić by osiągnąć zamierzony cel. &lt;br /&gt;Muszę wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy. Naprawdę jestem pod wrażeniem pozytywnym tego jak autorka trzymała mnie w napięciu, jakie potrafiła wywołać we mnie emocje- nie raz chciałam krzyknąć to na jedną, to na drugą bohaterkę, nie raz chciałam nimi potrząsnąć i nie raz w zniecierpliwieniu czekałam co będzie na kolejnej stronie. To naprawdę nie lada wyczyn- zwłaszcza, że książka raczej swoją treścią bliska "czytadłom", a nie kryminałom.&lt;br /&gt;Będąc dalej pod tym wrażeniem stawiam książce &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i myślę, że chętnie spotkam się z twórczością Pani Moniki przynajmniej jeszcze raz. I nawet prosty język i lekkie przejaskrawienia mnie nie zrażają- choć nie ukrywam nie przepadam za tym. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-h1tAsQpEV1c/TZI0h18CBeI/AAAAAAAABAs/PFGKZCKpCnI/s1600/DSC01657.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-h1tAsQpEV1c/TZI0h18CBeI/AAAAAAAABAs/PFGKZCKpCnI/s320/DSC01657.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Książkę czytałam przede wszystkim przed snem, zatem udało mi się ją sfotografować między poduszkami właśnie.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wydawnictwosol.pl/" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-z1V3jb8_DtU/TZI1Gko0jnI/AAAAAAAABAw/oa2d0pMNeJU/s1600/Sol+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Za książkę dziękuję bardzo Wydawnictwu Sol&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-z1V3jb8_DtU/TZI1Gko0jnI/AAAAAAAABAw/oa2d0pMNeJU/s1600/Sol+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Szwaja, &lt;i&gt;"Zupa z ryby Fugu"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo SOL, Duży Dół 2010, s. 352&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-6885668092844123819?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/6885668092844123819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/zupa-z-ryby-fugu-monika-szwaja.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6885668092844123819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6885668092844123819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/zupa-z-ryby-fugu-monika-szwaja.html' title='&quot;Zupa z ryby Fugu&quot; Monika Szwaja'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-K9BzgH_WNaU/TZIxvJxyIoI/AAAAAAAABAo/ltvEssTFMKs/s72-c/zupa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-4058758185953743616</id><published>2011-03-27T12:58:00.001+02:00</published><updated>2011-03-27T13:01:38.216+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><title type='text'>wiosenny stosik</title><content type='html'>Czy jest na sali doktor????:)&lt;br /&gt;Potrzebny z dwóch powodów. Po pierwsze rozbiera mnie choroba. ;(&lt;br /&gt;Po drugie brakuje mi już półek:), a stosy rosną i rosną, jak trawa wiosną. Lecz to wcale mnie nie martwi! Kiedyś będzie taki dzień, taki czas, że będę miała dużo czasu...tylko na czytanie! I to całkiem niedługo - z utęsknieniem czekam więc na wakacje. A wtedy będę miała co czytać i o czym pisać! Więc niech ten doktor się sprawą pierwszą zainteresuje, z drugiej wcale nie zamierzam się leczyć! &lt;br /&gt;Ku udowodnieniu swoich słów, proszę bardzo STOSIK- wiosenny!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-p2QAyuwkVvo/TY8RaZgO_SI/AAAAAAAAA_8/84ZpjBWADsc/s1600/stos+wiosenny.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-p2QAyuwkVvo/TY8RaZgO_SI/AAAAAAAAA_8/84ZpjBWADsc/s400/stos+wiosenny.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zaczynajac od dołu:&lt;br /&gt;- dwie pierwsze książki od Wydawnictwa Prószyński. Jedna wygrana (&lt;i&gt;"Alicja w krainie konieczności"&lt;/i&gt;), druga do recenzji (&lt;i&gt;"Hakus-Pokus"&lt;/i&gt;).&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;"Smak życia&lt;/i&gt;" - wygrana:) w losowaniu na blogu &lt;a href="http://sabinkat1.blogspot.com/"&gt;Sabinki &lt;/a&gt;z zakładką, która podbiła moje serce- nie rozstaję się z nią prawie w ogóle! :) &lt;br /&gt;- &lt;i&gt;"Ciemna Strona Małżeństwa"&lt;/i&gt; (czyż to nie genialny tytuł?;D) od Wydawnictwa Sonia Draga do recenzji. Drugą z tego Wydawnictwa zakupiłam sobie sama - &lt;i&gt;"3096 dni"&lt;/i&gt; chodziło za mną od długiego czasu. &lt;br /&gt;- no i jak tak przy zakupach jestem to jeszcze w "Świecie Książki" się obkupiłam- trzy następne to właśnie rezultat.&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;"Papierowy Motyl"&lt;/i&gt;- do recenzji od Novae Res. &lt;br /&gt;- a Ewa Stec - hm... odruch niekontrolowany w Realu :) jak dobrze, że można miedzy spożywczymi zakupami przemycić malutką książkę- tak żeby Mąż miły nie krzyczał. :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniemam, że udowodniłam Wam, że nałóg mój nieuleczalny... że doktor do przeziębienia potrzebny jeno.&lt;br /&gt;Zatem popijając leczniczą herbatkę dziękuję Wydawnictwom za przesłane książki- przeczytam w pierwszej kolejności. I aplikuję sobie najlepszy lek na świecie - książkę.&lt;br /&gt;Kończę "Zupę z ryby Fugu" więc wkrótce coś o niej napiszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Iiiiii jeszcze raz zapraszam do organizowanego przeze mnie &lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/zapraszam-do-konkursu.html"&gt;KONKURSU&lt;/a&gt;! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby było naprawdę wiosennie to proszę specjalnie dla Was- ułamek tego czym wczoraj zupełnie niespodziewanie zostałam obdarowana.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Quin0UAm_X8/TY8YPI6u33I/AAAAAAAABAE/1t6xJrL9sW0/s1600/tulip.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-Quin0UAm_X8/TY8YPI6u33I/AAAAAAAABAE/1t6xJrL9sW0/s320/tulip.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-4058758185953743616?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/4058758185953743616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/wiosenny-stosik.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4058758185953743616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4058758185953743616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/wiosenny-stosik.html' title='wiosenny stosik'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-p2QAyuwkVvo/TY8RaZgO_SI/AAAAAAAAA_8/84ZpjBWADsc/s72-c/stos+wiosenny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-2437802661214374911</id><published>2011-03-25T15:08:00.000+01:00</published><updated>2011-03-25T15:08:41.817+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='losowanie'/><title type='text'>Zapraszam do konkursu!</title><content type='html'>Uwielbiam konkursy, losowania i tym podobne akcje mające na celu rozdawanie książek. Uwielbiam je u innych, ale chyba jeszcze bardziej u siebie. Zatem lubię w nich brać udział i książki zdobywać (naprawdę książka wygrana "smakuje" lepiej), ale jeszcze bardziej cieszy mnie to, że książkę mogę komuś sprezentować! Tym razem książki nie są ode mnie, ale dzięki mnie możecie je wygrać. Książki są od jednego z moich ulubionych wydawnictw- Wydawnictwa WAB. &lt;br /&gt;Ale o co chodzi?&lt;br /&gt;Otóż mam dla Was &lt;b&gt;dwie&lt;/b&gt; książki &lt;a href="http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1081"&gt;&lt;b&gt;Agnieszki Fibich "Requiem dla tancerki".&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-KpHD6cfAs7k/TYyfaPpP12I/AAAAAAAAA_0/tQr8xPBOOzw/s1600/FibichRequiem-ost.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh4.googleusercontent.com/-KpHD6cfAs7k/TYyfaPpP12I/AAAAAAAAA_0/tQr8xPBOOzw/s320/FibichRequiem-ost.jpg" width="205" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Co trzeba zrobić, aby zdobyć książkę? Otóż trzeba w komentarzach odpowiedzieć na poniższe pytanie:&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Jaki jest Twój ulubiony kryminał? Swoją odpowiedź proszę uzasadnić!&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedź jest jednoznaczna ze zgłoszeniem się! &lt;br /&gt;Autorzy dwóch najciekawszych uzasadnień wygrają wyżej wymienioną książkę.&lt;br /&gt;Kto wybiera? Hm... niestety ...ja. Wyniki ogłoszę&lt;b&gt; 1 kwietnia 2011&lt;/b&gt; i naprawdę nie będzie do żart PRIMAAPRILISOWY:) to tylko taka zabawna zbieżność dat, całkiem sympatyczna zresztą! &lt;br /&gt;Nagradza wydawnictwo - w związku z tym osoby przeze mnie wybrane będą musiały podać mi swój adres, a ja go przekaże dalej- oczywiście tylko w celach wysyłkowych.&lt;br /&gt;Zresztą wszystko jest w&lt;b&gt; &lt;a href="http://www.scribd.com/doc/51445779/Blog-Achy-ochy-z-ksiazka-Regulamin"&gt;regulaminie konkursu&lt;/a&gt;-&lt;/b&gt; do poczytania, którego odsyłam chętnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-CI5rx0OWuwA/TYyg9RC-TLI/AAAAAAAAA_4/86j5eVyw6FA/s1600/KobietyKrymina%25C5%2582y_QfantBaner_03k.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="84" src="https://lh4.googleusercontent.com/-CI5rx0OWuwA/TYyg9RC-TLI/AAAAAAAAA_4/86j5eVyw6FA/s320/KobietyKrymina%25C5%2582y_QfantBaner_03k.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Zatem życzę weny do ciekawych uzasadnień&lt;br /&gt;i gorąco zapraszam do wzięcia udziału w konkursie!&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-2437802661214374911?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/2437802661214374911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/zapraszam-do-konkursu.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2437802661214374911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/2437802661214374911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/zapraszam-do-konkursu.html' title='Zapraszam do konkursu!'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-KpHD6cfAs7k/TYyfaPpP12I/AAAAAAAAA_0/tQr8xPBOOzw/s72-c/FibichRequiem-ost.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-4214266189311354669</id><published>2011-03-20T13:35:00.005+01:00</published><updated>2011-04-05T18:17:39.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Świat Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Za blisko domu" Linwood Barclay</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-OFvyfAcjeyw/TYXkjn5oKII/AAAAAAAAA_c/sticugsFCgk/s1600/lindwood.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh4.googleusercontent.com/-OFvyfAcjeyw/TYXkjn5oKII/AAAAAAAAA_c/sticugsFCgk/s320/lindwood.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Moje drugie spotkanie z Linwoodem Barclay zaliczam do udanych. Nawet bardzo udanych. Drugi raz autor zaskoczył mnie zakończeniem, a dochodzeniem do niego zainteresował na tyle, że miałam ochotę przeczytać książkę jednym tchem. Szkoda, że ostatnio mam znowu mało czasu na czytanie, bo pewnie przeczytałabym ją w jeden dzień.&lt;br /&gt;Historia rozpoczyna się wstrząsająco - piętnastoletni Derek jest mimowolnym świadkiem morderstwa popełnionego w domu sąsiadów - w domu jego przyjaciela i jego rodziców. Słyszy strzały z pistoletu, ale nie widzi zabijającego. Jemu samemu udaje się z owego domu wydostać, jednak o zborni nikogo nie zawiadamia. O całej tej sytuacji "opowiada" nam sam Derek, ale o tym co dzieje się dalej dowiadujemy się dzięki ojcu Dereka- to jemu zostaje przekazana narracja.&lt;br /&gt;Co dzieje się dalej? Derek zostaje zatrzymany przez policję, ciąży na nim zarzut potrójnego morderstwa, trafia do aresztu, a jego rodzicom zawala się świat. Nie są w stanie uwierzyć, że to ich syn mógł zamordować sąsiadów i podejmują się wyjaśnienia tego co mogło stać się naprawdę.&lt;br /&gt;Ich odkrycia są przerażające i prowadzą do tego, że im samym zaczyna grozić niebezpieczeństwo. My z kolei czytając o prowadzonym przez rodziców Dereka śledztwie dowiadujemy się wiele o ich przeszłości, o ludziach ich otaczających, o powiązaniach mieszkańców małego miasteczka. Wszystko to razem doprowadza nas do rozwiązania zagadki. Niczym puzzle wszystko układa się w jedną całość.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;(skojarzenie nie bez powodu- ostatnio oprócz drutów zawładnęły mną puzzle!) &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-ASLcAJDF_M4/TYXy1GT-EBI/AAAAAAAAA_g/qHKJhnlEj1c/s1600/P200311_11.52.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh4.googleusercontent.com/-ASLcAJDF_M4/TYXy1GT-EBI/AAAAAAAAA_g/qHKJhnlEj1c/s320/P200311_11.52.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Całość zaskakującą i brutalną. Jednakże bardzo realną i ukazującą nie tylko mordercę, ale też czynniki, które wypłynęły na niego, wszystko to co pchnęło go do popełnienia tak okrutnej zbrodni.&lt;br /&gt;I cytując za Publishers Weekly &lt;i&gt;"Barclay wie, jak stawiać zwykłych ludzi w niezwykle niebezpiecznych sytuacjach. Czytelnicy będą zachwyceni!" &lt;/i&gt;mogę tylko rzec, że może zachwycona aż nie jestem, ale na pewno bardzo zadowolona.&lt;br /&gt;Stawiam zatem zadowalającą &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i polecam fanom takich książek i nie tylko.&lt;br /&gt;Za książkę dziękuję wydawnictwu&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://swiatksiazki.pl/"&gt;&lt;img border="0" height="35" src="https://lh4.googleusercontent.com/-95tmyTkdD-4/TYX0JO_KxII/AAAAAAAAA_k/emMgkBxTilQ/s200/swiatksiazki.gif" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="file:///C:/Users/Kasia/AppData/Local/Temp/moz-screenshot.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;L. Barclay &lt;i&gt;"Za blisko domu"&lt;/i&gt;, wyd. "Świat Książki", Warszawa 2010, s. 380&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-4214266189311354669?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/4214266189311354669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/moje-drugie-spotkanie-z-linwoodem.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4214266189311354669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4214266189311354669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/moje-drugie-spotkanie-z-linwoodem.html' title='&quot;Za blisko domu&quot; Linwood Barclay'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-OFvyfAcjeyw/TYXkjn5oKII/AAAAAAAAA_c/sticugsFCgk/s72-c/lindwood.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-5989912740960270119</id><published>2011-03-14T09:59:00.002+01:00</published><updated>2011-04-05T18:19:35.457+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Amber'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 2'/><title type='text'>Leanna Renee Hieber "Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker"</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-o_yf18G6p0w/TX3UTuoq9aI/AAAAAAAAA-0/UiD75K_dCdo/s1600/amber.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh6.googleusercontent.com/-o_yf18G6p0w/TX3UTuoq9aI/AAAAAAAAA-0/UiD75K_dCdo/s320/amber.jpg" width="202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Długo zwlekałam z napisaniem czegoś o tej książce. Po pierwsze u mnie mały magiel życiowy- dużo się dzieje, wiosna za oknem i czasu też w sumie brak. Po drugie nie będę ukrywała, że mam z tą książką problem.&lt;br /&gt;Dlaczego?&lt;br /&gt;Może dlatego, że jest to moja pierwsza książka z tego gatunku. Może dlatego, że nie do końca ten gatunek mi podchodzi. Może też dlatego, że nastawiłam się na coś w tym stylu, ale coś lepszego!&lt;br /&gt;Może po porostu to nie był dobry czas na lekturę z działu fantasy...? &lt;br /&gt;A może to rzeczywiście dziwna książka, o dziwnej dziewczynie.... i dziwnych jej losach.&lt;br /&gt;Sam tytuł nam to podpowiada.&lt;br /&gt;"Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker" to książka o dziewczynie, którą nawiedzają duchy, słyszy ich głosy i nie rozumie dlaczego oraz o mężczyźnie, który został wybrany przez starożytną boginię, by chronił świat przed wysłannikami ciemności. Ich losy są nierozdzielnie związane ze sobą. Razem mają zamknąć wrota piekielnych czeluści, z których wydobywa się samo zło. Dokonać tego mogą tylko dzięki miłości i wypełnieniu swego przeznaczenia. Jednak nie jest to wcale takie proste. O nie! &lt;br /&gt;Akcja książki toczy się w wiktoriańskim Londynie, w którym spotkać możemy nie tylko dziwnych ludzi, ale i ... duchy, a nawet demony. Wszystko to opisane niezwykle nostalgicznie, poetycko i w sumie nastrojowo. Wręcz tajemniczo.&lt;br /&gt;Choć dla mnie trochę kiepsko. Nie weszłam w ten klimat, pewne momenty mocno mnie irytowały. Zdawały mi się nieco zbyt melodramatyczne, zbyt wyniosłe i zagmatwane. Drażniły mnie pewne opisy "miłości", sceny mające na celu ukazanie napięcia (nawet seksualnego) między bohaterami, a także jakaś taka ogromna naiwność głównej bohaterki.&lt;br /&gt;Nie sposób tu właśnie nie wspomnieć o głównej bohaterce. Otóż nasza Percy nie jest zwykłą dziewczyną. Dlaczego? Bo nie wygląda zwyczajnie - ma śnieżnobiałe włosy, biały kolor ciała i bardziej przypomina ducha niż człowieka. Jest bardzo zakompleksiona i kompletnie nie rozumie swoich nadprzyrodzonych mocy. Do czasu.&lt;br /&gt;Do czasu, aż ów wcześniej wspomniany mężczyzna - profesor Alexi Rychman zacznie odkrywać w niej kobietę i .... swoje przeznaczenie. Wtedy Percy przechodzi jakby przemianę. Nikłą, ale jednak.Wtedy to zaczyna się akcja rozkręcać, ale o tym to już nie mogę pisać, bo zdradziłabym wszystko. A tak się nie robi.&lt;br /&gt;Bo może jednak sięgniecie po tą książkę i udowodnicie mi, że to ja jej nie zrozumiałam, nie odkryłam jej piękna i zauważyłam tylko samą "dziwność". Inni już jej piękno odkryli bowiem w USA zebrała masę nagród, a nawet na Broadwayu przygotowywany jest na jej podstawie musical, w którym mają wystąpić laureaci Tony Award. &lt;br /&gt;Tak, i to by było na tyle.&lt;br /&gt;Ach... jeszcze zdjęcie. Książkę czytałam na przemian z robieniem na drutach (moja nowa szalona pasja) więc najczęściej lądowała w koszyku z robótką... tam też została sfotografowana.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-emSi6_nWIjs/TX3WSfLXM3I/AAAAAAAAA-8/SJzJTfp_s08/s1600/percy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh6.googleusercontent.com/-emSi6_nWIjs/TX3WSfLXM3I/AAAAAAAAA-8/SJzJTfp_s08/s320/percy.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mimo wszystko muszę wystawić niską ocenę &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;**2**&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, ale tak jak pisałam wcześniej- mam nadzieję, że ktoś odkryje to czego ja nie odkryłam i książką się zachwyci. Dodałabym jeszcze plusika za cudną okładkę, która niewątpliwie przykuła mój wzrok. &lt;br /&gt;Dziękuję też Wydawnictwu Amber, które książkę mi wysłało - mam nadzieję, że kolejne książki od Was bardziej przypadną mi do gustu. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.wydawnictwoamber.pl/"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-p9tuniG_wbA/TX3VOpDq5SI/AAAAAAAAA-4/jcIBcRiF0_w/s1600/logoamber.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;L. R. Hieber, &lt;i&gt;"Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Amber, Warszawa 2011, s. 367&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-5989912740960270119?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/5989912740960270119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/leanna-renee-hieber-dziwna-i-piekna.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5989912740960270119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/5989912740960270119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/03/leanna-renee-hieber-dziwna-i-piekna.html' title='Leanna Renee Hieber &quot;Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker&quot;'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-o_yf18G6p0w/TX3UTuoq9aI/AAAAAAAAA-0/UiD75K_dCdo/s72-c/amber.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-3859794551843390681</id><published>2011-02-27T13:46:00.003+01:00</published><updated>2011-04-05T18:35:20.758+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Nasza Księgarnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Cukiernia pod Amorem. Tom I i II" Małgorzata Gutowska - Adamczyk</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-2Njp3eACv8o/TWpHCgtNnkI/AAAAAAAAA90/6a2Bsd7b050/s1600/cukiernia_pod_amorem__zajezierscy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh6.googleusercontent.com/-2Njp3eACv8o/TWpHCgtNnkI/AAAAAAAAA90/6a2Bsd7b050/s200/cukiernia_pod_amorem__zajezierscy.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-3DztHmppSKI/TWpHDfUriPI/AAAAAAAAA94/xgbnAxuxDM4/s1600/1068_cukiernia_pod_amorem2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh3.googleusercontent.com/-3DztHmppSKI/TWpHDfUriPI/AAAAAAAAA94/xgbnAxuxDM4/s200/1068_cukiernia_pod_amorem2.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Slow book...." &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;Tak w dwóch słowach mogłabym opisać moje wrażenia z przeczytania obydwu tomów bestsellerowej sagi "Cukiernia pod Amorem".&lt;br /&gt;Jednak nie mam w zwyczaju pisać mało, ani też mówić mało nie potrafię... więc podzielę się z Wami moimi z deka dłuższymi przemyśleniami. Postaram się zatem uzasadnić te dwa pierwsze słowa, które towarzyszyły mi w głowie podczas książek czytania.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Slow book ... ponieważ dawno już tak dużo czasu nie zajmowało mi czytanie książki - i dawno już tak długie czytanie nie sprawiało mi tak dużej przyjemności. Dawno też sama nie zwlekałam tak ze skończeniem tego co czytam. Tak było właśnie z obiema "Cukierniami".&lt;br /&gt;Pierwszy tom czytałam już wcześniej jak wiecie, ale przed przeczytaniem tomu drugiego postanowiłam do niego wrócić. I to była bardzo dobra decyzja.&lt;br /&gt;Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że przy pierwszym razie kompletnie nie doceniłam "Cukierni pod Amorem. Zajezierscy", nie doceniłam jej tak jak powinnam!&lt;br /&gt;Czytając pierwszy raz oczekiwałam czegoś zupełnie innego niż dostałam - i do końca nie zrozumiałam całego sensu tej książki. Dopiero powtórne wejście w historię bohaterów "Cukierni pod Amorem" ukazało mi jej cały kunszt, sens i magię. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że akcja nie musi być szybka (a nawet nie może!), pewne wątki nie mogą się wyjaśnić, bohaterów musimy poznawać powoli, wczuwać się w nich i się z nimi zaprzyjaźniać.&lt;br /&gt;To wszystko właśnie czytane powinno być w tempie "slow"... by móc całkowicie zagłębić się w świat Gutowa i Zajezierzyc. By docenić każde słowo, które autorka nie bez powodu użyła, by zrozumieć każde zdanie, które składa się na naprawdę magiczną całość... niezmiernie ciekawą sagę od której nie sposób się oderwać.&lt;br /&gt;Z takimi wrażeniami po powtórnym przeczytaniu tomu I wyruszyłam w kolejną podróż do Zajezierzyc i Gutowa... ale nie tylko.&lt;br /&gt;W drugim tomie "Cukierni pod Amorem" razem z bohaterami książki odwiedzamy też Stany Zjednoczone, Płock i Warszawę. Obserwujemy losy bohaterów w trakcie bardzo ważnych wydarzeń dla narodu polskiego na przełomie XIX i XX wieku. Poznajemy nową rodzinę - Cieślaków- która jak się powoli dowiadujemy ma bardzo duże znaczenie dla przyszłych losów Zajezierskich.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-NsXFCSHyT7E/TWpEOF0BxQI/AAAAAAAAA9w/dsTx9PW0YZg/s1600/cukiernia.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh4.googleusercontent.com/-NsXFCSHyT7E/TWpEOF0BxQI/AAAAAAAAA9w/dsTx9PW0YZg/s320/cukiernia.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Podziwiać możemy portrety pięknych, silnych i zdecydowanych kobiet, które ukazują nam tą silną kobiecą stronę rodu Zajezierskich. Możemy obserwować niesamowite historie miłosne, które przybliżają nam też dawną obyczajowość, ukazują starą prawdę, że miłość musi zwyciężać i ekscytować.&lt;br /&gt;Czytając "Cukiernię pod Amorem. Cieślakowie" absolutnie nie możemy się nudzić, bowiem pojawia się coraz to więcej ciekawych bohaterów, a ich losy nakreślają nam historię rodu Zajezierskich, która w połączeniu z tomem pierwszy zaczyna tworzyć niezwykle ciekawą całość! &lt;br /&gt;I jak pomyślę co czeka nas w tomie trzecim- to już mam ciarki na plecach i odliczam dni do jego premiery!&lt;br /&gt;I tylko tutaj nie pasuje wyrażenie "slow" bo chciało by się rzec do wydawcy: szybciej, szybciej- my czekamy!!!! &lt;br /&gt;Autorce wypada podziękować za te piękne książki, wyrazić podziw nad umiejętnościami stworzenia ich oraz oznajmić, że czekam na tom trzeci niecierpliwie.&lt;br /&gt;A za obydwa tomy stawiam ogromną &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. I szalenie gorąco polecam wszystkim tym, którzy jeszcze z sagą nie mieli okazji się zapoznać! Żałujcie i pędem do księgarni zaopatrzcie się w nie. Nie pożałujecie! Choć wydaje mi się, że już niewiele jest osób, które do czytania "Cukierni" muszę namawiać. Moja rodzina też wsiąknęła... zatem naprawdę warto!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Gutowska-Adamczyk, &lt;i&gt;"Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy."&lt;/i&gt;, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2010, s. 472.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Gutowska - Adamczyk, &lt;i&gt;"Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie"&lt;/i&gt;, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2010, s. 472. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-3859794551843390681?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/3859794551843390681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/cukiernia-pod-amorem-tom-i-i-ii.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3859794551843390681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/3859794551843390681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/cukiernia-pod-amorem-tom-i-i-ii.html' title='&quot;Cukiernia pod Amorem. Tom I i II&quot; Małgorzata Gutowska - Adamczyk'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-2Njp3eACv8o/TWpHCgtNnkI/AAAAAAAAA90/6a2Bsd7b050/s72-c/cukiernia_pod_amorem__zajezierscy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-754075421790433047</id><published>2011-02-24T21:52:00.002+01:00</published><updated>2011-04-05T18:36:56.184+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. J.Santorski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 6'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>"Rady nie od parady czyli wierszyki z morałem" Małgorzata Strzałkowska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-70-uTWJSMQI/TWbAmrbWDsI/AAAAAAAAA84/KOPf6yMe-K8/s1600/rady.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-70-uTWJSMQI/TWbAmrbWDsI/AAAAAAAAA84/KOPf6yMe-K8/s320/rady.jpg" width="189" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W swojej pracy z dziećmi oprócz dzieci lubię to, że dzieci dzięki mnie mogą stykać się z książkami (tak, tak, notorycznie je do czytania zachęcam), ale i ja dzięki dzieciom z książkami stykać się mogę.&lt;br /&gt;Zatem ogromna była moja radość gdy pewnego poranka zauważyłam w rączce uroczej dziewczynki książkę - i to nie byle jaką - bo... lekturę, jak zostałam powiadomiona!&lt;br /&gt;I to świetną lekturę- jak zostało wykrzyczane ku mnie również !&lt;br /&gt;Zachwyciłam się tym bardziej, gdy zobaczyłam na okładce nazwisko autorki - pani Małgorzata Strzałkowska. No tak, przecież ja uwielbiam tą Panią, uwielbiam wszystko co wyjdzie spod jej pióra. Zatem i dzieciaki musiały ją polubić! &lt;br /&gt;Dlatego tym bardziej ucieszyłam się, że "Rady nie od parady, czyli wierszyki z morałem" moi ukochani drugoklasiści przerabiają na zajęciach. I się im podobają, i... nie zastanawiając się zasiedliśmy wszyscy do wspólnego czytania.&lt;br /&gt;Achów i ochów była pełna sala. Niektórzy się śmiali (całkiem prawidłowa reakcja), niektórzy komentowali (w sumie też całkiem poprawnie), a nie którzy gdy ja czytałam część wierszyków- porad recytowali z pamięci razem ze mną! Szok! Moje dzieciaki, aż tak zainteresowane?&lt;br /&gt;Dwadzieścia minut czytania minęło jak z bicza strzelił, a nam było mało! Nasz apetyt na wierszowane porady, podane w tak humorystyczny i sympatyczny sposób rósł, a zatwardziałe serca i ...uszy twardszych zawodników... skruszały i przysiadły się do mnie...prosząc "Czy może Pani od nowa?"&lt;br /&gt;No cóż mogłam! I mogłabym tak bez końca, bo za każdym razem odkrywałam coś nowego co mnie w wierszykach pani Strzałkowskiej cieszyło, zadziwiało i bawiło.&amp;nbsp; Szkoda tylko, że dzwonek wzywał uczniów, w tym właścicielkę użyczonej książki na lekcję, bo pewnie pod koniec dnia recytowalibyśmy wszyscy wiersze pani Małgosi na pamięć! &lt;br /&gt;A tytułowe rady... myślę, że w tym ciekawym sposobie podania nawet najoporniejszym przypadkom wryły się tam gdzie trzeba.&lt;br /&gt;Teraz szkoda nam tylko, że nie mamy pozostałych książeczek Pani Strzałkowskiej w naszej świetlicy, bo coś czuję, że nie tylko ja byłabym ich zagorzałą fanką! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czytanie umiłał nam Pingwin- Zakładka- prawda, że uroczy?:)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9Ny97NvR01c/TWbDuHb2G1I/AAAAAAAAA88/G35zav4YCkE/s1600/P230211_09.11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-9Ny97NvR01c/TWbDuHb2G1I/AAAAAAAAA88/G35zav4YCkE/s320/P230211_09.11.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wszyscy polecamy i zgodnym świetlicowym chórem stawiamy &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;******6******&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; ! Dodam jeszcze, że książka też pięknie wydana, ilustracje naprawdę ładne- nie straszą, lecz zachęcają do oglądania i czytania. To lubimy! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;M. Strzałkowska,&lt;i&gt; "Rady nie od parady czyli wierszyki z morałem"&lt;/i&gt;, wyd. Czarna Owca, Warszawa 2002, s. 68. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-754075421790433047?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/754075421790433047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/rady-nie-od-parady-czyli-wierszyki-z.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/754075421790433047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/754075421790433047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/rady-nie-od-parady-czyli-wierszyki-z.html' title='&quot;Rady nie od parady czyli wierszyki z morałem&quot; Małgorzata Strzałkowska'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-70-uTWJSMQI/TWbAmrbWDsI/AAAAAAAAA84/KOPf6yMe-K8/s72-c/rady.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-6173741271316876210</id><published>2011-02-22T20:11:00.000+01:00</published><updated>2011-02-22T20:11:07.179+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='losowanie'/><title type='text'>wylosowane +stosik</title><content type='html'>I po losowaniu.&lt;br /&gt;W związku z tym, że od rana borykam się dziś z ogromna migreną (a właściwie borykałam się, bo już mi przeszło prawie) to losowanie ekspresowe, bez wycinania losów, a z użyciem programu losującego- to mój pierwszy raz z takim programem.&lt;br /&gt;Losowanie przebiegało następująco:&lt;br /&gt;- wypisałam sobie na kartce szybcikiem osoby, które zdeklarowały zgłoszenie do losowania,&lt;br /&gt;- przypisałam numerki, zgodnie z kolejnością zgłaszania się&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZOZOBBaqte4/TWQIxrm5h0I/AAAAAAAAA8s/AfxJ90CO9CA/s1600/P220211_19.37_%255B03%255D.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZOZOBBaqte4/TWQIxrm5h0I/AAAAAAAAA8s/AfxJ90CO9CA/s320/P220211_19.37_%255B03%255D.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5nrMBOVdTF0/TWQI5oSLpTI/AAAAAAAAA8w/Y_FyJ-Runic/s1600/losowanie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="366" src="http://2.bp.blogspot.com/-5nrMBOVdTF0/TWQI5oSLpTI/AAAAAAAAA8w/Y_FyJ-Runic/s400/losowanie.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZOZOBBaqte4/TWQIxrm5h0I/AAAAAAAAA8s/AfxJ90CO9CA/s1600/P220211_19.37_%255B03%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- i wpisałam to co trzeba do maszyny losującej, a ta resztę zrobiła za mnie!&lt;br /&gt;I tak oto została wylosowana osoba z numerem 15, pod którym wedle moich obliczeń kryje się...&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;PAIDEIA&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; (proszę o kontakt na email)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gratuluję!!!!!!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;A wszystkim pozostałym dziękuję ogromnie za zgłaszanie się i za wszystkie miłe słowa, które pisaliście pod moim "roczkowym postem"- dobrze wiedzieć, że czytacie mnie, że mi kibicujecie i że mam dla kogo pisać:). Jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;No cóż muszę się Wam jeszcze pochwalić nowym stosem, który niepostrzeżenie urósł mi pod nosem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-T0HVdYb2F0M/TWQJzbHa9rI/AAAAAAAAA80/6j1ucRICe44/s1600/P220211_19.41_%255B01%255D.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-T0HVdYb2F0M/TWQJzbHa9rI/AAAAAAAAA80/6j1ucRICe44/s320/P220211_19.41_%255B01%255D.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Strasznie się z niego cieszę, bo są w nim po pierwsze książki na których mi bardzo zależało, po drugie w naprawdę korzystnych cenach!!!! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Np. "Fikołki na trzepaku", i "Wyścig z przeznaczeniem" za 9, 99, a "Wybieram życie" i "Kamienny Anioł" za 4,99 - w wyprzedaży w Auchan (w końcu na coś ten cuchnący sklep się przydał).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Obie "Prowincje", "Wyższe sfery" oraz "Okruchy przeszłości" z Targu z Książkami- dziewczyny dziękuję za świetną wymianę!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;"Dobrze, że żyłem" wygrana u Elwiki- z cudną kartką, która teraz służy za zakładkę i swoimi kolorami rozwesela.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;A dwie ostatnie dostałam w Walentynki. "Śmiejący się Policjant" od Wydawnictwa Amber,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;a "Szukając Noel" od najwspanialszego Męża miłego! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Żyć nie umierać! Szkoda tylko, że totalnie nie mam ostatnio czasu na czytanie, a jak już mam czas to migrena zapewnia mi wystarczające atrakcje. Dlatego stosy rosną, a w nich ginę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nic to, mam mocne postanowienie poprawy! I radość z tych stosów ogromną tak czy siak. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam za jakość zdjęć, ale totalnie nie mam dziś do tego głowy...zresztą do niczego dziś jej nie mam...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-6173741271316876210?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/6173741271316876210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/wylosowane-stosik.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6173741271316876210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/6173741271316876210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/wylosowane-stosik.html' title='wylosowane +stosik'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZOZOBBaqte4/TWQIxrm5h0I/AAAAAAAAA8s/AfxJ90CO9CA/s72-c/P220211_19.37_%255B03%255D.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-1747937964299313213</id><published>2011-02-20T17:40:00.001+01:00</published><updated>2011-02-20T20:12:06.556+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='losowanie'/><title type='text'>ROCZEK i losowanie! a co!</title><content type='html'>Jejku, jejku przegapiłabym!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3fYIqCP6a2o/TWFD-Yyer-I/AAAAAAAAA8o/usJgaouR_4w/s1600/One+year.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://3.bp.blogspot.com/-3fYIqCP6a2o/TWFD-Yyer-I/AAAAAAAAA8o/usJgaouR_4w/s200/One+year.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mój blog kończy dziś ROK!&lt;br /&gt;Ależ to minęło szybko! A ile się zmieniło!&lt;br /&gt;Wsiąknęłam w ten blogowy świat strasznie, już nie wyobrażam sobie życia bez pisania o książkach, które przeczytałam. Już nie wyobrażam sobie też życia bez czytania o tym co inni- czyli Wy- myślą o przeczytanych książkach.&lt;br /&gt;Blogi literackie - książkowe tworzą według mnie magiczny, piękny świat i dzielenie go z Wami przysporzyło mi samych dobrych chwil w tym roku. Cieszę się, że mogłam przekonać się, że są na świecie ludzie, którzy kochają książki tak jak ja, a nawet jeszcze bardziej, że są osoby, które tak jak ja chcą szerzyć czytelnictwo i same czytają nagminnie!&lt;br /&gt;Cieszę się też, że dzięki temu blogowi mogłam poznać naprawdę wiele wspaniałych osób, a z niektórymi mogłam nawiązać bliższe znajomości, nie tylko książkowe! &lt;br /&gt;Myślę też, że blog rozbudził mnie też czytelniczo- dzięki pisaniu i czytaniu Waszych blogów pokochałam polską literaturę, poznałam paru ciekawych autorów, stworzyłam niekończącą się liste lektur, które chcę przeczytać. A to wszystko ogromnie cieszy!&lt;br /&gt;Zatem chciałabym Wam ogromnie podziękować za to, że mam dla kogo pisać, że czytacie to co pisze i że czasem jeszcze dzielicie się ze mną opiniami.&lt;br /&gt;A żeby nie było, że tylko słowami dziękuję to.... zrobię LOSOWANIE!&lt;br /&gt;Chciałabym obdarować kogoś książką, którą sama zostałam obdarowana.&lt;br /&gt;Otóż do wylosowania jest książka Jana Antoniego Homy "Kręgi czyli kolejność zdarzeń". Pisałam o niej &lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/01/kregi-albo-kolejnosc-zdarzen-jan-antoni.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Co trzeba zrobić? Trzeba tylko wyrazić chęć bycia obdarowanym tą książką - zgłoszenia w komentarzach.&lt;br /&gt;Losowanie odbędzie się hm... 22 lutego. Zapraszam do zgłaszania się! I mam nadzieję, że komuś sprawi przyjemność ta książka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Chciałabym też podziękować Wydawnictwom, które przysyłają mi od czasu do czasu książki- naprawdę lubię czytać to co mi wysyłacie!&amp;nbsp; Ostatnio mam jakiś mały zastój czytelniczy, ale już wkrótce obiecane recenzje!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A sama sobie życzę samych dobrych książek przede mną, nieskończenie wielkich stosików i Waszego uczestnictwa w życiu mojego bloga.&lt;br /&gt;I chętnie bym zjadła taki book-cake:) &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-T4bl797jyU0/TWFDwZggNUI/AAAAAAAAA8k/OveMXek3Bqk/s1600/bookcake.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-T4bl797jyU0/TWFDwZggNUI/AAAAAAAAA8k/OveMXek3Bqk/s320/bookcake.gif" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-1747937964299313213?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/1747937964299313213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/roczek-i-losowanie-co.html#comment-form' title='Komentarze (57)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1747937964299313213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/1747937964299313213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/roczek-i-losowanie-co.html' title='ROCZEK i losowanie! a co!'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-3fYIqCP6a2o/TWFD-Yyer-I/AAAAAAAAA8o/usJgaouR_4w/s72-c/One+year.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>57</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-4365103993618410668</id><published>2011-02-09T11:07:00.003+01:00</published><updated>2011-04-05T18:37:13.182+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyd. Otwarte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na 5'/><title type='text'>"Jillian Westfield wyszła za mąż" Allison Winn Scotch</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TVJhjLg2krI/AAAAAAAAA8E/uxzYvqlnx5I/s1600/JW+wyszla+za+maz_okladka.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TVJhjLg2krI/AAAAAAAAA8E/uxzYvqlnx5I/s320/JW+wyszla+za+maz_okladka.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy jest na świecie ktoś kto mogąc cofnąć się w czasie i w jakimś stopniu móc zmienić swoje życie nie chciałaby tego zrobić?&lt;br /&gt;Czy jesteśmy stu procentowo pewni, że decyzję, które podjęliśmy w przeszłości, wpłynęły na nasze teraźniejsze życie pozytywnie, tak jak byśmy chcieli?&lt;br /&gt;Czy jest też może ktoś taki, kto w swoim życiu niczego nie żałuje, niczego nie chciałby zmienić i nic w jego teraźniejszości go nie uwiera?&lt;br /&gt;No przykro mi, ale ja takiej osoby nie znam. Zresztą sama pod opis takiej osoby absolutnie się nie kwalifikuję. Jednak mogłam o takiej osobie przeczytać. &lt;br /&gt;Jillian Westfield wiedzie życie wzorowej matki, pani domu i szczęśliwej żony. Ma trzydzieści lat, cudowną córeczkę, kochającego lecz zapracowanego męża i właściwie niczego jej nie brakuje. Można by&amp;nbsp; jej wiele pozazdrościć. Jednak... Jillian wcale nie wydaje się być szczęśliwa. I ciągle żyje swoją przeszłością- zastanawiając się, co by było gdyby podjęła kiedyś zupełnie inne decyzje. Czy byłaby szczęśliwsza, czy nie stałaby się tą kobietą, którą teraz jest, czy chciałaby nadal tego samego? &lt;br /&gt;Nasza bohaterka w jakiś magiczny sposób ma okazję się o tym przekonać. Pewnego ranka budzi się i ... okazuje się, że cofnęła się w czasie o siedem lat. Jest w związku ze swoim ówczesnym partnerem, pracuje w firmie reklamowej, wkrótce ma poznać swojego przyszłego męża... Dostaje jakby drugą szansę na ułożenie sobie życia. Od niej zależy jak to zrobi, czy zmieni swoje życie, czy pójdzie utartymi ścieżkami.&lt;br /&gt;Przeżywając swoje życie jakby na nowo Jilian przekonuje się co jest dla niej ważne, na czym jej tak naprawdę zależy, do czego dąży. Układa swoje życie czerpiąc z nabytych przez te siedem lat doświadczeń. Jak to życie sobie ułoży? O tym musimy już sami przeczytać- nie mogę bowiem zdradzić sedna tej książki. Powiem tylko, że warto się dowiedzieć jak potoczyły się losy Jilian, a czytając o nich warto samemu się trochę zastanowić&amp;nbsp; nad swoimi wyborami, nad swoimi bolączkami dnia codziennego i albo coś zmienić, albo iść wytyczoną przez siebie drogą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TVJlGtAEpgI/AAAAAAAAA8I/0rXNAq5GwOc/s1600/P060211_15.46_%255B02%255D.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TVJlGtAEpgI/AAAAAAAAA8I/0rXNAq5GwOc/s320/P060211_15.46_%255B02%255D.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czytałam przede wszystkim w podróży, książka zatem sfotografowana z ułamkiem torebki- bo ciągle z niej ją wyjmowałam. Dokupiłam sobie ostatnio lampkę przenośną na klipsie do czytania właśnei w podróży co mnie ogromnie cieszy- w końcu mogę czytać nawet w samochodzie nocą:). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A książce stawiam &lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;*****5*****&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;- czasem warto w zwykłym czytadle (nic książce nie ujmując!) znaleźć trochę mądrości - takich zwykłych , życiowych i czytać o nich tak normalnie, nieśpiesznie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę tylko o jednym co mnie zastanawia jeszcze napisać- zastanawia mnie tytuł książki... niby odnosi się do niej, a jednak trochę mi się z nią nie łączył. Bardziej odpowiadał mi tytuł w wersji oryginalnej ("Time o My Life").&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TVJnNmnxZpI/AAAAAAAAA8M/yP_NFkCBZ3k/s1600/otware.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Książkę przeczytałam dzięki &lt;a href="http://www.otwarte.eu/"&gt;Wydawnictwu Otwarte&lt;/a&gt;, któremu bardzo za to dziękuję, a zainteresowanych książką posyłam do księgarni, 23 lutego książka będzie miała swoją premierę. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;A. W. Scotch, &lt;i&gt;"Jillian Westfield wyszła za mąż"&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2011, s. 270&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-4365103993618410668?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/4365103993618410668/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/jilian-westfield-wysza-za-maz-allison.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4365103993618410668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/4365103993618410668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/jilian-westfield-wysza-za-maz-allison.html' title='&quot;Jillian Westfield wyszła za mąż&quot; Allison Winn Scotch'/><author><name>Kaś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309360386770834370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='15' src='http://1.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/S-59neOLjTI/AAAAAAAAAV0/gJMmR4O90T0/S220/ist2_2392883-something-to-say.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TVJhjLg2krI/AAAAAAAAA8E/uxzYvqlnx5I/s72-c/JW+wyszla+za+maz_okladka.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-642383095953677519.post-894757173762031491</id><published>2011-02-02T13:52:00.001+01:00</published><updated>2011-02-02T14:11:59.765+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><title type='text'>stosik samochwały</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TUlPaRsivrI/AAAAAAAAA7c/vUnzt5VoR10/s1600/P020211_13.15.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;Skoro już wpadłam w taki samochwalczy ton, to pochwale się (a jakże!) jeszcze stosikiem, który udało mi się znowu zebrać. Oto i on:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TUlPaRsivrI/AAAAAAAAA7c/vUnzt5VoR10/s1600/P020211_13.15.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TUlPaRsivrI/AAAAAAAAA7c/vUnzt5VoR10/s320/P020211_13.15.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Arabska perła" i "Książę mgły" pożyczone od kochanej siostry. Uwielbiam to, że mogę się z nią książkami zamieniać- wszystko zostaje w rodzinie:)&lt;br /&gt;&amp;nbsp;"Sto lat samotności" i "Przeciwieństwo miłości" - też pożyczone - od kochanej koleżanki :) &lt;br /&gt;"Zupełnie nowy przyjaciel", "Dziewczyna o szklanych stopach" - oczywiście promocja w Matrasie- tak ja też się jej nie oparłam.&lt;br /&gt;"Mariola, moje krople"- od mojego kochanego "Świata książki" - no jak ich nie lubić?:)&lt;br /&gt;"Miecz ciemności" i "Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker" - to owoc nowo nawiązanej współpracy z Wydawnictwem Amber - mam nadzieję, że przypadną mi do gustu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I właśnie jak pisałam ten post to... przyszła jeszcze jedna paczka. Z Wydawnictwa Otwarte ! Rany julek jak mnie to ucieszyło. Zwłaszcza, że to książki na które mam ogromną chrapkę.&lt;br /&gt;"Siedem lat później" - zapowiada się naprawdę dobrze, a najnowsza jeszcze przedpremierowa "Jillian Westfield wyszła za mąż"chbya jeszcze lepiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TUlSwobAWxI/AAAAAAAAA7g/uHA3qfng7ts/s1600/P020211_13.42.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_gMFHbGHXdXg/TUlSwobAWxI/AAAAAAAAA7g/uHA3qfng7ts/s320/P020211_13.42.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;No i pięknie- teraz nie wiem za co brać się najpierw- a stosy ustawione wcześniej też się o moją uwagę dopominają. &lt;br /&gt;I "Bluszcz" jeszcze kusi! Ach jak ja to lubię!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/642383095953677519-894757173762031491?l=achyochyzksiazka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/feeds/894757173762031491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://achyochyzksiazka.blogspot.com/2011/02/stosik-samochway.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/642383095953677519/posts/default/8947571737620
